Unijne fotele rozdane. Polacy objęli ważne stanowiska

W poniedziałek w Parlamencie Europejskim wybrano przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji, którzy będą pełnić swoją funkcję przez kolejne 2,5 roku. Polacy obsadzili szereg tych ważnych stanowisk.

Przemysł, badania i energetyka – Jerzy Buzek

Przewodniczącym komisji ds. przemysłu, badań i energii (ITRE) został Jerzy Buzek (PO). Komisja ta ma uprawnienia w zakresie polityki przemysłowej, stosowania nowych technologii, a także zajmuje się badaniami i rozwojem technologii kosmicznych. Dla Polski to dobra wiadomość, bo to właśnie ta komisja będzie odpowiedzialna za sprawy związane z ewentualnym wdrożeniem Unii Energetycznej.

Prof. Jerzy Buzek w latach 1997-2001 był premierem Polski. W mandat europosła sprawuje od 2004 roku. W latach 2009-2012 był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Sprawy konstytucyjne – Danuta Hübner

Przewodniczącym komisji ds. konstytucyjnych PE (AFCO) została Danuta Hübner (PO). To ważna komisja zajmująca się sprawami organizacyjno-prawnymi. Posiada uprawnienia w zakresie instytucjonalnych aspektów procesu integracji, zwłaszcza w przygotowaniu, wszczynaniu i przebiegu procedur związanych ze zwykłą i uproszczoną wizją traktatu UE, jego stosowania oraz oceną. Danuta Hübner jest z wykształcenia ekonomistą, była minister ds. europejskich w rządzie Leszka Millera. Jako pierwszy Polak objęła stanowisko Komisarza UE ds. polityki regionalnej.

Rolnictwo i Rozwój Wsi – Czesław Siekierski

Przewodniczącym komisji ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi (AGRI) został Czesław Siekierski (PSL). Komisja ma uprawnienia w zakresie funkcjonowania i rozwoju wspólnej polityki rolnej; rozwoju wsi, w tym działań w ramach odpowiednich instrumentów finansowych, a także ustawodawstwa w zakresie zagadnień weterynaryjnych i fitosanitarnych oraz pasz zwierzęcych. Czesław Siekierski jest doktorem nauk ekonomicznych. Był wiceministrem rolnictwa w latach 2003-2004 w rządzie Leszka Millera. W Europarlamencie od 2004 roku. W poprzedniej kadencji Europarlamentu był już wiceprzewodniczącym Komisji, którą obecnie przejmuje jako przewodniczący.

Bezpieczeństwo i Obrona – Anna Fotyga

Szefem komisji ds. Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE) została Anna Fotyga (PiS), była minister spraw zagranicznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (w latach 2006-2007). Komisja ds. Bezpieczeństwa i Obrony to pełni rolę pomocniczą wobec Komisji ds. Zagranicznych. Niemniej niewykluczone, że zyska na znaczeniu, gdyż coraz częściej pojawiają się głosy dotyczące powołania wspólnych europejskich jednostek wojskowych.

8 wiceprzewodniczących

Stanowiska wiceprzewodniczących komisji objęli: Barbara Kudrycka (PO) - komisja ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE), Danuta Jazłowiecka (PO) - komisja ds. zatrudnienia i spraw socjalnych (EMPL) oraz Jarosław Wałęsa (PO) - komisji ds. rybołówstwa (PECH), Janusz Wojciechowski (PiS) - komisji rolnictwa i rozwoju wsi (AGRI), Kazimierz Ujazdowski (PiS) - komisji spraw konstytucyjnych (AFCO), Ryszard Legutko (PiS) - komisji spraw zagranicznych (AFET) i Tomasz Poręba (PiS) - komisji transportu i turystyki (TRAN). Lidia Geringer de Oedenberg, która startowała z listy SLD, ale pod koniec czerwca wystąpiła z tej partii, będzie wiceszefową komisji prawa (JURI).

