Dziesiątki tysięcy osób zebrało się w piątek wieczorem na Placu Bohaterów w centrum Budapesztu na antyrządowym koncercie, by wspólnie - w atmosferze radości i zabawy - świętować nadchodzące wybory parlamentarne. Oczekujemy, że w niedzielę wybierzemy inne Węgry - mówili PAP jego uczestnicy.


Wydarzenie, reklamowane jako „Wielki Koncert Niszczący System” (węg. Rendszerbonto Nagykoncert), rozpoczęło się o godz. 16 i ma potrwać do godz. 23. Na scenie wystąpiło już kilkudziesięciu słynnych węgierskich muzyków, grających m.in. rap czy przeboje rockowe. Zamknięte dla ruchu ulice wypełniły dziesiątki tysięcy osób w każdym wieku, są stragany z jedzeniem, metalowymi spinkami opozycyjnej partii TISZA i narodowymi flagami.
Muzycy występują bezpłatnie, a koncert - scenę, kilka telebimów i wiele głośników - zorganizowano z pieniędzy z prowadzonej w ostatnich dniach zbiórki. Dwa dni przed wyborami parlamentarnymi w centrum węgierskiej stolicy wybrzmiały utwory krytyczne wobec stworzonego przez rząd premiera Viktora Orbana systemu władzy oraz żarty z samego Orbana, w tym nawiązujące do zebr zarejestrowanych w okolicy luksusowej posiadłości jego rodziny.
Organizatorzy wydarzenia zaznaczali, że koncert nie jest związany z żadną partią i prosili o niewykorzystywanie go do celów kampanii wyborczej. W tłumie przeważa symbolika Tiszy Petera Magyara oraz antyrządowe hasła na transparentach.
Oddziały policji znajdują się na każdym rogu w okolicy zgromadzenia. W samym tłumie rozstawiono stoiska z preclami, kolbami kukurydzy i słodyczami, w tym ciastem w kolorach węgierskiej flagi. W tłumie panuje atmosfera festynu i radosnego oczekiwania rozpoczęcia wyborów.

- Chcemy nowych Węgier - odpowiada PAP grupa 20-latków, zapytana o oczekiwania wobec niedzielnych wyborów. - Właściwie nie znam Węgier bez Orbana. Nadszedł czas na zmiany - dodaje jeden z nich.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 proc. Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ ap/





























































