Banki wyhamowały akcję kredytową
2012-06-27 12:00
publikacja
2012-06-27 12:00
Od grudnia 2011 roku narasta tempo spadku liczby nowo udzielanych kredytów konsumpcyjnych - wynika z danych Biura Informacji Kredytowej opublikowanych w najnowszym raporcie „Kredyt Trendy”.
W pierwszym kwartale 2012 roku liczba sprzedanych kredytów gotówkowych spadła w porównaniu z I kwartałem ubiegłego roku aż o ok. 20 proc. Ograniczanie liczby nowych umów na tego typu kredyty miało miejsce głównie, choć nie tylko, w kilku bankach specjalizujących się w consumer finance, mających znaczący udział w rynku.
- Poczynając od grudnia 2011 r. spadki liczby udzielonych kredytów konsumpcyjnych wyraźnie się pogłębiły – mówi dr Andrzej Topiński, Główny Ekonomista Biura Informacji Kredytowej. – Trend ten utrzymuje się już czwarty miesiąc z rzędu i narasta, nie jest to więc prawdopodobnie zjawisko przejściowe bądź sezonowe – dodaje. Zahamowanie akcji kredytowej jest szczególnie widoczne, jeśli przyjrzeć się danym za rok 2011- w ubiegłym roku spadki sprzedaży liczone rok do roku były zaledwie kilkuprocentowe.
11338Jak odnotowuje raport „Kredyt Trendy” liczba nowych umów na kredyty konsumpcyjne zmniejszyła się znacznie w kilku bankach specjalizujących się w consumer finance, które miały istotny udział w całym rynku. To zmiana ich polityki kredytowej zdecydowała o aż 20 proc. spadku nowej sprzedaży, pomimo dużej aktywności mniejszych konkurentów. - Banki funkcjonujące w segmencie consumer finance finansują akcję kredytową głównie ze środków zewnętrznych, pochodzących od spółek-matek. Gwałtowne zmniejszenie kredytowania przez niektóre z nich może świadczyć albo o wycofywaniu się dysponentów funduszy z rynku polskiego, albo o przerzuceniu środków na rynek nieregulowany. Jeśli proces ten będzie postępował, może tworzyć nowe ryzyka systemowe – zauważa dr Topiński.
Analiza rozwoju akcji kredytowej, przeprowadzona przez ekspertów BIK, wskazuje na duże zmiany w strategii banków w zakresie zarządzania portfelem kredytów konsumpcyjnych. - Sprzedaż kredytów spadła ilościowo o 20 proc., jednak jednocześnie ich wartość wzrosła o blisko 5 proc.


Wyraźnie polepszyła się jakość kredytowania, co dla banków oznacza niższe koszty utrzymywania rezerw. Jak zaznacza dr Andrzej Topiński najgorsza okazała się być jakość kredytów udzielonych w 2008 r., natomiast spłacalność kredytów zaciągniętych w 2010 i 2011 r. jest już zdecydowanie lepsza. – Niższe koszty związane z utrzymaniem akcji kredytowej mogą spowodować, że w miejsce banków wycofujących się z kredytowania w tym segmencie będą próbowali wejść ich konkurenci. Przeszkodą mogą być jednak rygory Rekomendacji T – zaznacza dr Topiński.
| Komentuje Hanna Hylińska, redaktor obszaru Finanse osobiste Bankier.pl |
Polak przestanie żyć na kredyt?
Mniejsza liczba zaciąganych kredytów to dobra wiadomość. Warto się jednak zastanowić, czy wynika to ze zmiany mentalności Polaków, jakoby życie na kredyt nie było niczym złym, czy może mniejsza liczba zadłużających się wynika z ograniczeń stosowanych przez banki.
Oba powody się nie wykluczają, zaś na dowód pierwszego można przywołać informację z najnowszego raportu Związku Banków Polskich w której czytamy, że znacznie stopniała również liczba kart kredytowych. W porównaniu do analogicznego okresu 2011 roku, ich liczba zmniejszyła się o 20%, skutkiem czego w portfelach Polaków kryje się obecnie nie 8,4, a 6,8 mln kart kredytowych.
|
Jak zauważa BIK, w ostatnich latach zmieniły się trendy związane z sezonowością kredytów konsumpcyjnych. Od 2010 r. nie występował letni wzrost sprzedaży tych kredytów, natomiast świąteczne wzrosty (wielkanocny i grudniowy) nadal się utrzymywały. W 2011 r. ożywienie grudniowe było już jednak relatywnie słabe – czytamy w raporcie „Kredyt Trendy”.
/ BIK