/łp

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~saas

energia to nie jest energetyka.....

! Odpowiedz
2 1 ~SmoczekW

"Przemysł, badania i energetyka – Jerzy Buzek"Jerzy Buzek człowiek który jest szeroko znany jako krzewiciel dobrobytu, innowacyjności i przedsiębiorczości szkoda tylko, że nie pokazał tego nigdy podczas piastowania stanowisk publicznych, tzw. mierny ale wierny... cóż dobre miejsce dla niego."Rolnictwo i Rozwój Wsi – Czesław Siekierski"PSL, jednego można być pewnym, niewątpliwie będzie walczył by wciąż odbierać jednym i dawać drugim, wszelkie koterie stoją przed nim otworem, taki Janosik..."Bezpieczeństwo i Obrona – Anna Fotyga"Odnoszę wrażenie, że będzie pierwszą piastunką armii europejskiej, ale skoro jej guru zrobił wcześniej krok do odebrania suwerenności Polsce czemu nie zrobić następnego. IMO Pani ta emanuje prostotą(co samo w sobie nie jest niczym złym) i wpisuje się doskonale w jej zwierzchników.co do"Sprawy konstytucyjne – Danuta Hübner"Spodziewam się, że wcześniej mi kaktus na ręce wyrośnie niż ta Pani uprości prawo (europejskie w tym przypadku).Wygląda mi to na zwykłe zapchanie dziury. Reasumując ja tu nie widzę _żadnego_ sukcesu dla mojego kraju, te osoby czy jakiekolwiek inne ze środowisk socjal demokracji z któregokolwiek innego kraju unii poszczycić by się mogły na koniec kadencji tymi samymi dokonaniami(czytaj NIC dla Polski nie wywalczą). Ludzie bez polotu i bez pomysłu, z całą pewnością nie zawiodą pokładanego w nich zaufania. Posadki przyznawane z klucza, bo tak było umówione w kuluarach, liczba "przewodniczących" musi się zgadzać.Psy szczekają a szambowóz jedzie dalej.Jakoś nie czuję się dumny tylko z tego powodu, iż te osoby będą miały wyższą dietę, gdyż do tego się to sprowadza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~zbyszek1

Nominacje świadczą o rosnącej pozycji Polski w Unii oraz w świecie. Nie gniewaj się jeśli zepsułem Ci dzień ale miłuję prawdę i dlatego nie mogłem się powstrzymać.

! Odpowiedz
1 0 ~SmoczekW odpowiada ~zbyszek1

Mnie interesuje tylko, cóż takiego Polsce przybywa od tej rosnącej pozycji, niewykluczone, że o czymś nie wiem ale zawsze z przyjemnością się dokształcę. Patrząc jednak wstecz, rzucanie świecidełek wyższej kaście plemiennej przynosiło zwykle porządne rezultaty które zwykle nie stały w zgodzie z interesem plemienia. Nie rozumiem, dlaczego miałbyś mi zepsuć dzień, zapraszam do dyskursu.Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~zbyszek1 odpowiada ~SmoczekW

