Wczoraj w centrum Mińska protestowało około 40 opozycjonistów. Domagali się uwolnienia więźniów politycznych. Demonstracja została rozpędzona przez oddziały milicji. Ci sami funkcjonariusze nie pozwolili fotoreporterom i operatorom kamer na rejestrowanie przebiegu akcji.
Niezależny portal Karta-97 porównał działania białoruskiej milicji do irańskich funkcjonariuszy, którzy wytrącali dziennikarzom z rąk aparaty fotograficzne i kamery. "Każdego dziennikarza okrążało po 5 OMON-owców aby uniemożliwić pracę"- napisano na stronie internetowej Karty-97. "Wzywamy wszystkich dziennikarzy do solidarności - tylko razem możemy walczyć o swoje prawo do wykonywania zawodu" - napisali w apelu dziennikarze Karty-97.
Niezależne media białoruskie twierdzą, że władze chcą w ten sposób ukryć przed światem brutalność milicji.
Źródło:IAR



































































