REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy Grupa Lotos działała na swoją szkodę?

2007-10-10 08:02
publikacja
2007-10-10 08:02
Grupa Lotos miała wspierać litewskiego biznesmena powiązanego z rosyjskim wywiadem - napisał tygodnik "Wprost", ogłaszając, iż odkrył kulisy jednej z największych afer ostatnich lat. Grupa Lotos odpiera zarzuty jako nieprawdziwe.

Według tygodnika pod koniec ubiegłego roku Grupa Lotos podpisała umowę wspierającą starania spółki LL investicijos o koncesję na poszukiwanie i wydobycie ropy na Litwie. O tę samą koncesję miała zabiegać spółka Geonafta, w której mniejszościowe udziały ma należący do Grupy Lotos Petrobaltic. Lotos miał zatem działać na swoją szkodę.

Według "Wprost" LL investicijos jest powiązana z Rimantasem Stonysem oskarżanym o związki z rosyjskim wywiadem i głównym udziałowcem Dujotekany, firmy pośredniczącej w sprzedaży gazu Gazpromu. Sprawą ma zajmować się ABW i gdańska prokuratura. ABW zasłania się tajemnicą, za to w prokuraturze dowiedzieliśmy się, iż takiej sprawy nie ma.

- Informujemy, że zawarte w publikacji stwierdzenia na temat Grupy Lotos są nieprawdziwe. Szkodzą one wizerunkowi oraz ważnym interesom spółki i bezpodstawnie szkalują dobre imię osób nią zarządzających - podała Grupa Lotos w komunikacie. - Działania podjęte przez Grupę Lotos w związku z przetargiem na koncesje na poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej były transparentne, zgodne z prawem i etyką prowadzenia biznesu.

Drugim wątkiem afery według "Wprost" ma być pożyczka wysokości 30 mln dolarów udzielona firmie Ammotrade Ltd. przez litewskie spółki zależne Lotosu.

- 6 lipca minister gospodarki skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za nadzór właścicielski nad przedsiębiorstwem Petrobaltic - powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. Chodzi o transakcje zawarte 25 października 2006 r. przez spółki Geonafta i Genciu Nafta. W ich wyniku m.in. spółka Genciu Nafta udzieliła niezabezpieczonej pożyczki spółce Ammotrade Ltd. zarejestrowanej na Seszelach, przez co miało dojść do "wyprowadzenia" aktywów Grupy Lotos w wysokości 30 mln dolarów.

O tym, że prokuratura zajmuje się tą sprawą "Dziennik Bałtycki" informował już we wrześniu. Była ona bowiem pretekstem do odwołania przez resort skarbu Pawła Olechnowicza. Po wyjaśnieniach zarządu resort jednak wycofał się, a Olechnowicza poparła rada nadzorcza spółki. Grupa Lotos wydała wtedy komunikat w tej sprawie, informując, że transakcje były zgodne z litewskim prawem i dotyczyły spółek, w których Petrobaltic jest pośrednim mniejszościowym udziałowcem i nie miała na nie bezpośredniego wpływu, a poza tym informowała o nich resort i prokuraturę.

Z naszych informacji wynika, że Lotos nie ma spółek zależnych na Litwie, a jedynie stowarzyszone. Petrobaltic ma mniejszościowe udziały w spółce UAB Naftos Gavyba, a ta z kolei w Genciu Nafta i Geonafta. Według Grupy Lotos przedstawiciele Petrobalticu głosowali przeciwko zaakceptowaniu transakcji, jednak zostali przegłosowani przez akcjonariusza większościowego.

Czy doszło do nieprawidłowości, wyjaśni śledztwo gdańskiej prokuratury.

NaszeMiasto.pl
Jacek Klein
Źródło:NaszeMiasto.pl
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki