Analityk czeskiego Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych (AMO) Pavel Havliczek powiedział PAP po zwolnieniu z kolonii karnej Andrzeja Poczobuta, że reżim białoruski jednych więźniów zwalnia, ale innych działaczy praw człowieka aresztuje. - W ten sposób ma nieograniczony zapas więźniów na wymiany - stwierdził.


Jego zdaniem nazwiska Andrzeja Poczobuta brakowało na liście wcześniej zwolnionych więźniów politycznych. - Jest jasne, że polskiej dyplomacji bardzo zależało na tym, aby wyszedł na wolność, ale potrafię sobie wyobrazić, że jego uwolnienie jest rzeczywiście wynikiem pewnych skoordynowanych wysiłków, nie tylko ze strony polskiej, ale oczywiście również ze strony Stanów Zjednoczonych - powiedział.
Zdaniem czeskiego analityka Stany Zjednoczone angażują się w kwestie humanitarne i na Białorusi dochodzi do wymiany więźniów politycznych w zamian za pewne ustępstwa gospodarcze.
- Myślę, że to, co dzieje się od, powiedzmy, roku, półtora roku przynosi konkretne rezultaty i doszło do uwolnienia tych zasadniczo „wielkich” nazwisk – podkreślił i dodał, że stronie białoruskiej zależy na zniesieniu lub złagodzenia sankcji wobec przedsiębiorstw przemysłowych, nawet tych zajmujących się techniką wojskową.
- W rzeczywistości gospodarka białoruska, w latach osłabienia gospodarki rosyjskiej, ma poważne problemy. To sugeruje, że reżim będzie chciał to kontynuować - stwierdził Havliczek i zwrócił uwagę, że Łukaszenko wciąż ma więźniów politycznych „na wymianę”.
Według analityka Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych białoruskie organizacje praw człowieka podają, że w więzieniach jest ponad 1300 więźniów politycznych. - Nie powinniśmy z nich rezygnować i skupiać się wyłącznie na osobach z najwyższych szczebli. Problem jest znacznie głębszy i wynika z autorytarnego charakteru reżimu, który nadal panuje w Mińsku - podkreślił Havliczek.

Analityk zauważył, że reżim wzmacnia w ten sposób własną legitymację. - Powiedzmy sobie szczerze, że takie działania sprzyjają Łukaszence – ocenił.
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, został we wtorek zwolniony z więzienia po pięciu latach w ramach szerszej wymiany więźniów. Obok niego Polsce przekazano duchownego Grzegorza Gawła. Trzecią przekazaną na polską stronę osobą jest obywatel Białorusi, który współpracował z polskimi służbami.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ mal/






























































