Ambasada USA w Bagdadzie wezwała w czwartek amerykańskich obywateli do natychmiastowego opuszczenia Iraku. Ostrzegła, że w ciągu najbliższych 24-48 godzin jedna z proirańskich milicji może zaatakować w centrum stolicy - przekazała agencja Reutera.


Jak podał kurdyjski portal Shafaq News, ambasada ostrzegła przed potencjalnymi zagrożeniami dla obywateli USA i powiązanych z Ameryką interesów w Iraku, w tym dla przedsiębiorstw, uniwersytetów, placówek dyplomatycznych, infrastruktury energetycznej, hoteli i lotnisk. Powołała się przy tym na powtarzające się w przeszłości zdarzeń, w których Amerykanie byli celem porwań.
„Rząd iracki nie zdołał zapobiec atakom terrorystycznym, do których doszło na terytorium Iraku. Grupy milicji terrorystycznych mogą być powiązane z rządem irackim, a niektórzy terroryści mogą posiadać dokumenty tożsamości wskazujące na to, że są pracownikami rządu irackiego” - ostrzegła ambasada.
Poprzedniego dnia amerykański resort spraw zagranicznych obiecał nagrodę w wysokości 3 mln dolarów za informacje na temat ataków na amerykańskie placówki dyplomatyczne w Iraku. Obiekty są atakowane od początku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.
Departament Stanu zaapelował o pomoc „w powstrzymaniu ataków terrorystycznych” m.in. na ambasadę USA w Bagdadzie. „Jeśli posiadasz informacje o powiązanych z Iranem grupach terrorystycznych, bojówkach albo o innych odpowiedzialnych za te ataki, wyślij nam dziś swoje wskazówki” - wezwał resort dyplomacji USA. (PAP)

os/ mal/





























































