REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

mBank tnie odsetki mocniej niż RPP. Karta z kredytem na 8 proc.

Wojciech Boczoń2014-10-14 14:37analityk Bankier.pl
publikacja
2014-10-14 14:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Po ostatniej decyzji Rady Polityki Pieniężnej oprocentowanie nominalne kredytów konsumpcyjnych, w tym kart kredytowych spadło do poziomu 12 proc. mBank przebija tę stawkę o kolejne 4 punkty, proponując kredyt na karcie z oprocentowaniem 8 proc. Sprawdzamy haczyki.

mBank tnie odsetki mocniej niż RPP. Karta z kredytem na 8 proc.
mBank tnie odsetki mocniej niż RPP. Karta z kredytem na 8 proc.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami oprocentowanie nominalne kredytów konsumpcyjnych i kart kredytowych nie może przekraczać czterokrotności stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego. Obecnie jest to 12 proc., co oznacza spadek o 4 punkty procentowe w stosunku do stanu sprzed ostatniego posiedzenia Rady. To rekordowo niskie oprocentowanie, z jakim posiadacze kart kredytowych nie mieli jeszcze do czynienia. Oczywiście zdarzały się rodzynki i okresowe promocje, ale dotyczyło to pojedynczych ofert. Teraz wszystkie banki w kraju nie mogą naliczać na kartach wyższych odsetek niż wspomniane 12 proc.

W ramach nowej promocji „Karta dobrze rokująca” mBank proponuje jeszcze niższe oprocentowanie kredytu na karcie: 8 proc. Taką stawkę dostaną klienci, którzy złożą wniosek o kartę kredytową mBanku: MasterCard Standard, Visa Classic, Visa Premium lub kartę kredytową dawnego MultiBanku: MasterCard Standard, Visa Credit, Visa Gold, MasterCard Gold. Wnioski można składać do końca listopada, a niskie oprocentowanie będzie obowiązywać do 31 marca 2015 roku. Później będzie to standardowa 4-krotność stopy lombardowej NBP. Dziś jest to 12 proc., ale niewykluczone, że w przyszłym roku wartość ta będzie niższa, bo ekonomiści spodziewają się kolejnego cięcia stóp procentowych banku centralnego.

Oprocentowanie dobrze rokujące

Dodatkowo bank nie pobierze opłaty za pierwszy rok użytkowania karty oraz zwolni z prowizji osoby, które wykonają przelew z karty na konto w celu skorzystania z usługi Spłata na raty. W ten sposób można wypłacić część limitu z karty i zamienić go w zwykły kredyt gotówkowy ze stałymi, równymi ratami (od 3 rat do 60 rat). Oprocentowanie takiego kredytu będzie wynosiło 8 proc. do końca marca 2015, a później trzykrotność stopy procentowej NBP, czyli… 9 proc. (jak na obecne warunki).

Dla osób, które i tak planują zaciągnąć kredyt, jest to oferta warta uwagi. Co prawda niektóre banki proponują oprocentowanie nominalne kredytu niższe niż 8 proc., ale do tego trzeba zapłacić wysoką prowizję. W samym mBanku prowizja za udzielenie zwykłego kredytu gotówkowego sięga aż do 9 proc. wartości kredytu! Za udzielenie kredytu w wysokości 10.000 zł, klient może zapłacić aż 900 zł samej prowizji i to nie licząc oprocentowania i ubezpieczeń.

Wakacje na giełdzie

Karta rządzi się innymi prawami

Trzeba jednak pamiętać, że karta kredytowa rządzi się innymi prawami niż zwykły kredyt. Jest wielce prawdopodobne, że klient oprócz usługi Spłata na raty skorzysta także z pozostałych środków na karcie kredytowej. Pozostały limit spłaca się już w dowolnych ratach, w zależności od tego, na ile możemy sobie pozwolić w danym miesiącu. Wiele osób by nie obciążać miesięcznego budżetu, spłaca jedynie minimalne wymagane kwoty, czyli około 5 proc. zadłużenia.



Warto też pamiętać, że bank nie będzie naliczał opłaty rocznej za kartę tylko w pierwszym roku. Później klient będzie musiał wykonać obroty na określoną sumę (12000 zł dla karty Visa Classic i MasterCard Standard) lub określoną liczbę transakcji (120). A to oznacza, że osoba spłacająca kredyty rozłożony na 24 raty, już od drugiego roku będzie musiała zacząć aktywnie korzystać z karty, by nie zapłacić opłaty rocznej (obecnie jest to 70 zł). Spieniężenie limitu w ramach karty w formie zwykłego kredytu jest dobrą opcją, ale tylko dla ludzi, którzy wykazują się dyscypliną w finansach. Dla osób niezdyscyplinowanych może to być pułapka, a spłata lekkomyślnie zaciągniętego kredytu może ciągnąć się nawet latami.


mBank nie jest jedynym bankiem, który oferuje usługę spłaty na raty w ramach limitu z karty. Inne banki kuszą podobnym rozwiązaniem. Pisałem niedawno, że regularnie z takimi ofertami wydzwania do swoich klientów na przykład Citi Handlowy. To między innymi efekt obniżek opłat interchange. Do niedawna banki były w stanie pogodzić się z faktem, że klient spłaca całe zadłużenie z karty w okresie bezodsetkowym. Jeśli korzystał z karty, to i tak zarabiały na prowizjach pobieranych od punktów handlowych. Jeśli nie korzystał, naliczały opłatę roczną.

Obecnie opłaty pobierane od punktów akceptujących karty spadły średnio z 1,2 do 0,5 proc., a od nowego roku spadną w ramach kart kredytowych do 0,3 proc. Bankom nie wystarczy już klient, który płaci kartą i spłaca szybko kredyt, bo prowizje od interchange są coraz niższe. Będą więc przekonywać klientów, by zaczęli korzystać z kredytu. Nawet jeśli ten kredyt miałby być tańszy, niż pozostałe pożyczki z oferty. Niewykluczone więc, że już za jakiś czas limity w ramach kart przestaną być zaliczane do najdroższych kredytów na rynku.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~CDS
Żart na poprawę humoru i trochę ciekawej wiedzy.Żart jest taki ,,przychodzi kobieta do lekarza z żabą na głowie''.A lekarz się pyta ,,co pani jest'' na to żaba odpowiada ,,coś mi się do tyłka przykleiło'' Może żart trochę nie na miejscu.Ale chodzi o to żeby zrozumieć że nie wiadomo czym jest humor (ale w przyszłości Żart na poprawę humoru i trochę ciekawej wiedzy.Żart jest taki ,,przychodzi kobieta do lekarza z żabą na głowie''.A lekarz się pyta ,,co pani jest'' na to żaba odpowiada ,,coś mi się do tyłka przykleiło'' Może żart trochę nie na miejscu.Ale chodzi o to żeby zrozumieć że nie wiadomo czym jest humor (ale w przyszłości prawdopodobnie zrozumiemy czym jest humor).Ten żart z czysto logicznego punktu widzenia nie ma wartości logicznej ponieważ jest to sprzeczność która nie występuje na świecie,ponieważ żaby nie mówią,a gdy kobiecie przyklei się żaba do głowy to ją zrzuca a nie idzie do lekarza.Albo śmieszne szkice np:dziadka z nie proporcjonalnie wielkim i śmiesznym nosem.Z czysto logicznego punktu widzenia są to tylko zwykłe linie nakreślone ołówkiem,które w przeciwieństwie do np:wiedzy matematycznej albo medycznej nie dają nam jakiegoś praktycznego pożytku.A nieproporcjonalnie śmieszny nos jest tylko szkicem nosa który odbiega kształtem od poprawnego kształtu nosa.I takie śmieszne szkice i obrazki z punktu widzenia samej logiki nie są śmieszne i nie mają wartości.Więc w głowie muszą być części w mózgu które interpretują takie obrazki i szkic jako śmieszne i zabawne.Albo np:śmieszne dźwięki które śmieszą człowieka ale to są tylko np:paru minutowe śmieszne dźwięki które po paru minutach znikają i one (śmieszne dźwięki) nie dają nam np:większych zdolności,nie dają nam pieniędzy i nie powodują wyleczenia np:chorób.Ale mimo to nas przez te parę minut śmieszą czyli cała nasza uwaga skupia się na tych dźwiękach i na parę minut zapominamy o wszystkim innym.W głowie muszą być części w mózgu które wytwarzają humor.Humor nie daje nam czysto praktycznych korzyści w przeciwieństwie do wiedzy matematycznej albo medycznej która daje nam praktyczne korzyści jak np:wyleczenie chorób albo napisanie i obliczenie planu budżetu domowego albo państwowego,albo np:zaprojektowanie wieżowca,a do zaprojektowania wieżowca jest potrzebna matematyka.Nie wiadomo czym jest humor i nie wiadomo co to jest humor.Ale humor jest bardzo ważny w życiu każdego człowieka,bo świat bez śmiechu i bez radości i bez zabawnych żartów,scen,obrazów byłby straszny.
~Adam
No ja tylko czekam na przeniesienie karty kredytowej i znikam z mBanku. Oferta do niczego wieczne mataczenie w regulaminach i na koniec ten nowy system. Do końca miesiąca się z nimi żegnam. A kiedyś to był taki fajny bank.
~hm
Hahaha 8%, normalnie okazja życia. Przypominam wyzyskiwaczom wszelakiej bankstersko-lichwiarskiej maści, że Polska ofjlanie wpadła w deflację: http://www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/inflacja-rdr-pol
~zly
szkoda ze PKO BP nie odnioslo sie wcale do obnizyski stop
~de
odniosą się dopiero w styczniu
~naiwniaaaaaaak
Wypadałoby zamieścić informację pod artykułem, że to artykuł sponsorowany lub wprost, że to reklama za którą zapłacił mBank. Tak byłoby uczciwiej wobec czytelników.
~analityk
Tylko frajer będzie pracował na banksterów. Wolę poczekać i kupić wszystko za gotówkę.
~re-analityk
oj chyba nie niewłaściwy nick - lepszy byłby ten 2 wyraz użyty w komentarzu... :-(
~olo
bierzcie dziateczki wiecej kredytów. My bankierzy potrzebujemy sobie położyć kolejne marmurowe posadzki:))))))
~kjn
Choćby i nie było haczyków, to czy 8% to mało i aż taka okazja? Wysysanie od Kowalskiego 8% w zamian za ... no właśnie, za co? Za wykreowanie po koszcie zero papierków bez pokrycia? W czasach niskiej inflacji 8% to bardzo dużo.

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki