„Należy uznać, że celem działania pozwanego (BRE Banku — red.) było wyprowadzenie za pomocą kontrolowanego przez siebie zarządu Pozmeatu z majątku tej spółki jej najwartościowszego składnika, to jest udziałów w spółce będącej właścicielem nieruchomości położonej w strefie Starego Miasta w centrum Poznania” — można przeczytać w pozwie złożonym w sądzie przez syndyka Pozmeatu. Jednoczesnie syndyk chce, aby sąd zabezpieczył jego roszczenia.
Analitycy na razie wypowiadają się ostrożnie o sprawie. — Samo złożenie pozwu to jeszcze za mało, aby ocenić wpływ sprawy na BRE Bank — cytuje wypowiedź jednego z nich „Puls Biznesu”. Konkretniejszy jest Marcin Jabłczyński z CAIB: „Jeśli sąd przychyli się do roszczeń syndyka, będzie to bardzo zła wiadomość na BRE. Kwota jest bardzo duża i przegrana na pewno wpłynie na obniżenie wyceny akcji banku na giełdzie i mocno będzie rzutować na wyniki finansowe.”
Pozmeat był kiedyś jednym z najnowocześniejszych zakładów w polskiej branży mięsnej. Jednak działania BRE Banku wraz z grupą innych akcjonariuszy miały doprowadzić Pozmeat do upadłości – twierdzi syndyk. Wszystko dzięki silnym relacjom personalnym lub kapitałowym, które pozwoliły na przeprowadzenie transakcji taniego przejęcia części majątku spółki.
BRE Bank ze spokojem przyjął informację o pozwie syndyka Pozmeatu. „Syndyk może robić to, co uznaje za stosowne. Spotkamy się na sali sądowej i tam będziemy wyjaśniać swoje racje” mówi „Pulsowi Biznesu” Jolanta Pankiewicz, wicedyrektor departamentu inwestycji kapitałowych BRE Banku, a swego czasu szefowa rady nadzorczej Pozmeatu. Dodaje, że zarzut o zaniżonej cenie kupna majątku jest bezpodstawny. „Zgadzam się, że pojawiały się wyceny z kwotą powyżej 100 mln zł. Były one jednak sporządzone przy całkowicie błędnym założeniu, że na terenie tych nieruchomości można wybudować centrum handlowo-usługowe. Okazuje się jednak, że całość terenu to zabytek, więc jakiekolwiek większe prace nie wchodzą w grę” - tłumaczy Jolanta Pankiewicz. Przedstawiciele banku twierdzą również, że odkupienie nieruchomości od Pozmeatu miało poprawić płynność finansową spółki, a od tego czasu nie pojawił się kupiec chcący zapłacić za aktywa więcej, niż BRE Bank za nie zapłacił.
M.D.
Źródło: „Puls Biznesu”






























































