W piątek na zamknięciu notowań na giełdzie w Nowym Jorku cena ropy ustaliła się na rekordowym poziomie 56,72 dolarów za baryłkę, o 26 centów wyżej od czwartkowego zamknięcia. W nocnych poniedziałkowych notowaniach azjatyckich cena ropy wzrosła o kolejne 3 centy do poziomu 56,75 dolarów za baryłkę.
Cena ropy wzrosła w tym roku już o około 1/3 z powodu mroźnej i długiej zimy w Stanach Zjednoczonych, osłabiającemu się dolarowi i rosnącemu światowemu popytowi przy niskim poziomie wolnych mocy wydobywczych.
Członkowie organizacji OPEC, która zaspokaja prawie 40 procent światowego zapotrzebowania na ropę, ogłosili w czwartek, że są przygotowani do zwiększenia dostaw o około pół miliona baryłek dziennie. Mimo tego oświadczenia w piątek cena ropy zwiększyła się do poziomu najwyższego od czasu, kiedy dwie dekady temu zaczęto handlować tym surowcem na nowojorskiej giełdzie.
Niektórzy analitycy twierdzą, że ponieważ OPEC już wydobywa więcej od ustalonych limitów, więc tak naprawdę nie zwiększy on wydobycia, tylko ujawni część nieoficjalnego.
W poniedziałkowym wywiadzie w Dżakarcie, indonezyjski Minister ds. Ropy Purnomo Yusgiantoro powiedział, że kartel już zrobił co mógł aby obniżyć cenę ropy. Teraz przewiduje, że w miesiącach wiosennych popyt spadnie o około 1,5 mln baryłek, co powinno wywołać spadek cen.
“Ceny ropy powinny spaść dzięki zaplanowanemu na 1 kwietnia zwiększeniu wydobycia i spadającemu popytowi” powiedział Purnomo.
Ł.O.


























































