Braster kupi czas. Mocne wzrosty na akcjach

Braster dopiął wszystkich formalności, by otrzymać nowy zastrzyk gotówki. Fakt ten ułatwi negocjacje z obligatariuszami, pytanie jednak, czy spółka nowych pieniędzy znów nie przepali.

- W dniu 16 maja 2019 roku warunki emisji obligacji zamiennych na akcje zostały zatwierdzone przez inwestora i tym samym obie strony uznały za spełniony ostatni warunek umowy. Spółka niezwłocznie przystąpi do realizacji postanowień umowy, co pozwoli na pozyskanie kapitału na realizację założeń strategicznych - poinformował po czwartkowej sesji Braster. 

Brater dziś odbija, jest to jednak niewiele w porównaniu ze skalą wcześniejszych spadków
Brater dziś odbija, jest to jednak niewiele w porównaniu ze skalą wcześniejszych spadków (Bankier.pl)

To istotne informacje dla akcjonariuszy Brastera, co pokazuje zresztą wzrost notowań spółki na piątkowej sesji aż o 26 proc. Spółka boryka się z problemami finansowymi i by móc dalej funkcjonować pilnie potrzebuje finansowania. Jak zwracał uwagę audytor w komentarzu do sprawozdania Brastera z 2018 roku "brak dostatecznego stanu środków pieniężnych może spowodować opóźnienia lub niemożność regulowania zobowiązań przez spółkę oraz stanowić zagrożenie dla kontynuacji jej działalności". - Spółka przyjęła założenie o kontynuowaniu działalności w oparciu o wskazane założenia. Zwracamy uwagę na istotną niepewność związaną z tym założeniem - dodawał rewident.

Obligatariusze czekają na pieniądze

Ryzyko niemożności należytego regulowania zobowiązań już się jednak zmaterializowało. Braster na początku maja poinformował, że nie będzie dysponował środkami pozwalającymi na wykup obligacji serii A o łącznej wartości nominalnej 10,5 mln zł. Ich termin wykupu przypada 29 maja 2019 roku, na koniec 2018 roku w kasie Brastera było jednak ledwie 5,4 mln zł. Spółka chce przesunąć termin spłaty do 2020 roku i 28 maja w tej sprawie odbędzie się zgromadzenie posiadaczy feralnych obligacji. I tutaj na scenę wraca kwestia poruszona we wspominanym na początku artykułu raporcie bieżącym. To bowiem wspominane w nim finansowanie ma dać Brasterowi wiarygodność w negocjacjach z wierzycielami.

Przypomnijmy, chodzi o umowę zawartą 5 marca. Zgodnie z jej treścią European High Growth Opportunities Securitization Fund miałby w zamian za wypłacone na rzecz Brastera poszczególne transze środków pieniężnych zaoferowane zostaną obligacje o wartości nominalnej 100.000 zł zamienne na akcje. Łącznie do Brastera w ten sposób miałyby trafić 44 mln zł pozwalające załatać dziurę powstałą w finansach w wyniku fatalnej sprzedaży produktu Brastera.

Choć produkt Brastera miał premierę w 2016 roku, nadal sprzedaje się fatalnie
Choć produkt Brastera miał premierę w 2016 roku, nadal sprzedaje się fatalnie (Braster)

Umowa jest jednak warunkowa i wymaga m.in. zgody WZA na emisję. Ta miała zostać przegłosowana na walnym 2 kwietnia, tyle że... brakło chętnych do głosowania. Na WZA stawili się akcjonariusze odpowiadający za ledwie 2,05 proc. kapitału spółki, przez co brak kworum uniemożliwił podjęcie uchwały wymaganej przez wspominaną umowę. Druga próba została podjęta 29 kwietnia, na szczęście dla Brastera wówczas już kworum nie było wymagane i uchwałę przegłosowano. Opóźnienie przełożyło się jednak m.in. na publikację wspomnianego raportu o niemożności wykupu w terminie obligacji serii A.

Spalarnia gotówki "Braster"

Teraz Braster poinformował, że spełniły się wszystkie warunki, spółka niezwłocznie przystąpiła do realizacji postanowień umowy i czeka na zastrzyk gotówki. Teoretycznie pożar został ugaszony, w praktyce jednak nawet jeżeli pieniądze trafią do Brastera, spółka wcale nagle nie ozdrowieje. Problem bowiem jest głębszy i polega na słabości produktu Brastera, który po prostu się nie sprzedaje.

Tak Braster przepala pieniądze
Tak Braster przepala pieniądze (Braster)

Efekt? W 2017 roku Braster zanotował -28,3 mln zł przepływów z działalności operacyjnej, w 2018 rok zaś -17,3 mln zł. Spółka, kolokwialnie mówiąc, po prostu "przepala gotówkę". Produkt - wspomaga on profilaktykę raka piersi - miał premierę w 2016 roku i zgodnie z pierwotnymi założeniami miał przynosić dużo większe pieniądze niż w rzeczywistości przynosi. Zmieniano strategię, kupowano czas poprzez dosypywanie do spółki pieniędzy, jednak nadal przychodom daleko do pokrycia kosztów. Jeżeli w tej materii nic się nie zmieni Braster nadal będzie spółką bez dna i pieniądze z European High Growth Opportunities Securitization Fund kupią tylko czas, a problem wróci za kilkanaście miesięcy.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 4 madarot

Następni złodzieje, którzy nie oddadzą na czas kasy - nie wykupią obligacji!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
BRASTER 1,09% 1,67
2019-06-19 16:43:17
WIG -0,33% 59 738,56
2019-06-19 17:05:00
WIG20 -0,23% 2 319,71
2019-06-19 17:15:00
WIG30 -0,26% 2 662,64
2019-06-19 17:15:00
MWIG40 -0,77% 4 033,33
2019-06-19 17:05:00
DAX 0,83% 12 410,92
2019-06-20 13:48:00
NASDAQ 0,42% 7 987,32
2019-06-19 22:03:00
SP500 0,30% 2 926,46
2019-06-19 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.