Transformacja energetyczna to kluczowy element przywracania konkurencyjności polskiej gospodarce - powiedział w środę w Siemianowicach Śląskich minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.


Minister Domański wziął w środę udział w podpisaniu umowy zakładu Rosomak z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną w sprawie wsparcia na kwotę 57 mln zł inwestycji zwiększających zdolności produkcyjne.
Podczas briefingu szef MF był pytany m.in. co oznaczają ewentualne zmiany systemu ETS dla polskiego budżetu i szerzej gospodarki, jaki ma on wpływ na finanse publiczne i co należałoby z nim zrobić.
ReklamaZobacz także
Domański zaznaczył, że wobec doświadczeń wieloletniego funkcjonowania systemu ETS rząd ma postulaty i rozwiązania dotyczące jego zmiany. - Zdajemy sobie sprawę, że transformacja energetyczna, o której dziś mówił w Gdańsku premier Tusk, to kluczowy element przywracania konkurencyjności polskiej gospodarce - wskazał.
- Ceny energii dla polskich gospodarstw domowych, polskich firm, muszą być po prostu niższe i dlatego budujemy źródła energetyki wiatrowej na lądzie, na morzu, inwestujemy w fotowoltaikę, inwestujemy dziesiątki miliardów złotych w sieć energetyczną, aby prąd dla domów, dla firm, był po prostu tańszy - zadeklarował.

Wyraził satysfakcję, że polskie stanowisko ws. ETS ma coraz szersze poparcie. - Nasze stanowisko odnośnie ETS2 jest - myślę - wszystkim znane. Jeżeli chodzi o sam system ETS, to domagamy się chociażby ukrócenia spekulacji - podkreślił szef MF.
Dopytywany o realne działania i perspektywę dotyczącą obniżenia cen energii dla np. przedsiębiorstw energochłonnych Domański przypomniał, że odnawialne źródła już działają, a prąd z pierwszych morskich farm wiatrowych popłynie w tym roku.
- Więc to nie jest perspektywa wielu dekad. A tych inwestycji, w OZE, sieć energetyczną i energetykę jądrową będzie coraz więcej - zaznaczył.
- Równocześnie pracujemy w Ministerstwie Rozwoju i Technologii nad specjalnym programem, który ma umożliwić wsparcie branż energochłonnych. Mówimy tu o bezpośrednim wsparciu inwestycji, o pewnych ulgach, po to, aby przemysł energochłonny miał korzystniejsze warunki konkurowania z rywalami, czy to spoza Unii Europejskiej, ale także, umówmy się, z państw będących w Unii Europejskiej - wyjaśnił.
Pytany o program wsparcia dla hutnictwa, wypracowywany w resortach przemysłu, a potem energii, szef MF zapewnił, że regularnie spotyka się z branżami hutniczą, produkcji materiałów budowlanych czy innymi eksponowanymi na koszty energii.
- Będziemy z nimi konsultować wszystkie rozwiązania, tak aby one weszły możliwie szybko w życie. Wiemy, że wiele sektorów czasu do stracenia nie ma i musimy pomóc sektorom energochłonnym. Niestety płacimy tu też rachunek za bezczynność PiS-u w trakcie 8 lat ich rządów - zaznaczył Domański.
W czwartek, 19 marca, odbędzie się unijny szczyt ws. ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.
Zgodnie z przygotowanym przez resort klimatu i środowiska stanowiskiem Polska opowiada się za głęboką reformą systemu ETS i postuluje rezygnację z obowiązkowego wdrażania ETS2 do 2030 r.
Polska chce zwiększenia alokacji bezpłatnych uprawnień dla przemysłu, także dla branż objętych dziś innymi mechanizmami ochronnymi, jak CBAM, który dotyczy granicznego podatku węglowego. Polska będzie zabiegać o dalsze wsparcie ciepłownictwa i zwiększenie środków na modernizację przemysłu. Polska ma również starać się o wzmocnienie mechanizmów chroniących system przed spekulacjami oraz zmniejszenie obciążeń kosztami ETS dla przemysłu obronnego. (PAP)
mtb/ mmu/




























