Ano dlatego, że na podstawie twojego komentarza jawisz mi się jako człowiek który szuka dziury w całym i dla którego im gorzej tym lepiej. No bo jeśli nie, no to dlaczego wtedy kiedy Polacy obejmują na prawdę ważne stanowiska w Unii i będą mocno bronić naszych interesów czy nawet nadawać kierunek polityce unijnej Ty zamiast się cieszyć czepiasz się. I te Twoje zarzuty są wydumane. Równie dobrze a może i lepiej zamiast się tak mordować mógłbyś napisać, że np. numer kołnierzyka Buzka Ci nie odpowiada. To bym przyjął. To byłby konkret.Pytasz czy coś przybywa. No oczywiście, że przybywa. Np. pieniądze jakie otrzymaliśmy w tej perspektywie. Więcej niż w poprzedniej mimo, że budżet Unii jest z wiadomych względów mniejszy. Po drugie dzięki te stanowiska dzięki którym będziemy mieli wpływ na kluczowe decyzje w Unii to jest zdecydowanie uzysk. No i pamiętajmy, że my nie tak dawno nędzarze jesteśmy krótko w zjednoczonej Europie a już siadamy przy stole. Jak przyjmiemy €, i gospodarka będzie rosła tak jak od 25 lat to nic nie będzie stało na przeszkodzie aby nasi zasiedli przy krótszym boku stołu.Ja zawsze zachodzę w głowę jak to jest możliwe, że w naszym kraju który z nędz zapijaczonych wsi, dziadostwa i szarzyzny stał się krajem nowoczesnym, w którym PKB rośnie permanentnie a w czasie kryzysu najbardziej w Europie, w którym ludzie są coraz zamożniejsi znajdują się tacy którzy dobrego słowa nie znajdują ani dla państwa ani dla rządu ani prezydenta ani naszych przedstawicieli.Uprzedzając pytanie od razu deklaruję. Jestem tubą rządu rudego a za ich chwalenie dostaję mamonę.Również pozdrawiam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~SmoczekW odpowiada ~zbyszek1

