REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dwa oblicza polskiej gospodarki. Usługi i IT rosną, produkcja pod presją kosztów

2026-05-02 07:01, akt.2026-05-02 11:09
publikacja
2026-05-02 07:01
aktualizacja
2026-05-02 11:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost PKB w 2026 r. powinien wynieść 3,5 proc., jednak jest poważne ryzyko, że aktywność gospodarcza okaże się niższa – wynika z raportu PKO BP. Polską gospodarkę mogą spowolnić m.in. rosnące koszty surowców i gorsza koniunktura w UE.

Dwa oblicza polskiej gospodarki. Usługi i IT rosną, produkcja pod presją kosztów
Dwa oblicza polskiej gospodarki. Usługi i IT rosną, produkcja pod presją kosztów
fot. Marcin Szkodziński / / FORUM

„Nasz scenariusz bazowy zakłada wciąż wzrost PKB Polski w 2026 o 3,5 proc., ale ryzyka dla niego są znaczne i wyraźnie przechylone w dół. Stabilizująco na koniunkturę działa niezła sytuacja polskich konsumentów i zaplanowana ogromna skala inwestycji, w tym ze wsparciem z KPO, funduszu spójności i wydatków na obronność. Perspektywy osłabia jednak wyraźny wzrost kosztów surowców (wg prognozy Banku Światowego średnio o 16 proc. w 2026 r.), osłabienie koniunktury w UE oraz możliwy wzrost konkurencji w przypadku niektórych produktów. Duży wzrost kosztów zaobserwowały już m.in. sektor transportowy i chemiczny, ale obawy o podwyżki dotyczą wielu branż” – napisali ekonomiści PKO BP w raporcie.

Dodali, że słabsza koniunktura może wpływać na obniżenie produkcji, ale jednocześnie wyższe ceny mogą zwiększyć przychody firm. Dlatego uważają oni, że w tym roku przychody firm wzrosną o 4-8 proc.

„Szok podażowy wywołany wojną na Bliskim Wschodzie będzie kolejnym testem odporności dla społeczeństw, rządów i gospodarek, mimo że odczuwamy jeszcze długoterminowe konsekwencje poprzednich. Na szczęście polska gospodarka w tym turbulentnym otoczeniu zewnętrznym wykazywała niezwykłą odporność ze wzrostem realnego PKB w latach 2022-2025 średnio o 3,1 proc. rocznie, wobec wzrostu o 1,6 proc. w całej UE-27. Choć część branż, szczególnie przemysłowych i nastawionych na eksport, nie wyszła jeszcze całkowicie na prostą po poprzednich zawirowaniach, przeciętnie wyniki finansowe polskich firm w przededniu obecnego kryzysu nie były złe” – stwierdzili eksperci PKO BP.

Przypomnieli, że w 2025 r. – mimo „asertywnej polityki handlowej USA, nasilenia konkurencji z Azji i dezinflacji” - przychody firm wzrosły o 2,8 proc.

Wakacje na giełdzie

„Wśród dużych branż szybkim wzrostem przychodów wyróżniały się: usługi profesjonalne (IT, informacja, prawo, reklama, badania naukowe) i czasu wolnego (gastronomia, hotele, biura podróży, sport), naprawa i konserwacja maszyn i urządzeń oraz przemysł spożywczy. Z kolei spadki przychodów zanotowały energetyka, wydobycie węgla, produkcja urządzeń elektrycznych i elektronicznych, wyrobów chemicznych i leków oraz odzieży i tekstyliów” – stwierdzili ekonomiści PKO BP. (PAP)

ms/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bha
Czyli co?. Znów Niby nie jest tak żle a nawet Niby Dobrze?.
samsza
Zamiast "presja kosztów" napiszcie, że inflacja będzie kosmiczna.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki