REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Założyciel AmRestu wycofuje się ze spółki

2019-03-28 12:15
publikacja
2019-03-28 12:15

Henry McGovern sprzedał akcje i zrezygnował ze stanowiska, jakie piastował w AmReście. To on przeprowadził spółkę przez drogę od jednej restauracji we Wrocławiu, do regionalnego giganta. 

fot. Mario Anzuoni / / Reuters

Ja wynika z opublikowanego w środę komunikatu Gosha Holdings, poprzez który akcje AmRestu posiadał Henry McGovern, sprzedał sprzedał pakiet dający 10,67 proc. udziału w restauracyjnej spółce. Jednocześnie AmRest poinformował, że wskutek tej transakcji Henry McGovern, założyciel i członek Rady Dyrektorów AmRestu, zrezygnował ze stanowiska. Tym samym w spółce zakończyła się pewna epoka.

Amerykanie robią biznes we Wrocławiu

Choć Henry McGovern nie jest potomkiem polskich imigrantów, Polska w pewnym sensie obecna była w jego życiu od początku. Jak głosi "miejska legenda" swe imię Henry zawdzięcza wspólnikowi rodziców w biznesie, który prowadzili oni jeszcze w Ameryce. Ów jegomość nazywał się... Henryk Sienkiewicz, choć oczywiście nie był to "ten" Henryk Sienkiewicz. 

Sam nie do końca wie, czemu sprzedał swoje udziały w waszyngtońskiej agencji nieruchomości i w 1993 roku przyjechał do Polski. Jego 200 tys. dolarów w przechodzącym transformację ustrojową kraju to było jednak sporo. Nie przyjechał zresztą sam, towarzyszył mu Don Kendall Junior, syn byłego prezesa PepsiCo. 2 lipca 1993 roku duet ten wygrał przetarg na kupno kamienicy Rynek 48 we Wrocławiu. 

- Następnym krokiem Henry'ego i Don'a było udanie się do PepsiCo z zamiarem wynajęcia parteru nowo nabytej kamienicy na restaurację. Niestety PepsiCo odrzuciło propozycję. Naszym pionierom zaoferowano jednak coś o wiele ciekawszego: franszyzę Pizza Hut - czytamy na stronie AmRestu. Do interesu dołączyli kolejni wspólnicy, a sukces Pizzy Hut we Wrocławiu doprowadził do ekspansji ARS-u (tak wówczas nazywała się spółka) i otwarcia w maju 1994 roku kolejnej restauracji. Tym razem w Szczecinie.

Wakacje na giełdzie

Jedna z gwiazd GPW

W 1995 roku ARS otworzył swoje pierwsze KFC, w 1998 roku zaś przejęto czeską spółkę Yum! W 2000 połączono 52 restauracje działające za naszą południową granicą i 28 restauracji ARS-u w Polsce tworząc AmRest NV. Nazwa nawiązywała do korzeni biznesu, czyli amerykańskich restauracji.

W 2005 roku AmRest pojawił się na GPW i okazał się jedną z gwiazd warszawskiego parkietu. Wartość spółki od dnia debiutu do dziś wzrosła o 1775 proc. i obecnie jest ona wyceniana na niemal 10 mld zł. Na GPW jest ledwie 16 spółek z większą kapitalizacją, spółka bliska jest zatem nawet indeksu WIG20 (liczy się tam również płynność).

fot. / / AmRest

Dziś AmRest zarządza blisko 2 126 restauracjami (m.in. KFC, Pizza Hut, Burger King i Starbucks) oraz zatrudnia 45 tysięcy pracowników AmRest w 26 krajach. To pozwala mu tytułować się największą niezależną firmą prowadzącą sieci restauracji w Europie Środkowo-Wschodniej. Niestety, choć Polska wciąż stanowi dla spółki istotny rynek, jej siedziba niedawno została przeniesiona z Wrocławia do Madrytu. O delistingu z GPW nie było jednak póki co mowy.

Adam Torchała

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
_xyz
Odchodz, mając na sumieniu miliardy niewinnych kurczaczków:)
specjalnie_zarejestrowany2
Takie kariery były możliwe 20 lat temu w gospodarce rynkowej, dzisiaj po otwarciu kilku restauracji zostałby zaduszony przez przepisy i podatki.
pomorzaninm
w 1993r mając dostęp do kapitalu zachodniego w Polsce byłes Bogiem... może teraz niech ktos powtorzy jego wyczyn ? hmmm
sel
Wartość na GPW 20 razy wyższa niż księgowa , wie kiedy wyjść...
zielonyfraktal
przeciez te knajpy sa absurdalnie drogie.
Dodaj do tego napinkę USA/EU (obkładanie się karami)
Dodaj demografię oraz fakt że 'nowi europejczycy' nie mają bogobojnego nastawienia dla logo Starbucks
A moze stwierdzil ze czas sobie pozyc, poki ta kasa jest cos warta i jakiem MMT nie rozjedzie.
technicznie P/E 20
przeciez te knajpy sa absurdalnie drogie.
Dodaj do tego napinkę USA/EU (obkładanie się karami)
Dodaj demografię oraz fakt że 'nowi europejczycy' nie mają bogobojnego nastawienia dla logo Starbucks
A moze stwierdzil ze czas sobie pozyc, poki ta kasa jest cos warta i jakiem MMT nie rozjedzie.
technicznie P/E 20 jest o 1 mniej niz poziom banki.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki