WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ciepłownictwo w centrum transformacji: czas, koszty i bezpieczeństwo

2026-04-29 11:00
publikacja
2026-04-29 11:00

Transformacja ciepłownictwa to nie tylko zamiana paliw, ale przebudowa systemów, miliardowe inwestycje i pogodzenie dekarbonizacji z bezpieczeństwem dostaw oraz cenami ciepła. A to wszystko pod presją czasu, kosztów i regulacji.

Ciepłownictwo w centrum transformacji: czas, koszty i bezpieczeństwo
Ciepłownictwo w centrum transformacji: czas, koszty i bezpieczeństwo
Transformacja ciepłownictwa to złożony i kosztowny proces przebudowy systemów energetycznych, który wymaga jednoczesnego zapewnienia bezpieczeństwa dostaw, stabilnych cen i redukcji emisji CO2 przy użyciu wielu różnych technologii i w warunkach silnej presji regulacyjnej oraz czasowej.

Partnerem publikacji jest Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej

– Wszyscy rozmawiają dziś o transformacji elektroenergetyki, a tymczasem ciepłownictwo pozostaje trochę w cieniu, choć ciepła przez lata zużywaliśmy więcej niż energii elektrycznej. Tym bardziej to obszar kluczowy dla powodzenia całej transformacji – stwierdził Marcin Laskowski, wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej ds. regulacji oraz prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
W panelu o skali wyzwań stojących przed rynkiem ciepłownictwa debatowali przedstawiciele regulatora rynku, biznesu i organizacji branżowych. Eksperci byli zgodni, że transformacja ciepłownictwa musi być rozpatrywana nie tylko przez pryzmat dekarbonizacji, ale także odporności systemu i bezpieczeństwa energetycznego kraju.
– Dziś mierzymy się co najmniej z czterema grupami ryzyk: dostępnością paliw i surowców, niestabilnością ich cen, wahaniami cen uprawnień do emisji CO2 oraz ryzykiem przerwania łańcuchów dostaw, zarówno dla nowych inwestycji, jak i dla bieżącej eksploatacji źródeł – wyliczał Marcin Laskowski.

Jedna technologia to błąd

Jak dodał, bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa staje się dziś local content.
– Jeżeli komponenty i części do budowy infrastruktury mamy na miejscu, ograniczamy ryzyko opóźnień inwestycji i wzmacniamy odporność całego systemu. Bezpieczeństwo energetyczne to już nie tylko ochrona fizyczna infrastruktury. To również cyberbezpieczeństwo, bo energetyka bardzo mocno się digitalizuje i musi być przygotowana na potencjalne zagrożenia w sieci – podkreślił.
Renata Mroczek, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, zwracała uwagę, że wojna w Ukrainie, konflikt na Bliskim Wschodzie i kolejne kryzysy obnażyły słabości polskiego systemu energetycznego, w tym ciepłownictwa.
– To trudne doświadczenie, ale paradoksalnie także szansa, bo dzięki temu dokładnie wiemy, nad czym musimy pracować. Stabilność może być dziś naszą przewagą – powiedziała.
Jej zdaniem dużą siłą polskiego ciepłownictwa jest jego rozproszenie.
– Doświadczenia Ukrainy pokazują, że systemy rozproszone są bardziej odporne, bo łatwiej je odbudować. To ważna lekcja dla całej polskiej energetyki – dodała.
Z kolei Jakub Misztal, zastępca dyrektora handlowego i dyrektor rozwoju w spółce Veolia, podkreślał, że kluczem do bezpieczeństwa sektora jest unikanie uzależnienia od jednej technologii.
– Jeżeli postawimy na jedno rozwiązanie, automatycznie stajemy się bardziej podatni na każdy kryzys, który uderzy właśnie w tę technologię – mówił Jakub Misztal.
Drugim filarem odporności – wskazywał – powinna być elastyczność systemu.
– Ciepłownictwo może dziś pełnić funkcję regulacyjną wobec elektroenergetyki, przejmując nadwyżki energii z OZE, które do tej pory bywały po prostu tracone.
Marcin Staniszewski, prezes Tauron Ciepło, przekonywał, że kryzys geopolityczny nie powinien odciągać od transformacji, lecz ją przyspieszać, choć nie przez stawianie na jedno rozwiązanie.
– To trochę jak w żeglarstwie: do celu nie dopływa się po linii prostej, tylko dostosowując kurs do warunków – obrazował.
W debacie mocno wybrzmiał wątek technologicznej ścieżki dojścia do ciepłownictwa zeroemisyjnego. Uczestnicy panelu zgodnie podkreślali, że nie będzie ona oparta na jednej technologii, lecz na miksie rozwiązań: od kogeneracji (jednoczesnej produkcji ciepła i energii elektrycznej) i gazu jako paliwa przejściowego, przez instalacje wykorzystujące zrównoważoną biomasę, po pompy ciepła, magazyny ciepła i kotły elektryczne, czyli wykorzystanie nadwyżek energii elektrycznej z OZE do produkcji ciepła.

Zbyt sztywny harmonogram zmian

Uczestnicy dyskusji zwracali też uwagę, że unijne regulacje wyznaczają ciepłownictwu ambitną ścieżkę dojścia do neutralności klimatycznej, z kluczowymi kamieniami milowymi już w 2035 i 2050 r. Jak wskazywali, tempo zmian jest jednak narzucone zbyt sztywno i wymaga korekt, zwłaszcza w odniesieniu do roli gazu i wysokosprawnej kogeneracji w okresie przejściowym.
Marcin Laskowski wiąże nadzieje z zapowiedzianą rewizją systemu ETS. Wśród oczekiwań sektora wymienia mechanizmy stabilizujące ceny uprawnień do emisji, dodatkową pulę darmowych uprawnień dla inwestycji w ciepłownictwie oraz przedłużenie funkcjonowania Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r., czyli jednego z kluczowych źródeł finansowania dekarbonizacji w ciepłownictwie.
Jak duże są potrzeby finansowe sektora?
– Dekarbonizacja w ciepłownictwie do 2050 r. to koszt rzędu 500 mld zł. Duże koncerny sobie poradzą, ale dla małych ciepłowni powiatowych to fundamentalne wyzwanie finansowe – podkreślił Laskowski.
Jak podsumowała moderatorka panelu Monika Gruźlewska, dyrektorka Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej, sektor stoi dziś wobec wielkiej zmiany: pod presją czasu, dostępności technologii, finansowania i regulacji. Kluczowe pytanie brzmi: czy za rok będzie można mówić już nie tylko o wyzwaniach transformacji, ale o realnym kroku naprzód?
Partnerem publikacji jest Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:Materiał partnera
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki