Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform ogłosiła podwyżkę urzędowych cen detalicznych paliw. Benzyna zdrożeje o 6,4%, zaś olej napędowy o 7% i będzie to druga w tym roku podwyżka na stacjach Chińskiej Republiki Ludowej – obecnie drugiego na świecie konsumenta ropy naftowej.
Wyższe ceny mogą skłonić Chińczyków do ograniczenia zużycia paliw, co powinno się przełożyć na zmniejszenie globalnego popytu na ropę naftową. Droższe paliwa mogą się też przyczynić do osłabienia wzrostu gospodarczego i utrzymania restrykcyjnej polityki monetarnej w Państwie Środka.
To już kolejne argumenty przemawiające za spadkiem cen ropy. W ostatnich dniach na rynek dotarły informacje o wzroście dostaw surowca z Arabii Saudyjskiej i możliwości ich dalszego zwiększenia. Analitycy sądzą, że publikowany jutro raport Departamentu Energii pokaże wzrost amerykańskich zapasów ropy do najwyższego poziomu od pół roku.
Źródło: Bankier.pl
Rosnące dostawy, ryzyko ograniczenia popytu w Chinach i Europie oraz coraz większe zapasy powoli zaczynają skłaniać spekulacyjnie nastawionych uczestników rynku do zamykania długich pozycji w kontraktach na ropę. O godzinie 14:30 za baryłkę ropy Brent płacono 123,45 USD, czyli o 1,2% mniej niż w poniedziałek oraz o 2,8% mniej niż na początku marca.
K.K.





























































