Europosłowie KO przekonywali w czwartek na konferencji w PE, że do końca maja Polska zdąży z podpisaniem kontraktów zbrojeniowych dotyczących programu SAFE. Szef delegacji KO-PSL europoseł Andrzej Halicki (KO) powiedział, że 90 proc. środków programu przeznaczonych dla Polski zostanie wydane w naszym kraju.


– Najważniejsze jest dzisiaj nawet nie uruchomienie zaliczki, bo te pierwsze 30 mld dla Polski będzie na początku przyszłego tygodnia na rachunku BGK, ale podpisanie konkretnych kontraktów. Spośród 180 polskich projektów znaczna część to rozwiązania przeznaczone dla polskiego przemysłu i polskiego odbiorcy, a więc można powiedzieć: polsko-polskie kontrakty. Podpisanie tych kontraktów musi mieć miejsce do końca maja. Mamy więc wyścig z czasem. Sabotażystom nie udało się tego projektu wykoleić i zdążymy. Do końca maja zdążymy z kontraktami, tymi najistotniejszymi dla Polski – powiedział Halicki na konferencji prasowej.
Jak dodał, 90 proc. środków z tych prawie 200 mld zł będzie wydane w Polsce i przeznaczone na produkcję oraz bezpieczeństwo kraju.
Europoseł Dariusz Joński (KO) z kolei podkreślił, że Polska jest pierwszym krajem UE, któremu Komisja Europejska zatwierdziła środki z SAFE. – To bardzo dobra wiadomość. 15 proc. tej kwoty zostanie wypłacone do końca maja – powiedział. Polska, której KE przyznała 43,7 mld euro, jest największym beneficjentem programu.
Joński poruszył też kwestię mobilności wojskowej. W PE do projektu unijnych przepisów, które mają ustanowić tzw. wojskową strefę Schengen, złożono ponad 1200 poprawek. Chodzi o projekt KE, który ma ograniczyć przeszkody prawne i celne w przemieszczaniu wojsk i sprzętu. W takich sytuacjach nie będą obowiązywać przepisy dotyczące np. odpoczynku kierowców i zakazu kabotażu. W ramach pakietu w sprawie mobilności wojskowej KE chce, by w miejsce przepisów funkcjonujących w ramach 27 porządków prawnych przemieszczanie wojsk było uregulowane unijnym rozporządzeniem.
Joński pracuje nad tymi przepisami w PE. – To jest niezwykle istotne, żeby z jednej strony pieniądze inwestować w naszą obronność, a z drugiej strony, żeby przepisy były tak skonstruowane, aby sprzęt, który zostanie zakupiony przecież nie tylko przez Polskę, ale i inne kraje, można było szybko przewozić z kraju do kraju – powiedział.

Dodał, że chodzi o to, aby przez granice wewnątrz UE w wypadku zagrożenia można było bardzo szybko przewozić z jednego kraju do drugiego czołgi, ciężki sprzęt, ale również żołnierzy.
Joński przekazał, że trwają negocjacje w sprawie poprawek, tak aby jeszcze w lipcu na sesji plenarnej w Strasburgu przyjąć stanowisko negocjacyjne PE, a następnie rozpocząć negocjacje z państwami członkowskimi w ramach Rady UE i KE. Podkreślił, że założenie jest takie, iż nowe przepisy zaczną obowiązywać do końca roku.
– Przypomnę, rozpoczęliśmy pracę parę tygodni temu, więc to będzie jeden z takich projektów, który pokaże, że można naprawdę w sytuacjach zagrożenia szybko przyjmować przepisy i je zmieniać - podsumował europoseł.
Unijny program SAFE przewiduje wsparcie w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE - zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki. W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Podpisanie umowy zapowiadano na piątek, 8 maja.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/ ktl/


























































