Czwartkowy cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy pozytywnie zaskoczył obserwatorów i uczestników rynku. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych co prawda wzrosła o tysiąc w porównaniu z poprzednim tygodniem, ale i tak wypadła poniżej prognoz analityków, wieszczących wzrost tego wskaźnika do 445 tysięcy. To dobry prognostyk przed jutrzejszym odczytem stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, na który czeka z niecierpliwością rynek.
Po wczorajszym niewielkim wzroście i poprawieniu 15-miesięcznych maksimów, słabo rozpoczął sesję indeks S&P 500. Jednak już po godzinie siedemnastej udało mu się wzrosnąć ponad poziom środowego zamknięcia. Na mieszany przebieg dzisiejszych notowań wpływ miało między innymi obniżenie przez Wells & Fargo rekomendacji dla akcji MasterCard. Podobnie potraktowała walory Alcoa inna instytucja finansowa, Citigroup.
W porównaniu z wczorajszym maksimum w trakcie dzisiejszych notowań spadła także cena baryłki ropy naftowej, do poziomu niewiele ponad 81 dolarów. Nie pozostało to bez wpływu na walory spółek z sektora energetycznego. Akcje Chevron traciły po godzinie siedemnastej 0,1% swojej ceny z poprzedniego zamknięcia, z kolei walory ConocoPhilips 0,4%. Dodatkowy negatywny impuls dla rynków stanowił dzisiejszy spadek indeksu Shanghai Composite o 1,9%.
Przewiduje się, że chińska gospodarka, będąca trzecią co do wielkości potęgą na świecie, zanotuje w tym roku wzrost (mierzony PKB) rzędu 8,5%. „Wzrost w Chinach jest wzrostem całej światowej gospodarki. Pozytywna dla Stanów Zjednoczonych jest możliwość uwolnienia juana i pozwolenia mu na umocnienie się”, uważa Robert Lutts z Cabot Money Management.
Po dzisiejszych wynikach amerykańskich indeksów widać niezdecydowanie inwestorów i oczekiwanie na jutrzejsze odczyty. S&P 500 wzrósł o 0,1% do 1137,9 punktów, Nasdaq Composite spadł o 0,3% do 2294,8 punktów, a DJIA, podobnie jak S&P, zwyżkował o 0,1%, do 10579,7 punktów.
TW

































































