Iran nie żywi wrogości do zwykłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych – napisał prezydent Iranu Masud Pezeszkian w liście do Amerykanów, cytowanym przez portal irańskiej stacji Press TV.


W swoim liście Pezeszkian twierdzi, że przedstawianie Iranu jako zagrożenia „nie jest zgodne ani z rzeczywistością historyczną, ani z obserwowanymi obecnie faktami”. Prezydent wezwał społeczeństwo amerykańskie, aby nie dało się zwieść „sfabrykowanym narracjom”.
"Stosunki między Iranem a Stanami Zjednoczonymi nie były początkowo wrogie” – podkreślił Pezeszkian. W jego ocenie punktem zwrotnym był 1953 r., kiedy USA zaangażowały się w zamach stanu w Iranie i obalenie premiera Mohammada Mosaddegha po tym, jak ten znacjonalizował irański przemysł naftowy.
Iran dążył do negocjacji, osiągnął porozumienie i wypełnił wszystkie swoje zobowiązania – zapewnił Pezeszkian, odnosząc się do czasu bezpośrednio poprzedzającego atak USA i Izraela na Iran.
Zarzucił Waszyngtonowi, że zaangażował się w wojnę na Bliskim Wschodzie jako „marionetka Izraela”.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę na platformie Truth Social, że „prezydent nowego irańskiego reżimu” poprosił Stany Zjednoczone o zawieszenie broni. Rzecznik MSZ Iranu Esmail Bagei zdementował następnie te doniesienia, nazywając je fałszywymi i bezpodstawnymi.

Trump ma w środę w wieczornym orędziu zapowiedzieć, że wojna z Iranem potrwa jeszcze około dwóch-trzech tygodni, co zapowiadał też we wtorek. Konflikt zbrojny trwa od 28 lutego, kiedy USA i Izrael zaatakowały Iran, a ten odpowiedział ostrzałem celów wojskowych i cywilnych na Bliskim Wschodzie. (PAP)
mrf/ ap/






























































