Jeszcze kilka miesięcy temu krótkoterminowe lokaty o zmiennym oprocentowaniu były dla klientów sporą niewiadomą. Atrakcyjne warunki mogły zmienić się na niekorzyść po kolejnym posiedzeniu RPP. Brak zmian stóp procentowych NBP nie oznacza jednak, że na pewno zakładana dziś lokata np. 6-miesięczna zachowywać się będzie tak, jak lokata o stałym oprocentowaniu.
Stopy procentowe stoją w miejscu, a Rada Polityki Pieniężnej zapowiada, że zmian nie będzie co najmniej do połowy przyszłego roku. Później można spodziewać się raczej podwyżek niż kolejnych cięć.
![]() | Ranking lokat Bankier.pl |
Często powtarzana zasada głosi, że depozyty o stałym oprocentowaniu są lepszym wyborem, gdy spodziewamy się spadku stóp procentowych, a o zmiennym, gdy możliwy jest ich wzrost. Przed nami co najmniej 7 miesięcy, w których parametry ustalane decyzjami RPP nie będą się zmieniać. Jeśli planujemy przetrzymywać środki na lokacie przez krótki okres, do pół roku, to typ oprocentowania nie powinien zatem mieć znaczenia. Jednak diabeł tkwi w szczegółach.
Regulamin to podstawa

Banki w różny sposób formułują zasady zmiany stawek oprocentowania depozytów. Punktem odniesienia dla oprocentowania mogą być m.in.:
stopy procentowe NBP,
wskaźniki z rynku międzybankowego - np. WIBID 1M,
inne wskaźniki makroekonomiczne - np. wskaźnik inflacji.
Przykładowo Polski Bank Spółdzielczy w Ciechanowie, oferujący lokatę zakładaną przez internet, uzależnia stawkę od stopy redyskonta weksli NBP powiększonej o 0,25 pp. Taka lokata będzie przez najbliższe miesiące zachowywać się jak lokata o stałym oprocentowaniu.
Z kolei SK Bank, oferujący eLokatę 24, zastrzega w regulaminie możliwość zmiany stawki oprocentowania, jeśli zmieni się jedna ze stóp ustalanych przez RPP lub wskaźniki WIBID 1M i WIBID 3M. Aby bank mógł zmodyfikować oprocentowanie, zmiana wskaźnika musi przekraczać 0,1 pp. i wydarzyć się w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Mimo że wskaźniki na rynku międzybankowym są znacznie bardziej płynne niż stopy NBP, to w ostatnim czasie zachowują się bardzo stabilnie. Przy takiej formule ustalania oprocentowania w najbliższych miesiącach zmiany są mało prawdopodobne.
Czasem sposób ustalania oprocentowania bywa jednak znacznie mniej przejrzysty. Przykładowo jedna z lokat InvestBanku w swoim regulaminie zawiera zapis, iż stawka oprocentowania może zmienić się, jeśli zmodyfikowane zostaną co najmniej dwa spośród czynników: poziomu kształtowania się rezerw obowiązkowych, stóp procentowych NBP, stopy oprocentowania lokat na rynku międzybankowym, poziomu rentowności bonów skarbowych, składki płaconej przez bank na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W teorii takie sformułowanie warunków daje bankowi sporą swobodę modyfikowania cennika, gdyż nie jest podany nawet kierunek zmiany oprocentowania. W praktyce spośród podanych wskaźników większość zmienia się rzadko i okazji do zmiany cennika w warunkach stabilności stóp RPP będzie niewiele.
Zmienne oprocentowanie nie zwycięża w rankingach
Lokaty o zmiennym oprocentowaniu są na polskim rynku w zdecydowanej mniejszości. Ich warunki rzadko dają im pierwsze miejsca w rankingach. Zazwyczaj czołówki zestawień okupują oferty promocyjne, przeznaczone dla klientów, którzy zdecydują się przenieść do banku swoje oszczędności. Jeśli jednak natrafimy na ofertę, która nam odpowiada (np. na dłuższy termin), to należy zajrzeć do regulaminu i sprawdzić, jak rozwiązano kwestię zmian cennika. Im bardziej przejrzyste warunki, tym mniejsza szansa na nieprzyjemną niespodziankę w przyszłości.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl




























































