Obawy o przyszłość Grecji, które od dwóch dni skutecznie dołują notowania indeksów na Zachodzie, dziś dotarły do Polski. WIG wprawdzie zdołał nad ranem poprawić siedmioletnie maksima, popołudnie przyniosło jednak silne przeceny notowanych na GPW spółek.


Na arenie międzynarodowej ważą się losy Grecji. Deklaracje greckiego rządu dotyczące pustej kasy państwowej w Atenach i zapowiedzi wierzycieli sugerujące, że Ateny nie powinny liczyć na ustępstwa, rodzą silne obawy dotyczące pokrycia przez Grecję zapadających w najbliższych dniach zobowiązań. Niepewność zmaterializowała się na rynkach, które tydzień kończą w bardzo słabym stylu. Pod koniec giełdowego dnia strata DAX-a zanotowana podczas dzisiejszej sesji wynosiła 2,4%, włoski FTSE MIB tracił 2,2%, a paryski CAC40 1,6%. Osuwała się także giełda grecka, która zanotowała straty sięgające 3%.
Spadki nie ominęły również Polski. Mimo niezłego początku sesji, nadwiślańskie indeksy szybko znalazły się pod kreską. Ostatecznie WIG zakończył dzień 1,26% pod kreską. Najmocniej szerokiemu rynkowi ciążyły blue chipy - WIG20 stracił dzisiaj aż 1,59%. Najsłabiej w jego składzie spisywały się akcje Synthosa (-4,2%) oraz PZU (-3,0%). Ponad 2% straty zanotowali także akcjonariusze BZ WBK, Polsatu i mBanku. Ponad kreską zdołały się utrzymać jedynie trzy spółki; Eurocash, Tauron i Bogdanka. Najwięcej zyskiwała ostatnia z nich - Lubelski Węgiel umocnił się o 1,3%.
Indeks średnich spółek - mimo świetnej postawy Kernela (+5,7%) - stracił 0,78%. Indeks obciążały mocne przeceny banków: Getin Noble (-4,6%), Millennium (-2,0%) i Handlowego (-2,0%) oraz spółek, które niedawno opuściły WIG20: JSW (-2,2%) i Lotosu (-2,7%). Najlepiej na rynku wypadły spółki małe, jednak sWIG80 również zakończył dzień pod kreską (-0,36%).
Adam Torchała






























































