Brexit znalazł odbicie również na Wall Street. Amerykanie zareagowali na decyzję Brytyjczyków jednak nieco spokojniej niż Europejczycy. Podczas gdy na Starym Kontynencie główne indeksy traciły ponad 6%, a na południowych giełdach skala przecen przekraczała nawet 10%, za oceanem w pierwszych minutach sesji spadki były mniejsze niż 3%.


Chwilę po godzinie 16 notowania S&P500 znajdowały się 2,1% pod kreską. Podobnie radził sobie Dow Jones (-2,2%), nieco słabiej Nasdaq (-2,5%). Spadki należy uznać więc za znaczące, ich skala jest jednak wyraźnie mniejsza, niż w Europie.
Brexit pokrzyżował plany m.in. inwestorom, którzy mieli nadzieję, że pozostanie Brytyjczyków w Unii pozwoli wspiąć się indeksowi S&P500 na historyczne szczyty. Jeszcze wczoraj poziom 2134 punktów wydawał się na wyciągnięcie ręki, brakowało do niego ledwie procenta (21 punktów). Dziś indeks stracił jednak ponad 40 punktów, czym znacząco się oddalił od rekordu.
Przeczytaj także
We wczorajszym referendum Brytyjczycy zagłosowali "za" opuszczeniem Unii Europejskiej, co wywołało falę paniki na światowych rynkach. Takie rozstrzygnięcie wzmaga niepewność dotyczącą przyszłości Europy. Jeszcze wczoraj przed północą wydawało się, że wygrają unioniści, stąd tak mocna reakcja giełd.

Adam Torchała
































































