„Konsternacja. Państwowe spółki paliwowe wzięły się za łby. Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) zażądało podwyżki stawek za transport paliw rurociągami z płockiej rafinerii. Giełdowy PKN Orlen — jedyny klient korzystający z tej usługi — powiedział twardo „nie” i negocjacje utknęły w martwym punkcie.
— Pod koniec kwietnia zarząd PERN wypowiedział więc umowę Orlenowi — mówi Przemysław Wipler, przewodniczący rady nadzorczej PERN.
Stawki nie były zmieniane od kilku lat” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Brak porozumienia Orlenu z PERN (lub Operatorem Logistycznym Paliw Płynnych, który w tym roku przejmie od PERN rurociągi produktowe) oznacza poważne konsekwencje dla rynku paliw i portfeli kierowców. Rurociągi są najtańszym środkiem transportu paliw — wykorzystanie cystern kolejowych jest nawet kilkakrotnie droższe.
— Szacuję, że zamiana rurociągów na kolej spowodowałaby wzrost ceny paliwa dla klienta finalnego o 5-6 groszy na litrze — mówi Ryszard Kaczmarek, współwłaściciel firmy BM Reflex monitorującej rynek paliwowy.
Eksperci uważają jednak, że jest mało prawdopodobne, by PERN i Orlen nie wróciły do rozmów.
— Nie sądzę, by stawki za przesył paliw wzrosły tak mocno, by Orlen zrezygnował z transportu rurociągami na rzecz kolei lub autocystern — mówi proszący o anonimowość ekspert renomowanej firmy doradczej” – podaje dalej „Puls Biznesu”.
Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Przedsiębiorstwo posiada sieć rurociągów do transportu ropy przebiegających przez terytorium Polski oraz magazyny do przechowywania tego surowca. Oprócz PKN Orlen PERN Przyjaźń świadczy usługi transportu ropy także Grupie LOTOS S.A.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu“, w artykule Pawła Janasa „Orlen wplątany w ostry konflikt...”.































































