REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Akt oskarżenia przeciwko Andruszkiewiczowi wraca do sądu. Prokuratura uzupełniła braki. „Poważne zarzuty”

2026-05-06 12:46
publikacja
2026-05-06 12:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura Regionalna w Lublinie, stosując się do zarządzenia sądu, uzupełniła akt oskarżenia wobec m.in. zastępcy szefa KPRP Adama Andruszkiewicza, dotyczący podrabiania list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego do sejmiku województwa podlaskiego.

Akt oskarżenia przeciwko Andruszkiewiczowi wraca do sądu. Prokuratura uzupełniła braki. „Poważne zarzuty”
Akt oskarżenia przeciwko Andruszkiewiczowi wraca do sądu. Prokuratura uzupełniła braki. „Poważne zarzuty”
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

O uzupełniniu aktu oskarżenia poinformowała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Beata Syk-Jankowska.

Pod koniec kwietnia z powodu braków formalnych Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował o zwrocie prokuraturze aktu oskarżenia wobec m.in. zastępcy szefa KPRP Adama Andruszkiewicza, uznając, iż akt oskarżenia zawiera braki formalne i wezwał do ich uzupełnienia. Chodziło o to, by śledczy wskazali pełną kwalifikację prawną czynów zarzucanych trójce osób oskarżonych, dołączyli odpisy aktu oskarżenia oraz wskazali w opisie czynu zarzucanego Adamowi Andruszkiewiczowi (polityk zgadza się na podawanie jego danych w mediach) okoliczności jego popełnienia, zgodnie z treścią art. 270 par. 1 Kodeksu karnego; chodzi o przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów.

„Prokuratura, uznając stanowisko sądu przedstawione w zarządzeniu jako jedną z możliwych interpretacji warunków formalnych aktu oskarżenia, w dniu 6 maja przesłała do Sądu Rejonowego w Białymstoku poprawiony akt oskarżenia” – poinformowała Syk-Jankowska w komunikacie przesłanym PAP.

Dodała, że chodziło m.in. o podanie w kwalifikacji prawnej aktualnie obowiązujących przepisów poprzez wskazania właściwego paragrafu, podczas „w dacie czynu przepis ten nie miał paragrafów” oraz wskazanie w opisie czynu sformułowania dotyczącego „podrobienia dokumentu w celu użycia za autentyczny”.

Wakacje na giełdzie

Prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi - obecnie zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP - że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego.

Według śledczych Andruszkiewicz przetwarzał bezprawnie dane osobowe na listach poparcia, czym dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list. Miał on, jako lider Młodzieży Wszechpolskiej, wydawać polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach zarządzonych na 16 listopada 2014 roku.

Prokuratura opiera się na wyjaśnieniach innego z oskarżonych, odwołuje się też do przywódczej pozycji Andruszkiewicza w działalności MW oraz jego roli w zbieraniu podpisów, odpowiedzialności za zgromadzenie list oraz do faktu zlecania innym osobom zbierania podpisów, co potwierdzają świadkowie.

Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu; twierdzi że sprawa ma charakter polityczny.

Zarzuty m.in. bezprawnego przetwarzania danych osobowych, posługiwania się nielegalnie utworzonym zbiorem danych i podrabiania podpisów na listach poparcia śledczy postawili dwóm innych osobom, objętym tym samym aktem oskarżenia. Jak podawała prokuratura, obaj mężczyźni przyznali się.

Prokuratura wnioskuje w ich przypadku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy.

Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która wyznaczyła Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy.

W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie, która wzięła pod lupę 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców.

W trakcie postępowania przesłuchano 1596 świadków oraz zlecono 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało 9 osób, ale wątki dotyczące 6 z nich zostały wyłączone do odrębnych postępowań.(PAP)

ren/ rof/ pin/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
matheous
badają rzekome fałszowanie podpisów z przed 11 lat a lorda polnorda z zajumanymi 70 bankami dawno skierowali do umorzenia

nie istnieje już żaden wymiar sprawiedliwości. mamy do czynienia z politykami w togach, którzy smarują zarzuty/uniewinnienia w zależności od opcji rządzącej

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki