Obecna regulacja wymaga od podatnika, aby wierzytelności zostały odpisane jako nieściągalne w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym i żeby stanowiły koszty uzyskania przychodów. Przepis więc znacznie ogranicza korzystanie z ulgi przez podatników - powiedział Antoni Dąbrowski, radca prawny i doradca podatkowy w wywiadzie dla "Gazety Prawnej".
Zdaniem rozmówcy dziennika, wymóg ten można złagodzić, wprowadzając zapis, że do korzystania z ulgi wystarczy samo uprawdopodobnienie nieściągalności długu. Podatnik powinien mieć prawo do skorzystnia z rzeczonej ulgi. Byłoby to możliwe np.: w sytuacji, gdy minęło pół roku od terminu płatności , a pomimo wielokrotnych wezwań wierzyciela, dłużnik nie uregulował należności.
Ponadto Dąbrowski uważa, że należy wykreślić przepis wykluczający zastosowanie ulgi w przypadku podatników, którzy są powiązani z dłużnikami (art. 89a ust. 7 ustawy o VAT), ponieważ nie ma on uzasadnienia. Chodzi tu w szczególności o powiązania kapitałowe, gdzie jeden z kontrahentów posiada co najmniej 5 proc. praw głosu u drugiego kontrahenta.
PW: Na podstawie: "Gazeta Prawna"
Łukasz Zalewski, "Ulgę na złe długi trzeba poprawić"






















































