Chiny wprowadziły aplikację mobilną, która pozwala sprawdzić mieszkańcom, czy byli narażeni na zakażenie się koronawirusem - podaje agencja Xinhua.
"Detektor bliskiego kontaktu" został udostępniony mieszkańcom Państwa Środka w sobotę. Użytkownik po zainstalowaniu aplikacji skanuje kod QR w Alipay lub WeChacie, następnie rejestruje numer telefonu oraz podaje nazwisko i numer identyfikacyjny. Po uruchomieniu aplikacja informuje, czy użytkownik miał bliski kontakt z osobą zakażoną koronawirusem lub o to podejrzewaną.
Obejmuje to m.in. osoby, które pracują blisko siebie, dzielą tę samą klasę lub mieszkają w tym samym domu; personel medyczny, członków rodzin lub inne osoby, które utrzymywały bliski kontakt z pacjentami w zamkniętym środowisku oraz z innymi pacjentami w tym samym pokoju i ich opiekunami; jak również pasażerów i członków załogi, którzy przebywali w tym samym środku transportu z pacjentami (przypadki potwierdzone i podejrzane) i zakażonymi (w tym przypadkami łagodnymi i bezobjawowymi) - podaje chińska agencja informacyjna.
Jeżeli aplikacja uzna, że użytkownik był narażony na zakażenie koronawirusem, zaleci pozostanie w domu i nawiązanie kontaktu z lokalną służbą zdrowia.
Aplikacja powstała przy współpracy chińskich władz z China Electronics Technology Group Corporation. Wykorzystuje "dokładne i wiarygodne dane" - wskazuje Xinhua. Twórcy nie precyzują, jak działa aplikacja - do jakich danych użytkownika ma dostęp, poza danymi lokalizacyjnymi.
Epidemia koronawirusa w Chinach
W czwartek władze prowincji Hubei - epicentrum epidemii koronawirusa - poinformowały, że zidentyfikowały aż 14 840 nowych przypadków zakażenia, czyli ok. 6 razy więcej niż dzień wcześniej. Gwałtowny wzrost wynika z tego, że uwzględniono przypadki zdiagnozowane przy użyciu nowych metod klinicznych. Niestety nowa metoda zaburza ciągłość danych i uniemożliwia ich porównywanie. Jeszcze w środę oficjalne informacje wskazywały, że liczba nowych zakażeń stopniowo się zmniejsza.
Liczba zakażonych koronawirusem przekracza 60 tys. osób - ponad 99 proc. odnotowano w Chinach. Liczba ofiar śmiertelnych sięga 1369 osób, a wyleczonych - ponad 6 tysięcy.
MKa



























































