Będzie kolejna próba skrócenia terminu zwrotu różnicy VAT z 60 do 30 dni. Była to najważniejsza zmiana zapowiadana w ramach pracy przy ustawie deregulacyjnej bis. Wówczas nie zgodził się na nią resort finansów. Na razie wiadomo tylko tyle, że kolejna ustawa deregulacyjna ma skrócić procedury administracyjne oraz sprawić, że pieniądze pobierane od przedsiębiorców będą szybciej do nich wracać. Część ekspertów w ogóle wyeliminowałoby potrzebę wpłacania do urzędów jakichkolwiek pieniędzy tylko po to, by je z powrotem transferować do przedsiębiorców.
Pierwsza ustawa deregulacyjna, która weszła w życie lipcu rok temu wprowadziła możliwość posługiwania się urzędach oświadczeniami zamiast zaświadczeń. Petent nie musi udowadniać urzędnikowi, że np. był niekarany. Wystarczy, że złoży zwyczajne oświadczenie. Jeżeli kłamie, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Niestety przepis ten jest krytykowany. O ile w urzędach nie wymaga się już zaświadczeń, o tyle prywatne firmy wciąż je stosują., np. żądają przyniesienia zaświadczeń o niekaralności od potencjalnych pracowników.
Druga ustawa znosząca bariery administracyjne, potocznie nazywana ustawą deregulacyjną bis, zmieniła ostateczny termin do wykorzystania zaległego urlopu. Wcześniej był to 31 marca, a teraz 30 września.
Znak firmowy Ministerstwa Gospodarki
Ustawy deregulacyjne to znak firmowy Ministerstwa Gospodarki. Ich celem jest usuwanie zbędnych barier administracyjnych. Zwykle ich koszty wyceniają na kilka miliardów złotych rocznie. Po wprowadzeniu nowego prawa ogłaszają triumf, że przedsiębiorcy i obywatele łącznie zaoszczędzą np. 3 mld zł rocznie. Na koszty składa się czas poświęcony na dojazdy do urzędów, procedury administracyjne i tworzenie zbędnej dokumentacji. To są tylko luźne szacunki, ale nawet jeżeli są mocno przeszacowane, to i tak warto wprowadzać te zmiany.
Politycy przekonują, że jest to żmudny proces, ponieważ jedna ustawa zwykle ingeruje w kilkadziesiąt innych aktów prawnych. Z drugiej strony eksperci twierdzą, że rząd po prostu bohatersko walczy z problemami, które sam stworzył.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Internet lekarstwem na bezrobocie
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Sukces cudzoziemców na polskim rynku pracy
» Internet lekarstwem na bezrobocie
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Sukces cudzoziemców na polskim rynku pracy
































