Nie wiem, na jakiej podstawie wyciągnąłeś wnioski, że mnie raduje komentowana sytuacja, gdyż tak nie jest, może mnie ona co najwyżej bawić (tzw. "śmiech przez łzy") ale na pewno nie cieszyć a skoro tak to powód szukania wspomnianej dziury dla samej przyjemności jest sprzeczny ze stanem faktycznym. Już nawet nie zamierzam zgłębiać w kwestii, że najwyraźniej tylko jacyś akredytowani poszukiwacze dziur mają do tego prawo bo to było by kolejnym szukaniem dziur."Polacy obejmują na prawdę ważne stanowiska w Unii i będą mocno bronić naszych interesów czy nawet nadawać kierunek polityce unijnej Ty zamiast się cieszyć czepiasz się" Wypada mi tu wyjaśnić zwrot - "nasze interesy", bo to może być kość niezgody, ja odbieram to jako dobro Polski, jako kraju i jej ogółu obywateli(nie wybranych ich grup). Skąd twierdzenie, że "będą mocno bronić naszych interesów czy nawet nadawać kierunek polityce unijnej"? Podziwiam twój optymizm ale podaj mi proszę kiedy to nasi europosłowie nadali sami z siebie kierunek polityce UE którego beneficjentem był nasz kraj, podobnie z obroną "naszych interesów" w których oni(europosłowie i ich matczyne partie) nie mieli by interesu. Nie wykluczam, że coś mi umknęło, ale ja nie potrafię podać ani jednego takiego przykładu, choć na prawdę bardzo się staram, za to w sprawach które uważam za ważne jak krytyczna dla nas sprawa pakietu klimatycznego, czy choćby ostatnio popularna wędlin wędzonych myślę, że nie spełnili moich oczekiwań (mówiąc oględnie). W związku z tym nie mam podstaw by patrzeć na to w przedstawiony przez ciebie sposób. Czepiam się tak jak to ująłeś gdyż według mnie osoby wybrane na owe stanowiska nie wróża dla nas poprawy w tej kwestii, choć mam nadzieje, że się w tym przypadku mylę. Cieszył się będę kiedy będą rezultaty a nie obietnice bo tymi karmi się nas już zdecydowanie zbyt długo. Skoro uważasz moje zarzuty za wydumane nie powinno ci sprawić trudności ich obalenie bo narzazie je tylko oceniasz, odnośnie kołnierzyka pana Buzka to temat ten nie leży w kręgu moich zainteresowań za to jego kompetencje(Buzka nie kołnierzyka) wprost przeciwnie. Chcesz konkretów a sam nie raczysz ich używać. Specjalnie dla ciebie sprawdziłem ostatni budżet unii i przypomniałem sobie stary, czytasz i nie rozumiesz co jest napisane. Według ciebie mamy szanse otrzymać więcej pieniędzy w obecnej perspektywie budżetowej przy jednoczesnym zmniejszeniu budżetu, stawiam, ze przepisałeś to bez przemyślenia z pewnych źródeł na które przypadkiem trafiłem w przeciwnym razie starasz się podle manipulować faktami(o co cie nie posądzam wiedząc jakim "miłośnikiem prawdy" mam do czynienia). Twierdze tak, ponieważ jedynie po uwzględnieniu oficjalnej inflacji w UE budżet tego tworu jest mniejszy niż poprzednio lecz zapomniałeś uwzględnić tego samego faktu przy pieniążkach które możemy wykorzystać, gdyby było inaczej wiedział byś, że nasz limit dopłat skurczył się o prawie 10% w stosunku do poprzedniej perspektywy budżetu UE(nawet więcej ale nie uwzględniłem w poprzednich "pieniądzach otrzymanych z unii" rożnych funduszy celowych), który zmalał w tym samym czasie o prawie 3,5% co z tego wynika, już każdy sam powinien sobie potrafić zinterpretować. Niestety dane trzeba umieć czytać a nie przedrukowywać. Nie będę tu poruszał nawet skuteczności wykorzystania funduszy unijnych bo jest to kolejny temat rzeka a trzeba mieć przecież w pamięci, że nigdy nie udało nam się wykorzystać całej przyznanej dla nas puli. Polska poza składką członkowską (która nie spadnie tylko w okresie budżetowym za to może wzrosnąć, w przeciwieństwie do puli dotacji które są kwotą nieprzekraczalną i w rzeczywistości nigdy w pełni nie wykorzystaną) płaci do budżetu UE kary za nie wykonywanie dyrektyw (np przekroczenie kwoty mlecznej) i opłaty klimatyczne(emisja CO2), wiec żeby jednemu dać trzeba najpierw komuś odebrać. Chciałbym kiedyś obliczyć czy więcej wpłacamy czy otrzymujemy z unii ale niestety brak jest sporej ilości oficjalnych danych a chodzi głownie o koszty zarządzania dotacjami oraz kosztami przygotowania projektów(w tym odrzuconych) w naszym kraju. Tak czy inaczej według mediów jesteśmy dużo większym beneficjentem niż kiedy by się nad tym zastanowić (o ile w ogóle jesteśmy). Jerzy Buzek był przecież nawet przewodniczącym całego parlamentu europejskiego(a jest to według tej nomenklatury ważniejsza pozycja niż cała reszta o której tu mówimy) a jakoś nie przypominam sobie tego "większego wpływu na kluczowe decyzje Unii" stąd też zapewne nie zauważam tych niebywałych zysków które dzięki temu niewątpliwie osiągnęliśmy(oczywiście z przyjemnością się dokształcę). "No i pamiętajmy, że my nie tak dawno nędzarze jesteśmy krótko w zjednoczonej Europie a już siadamy przy stole" no ja mam ewidentne problemy z pamięcią lub ze zidentyfikowaniem nędzarza tudzież o jakich "my" mowa, jeśli chodzi o kraj to byłby według mnie nieproporcjonalnie bardziej majętny niż obecnie, gdyby nie indolenci ekonomiczni(zresztą nie tylko z ekonomią ci panowie stoją na bakier) zarządzali majątkiem narodowym ale o tym możemy tylko już teraz gdybać. Moim zdaniem te 25 lat można było wykorzystać wiele lepiej ale to zostało bezpowrotnie zmarnowane. Jeśli natomiast chodzi o nędze proszę sobie poszukać porównania siły nabywczej średniej pensji(nie wspominając jak miarodajny jest ten współczynnik) z lat ubiegłych, nie sadze by z tego porównania wynikła tak wielka nędza. Proszę również nie mylić postępu cywilizacyjnego z zamożnością obywatela bo to, że 20 lat temu prawie nikt nie miał telefonu komórkowego nie wynikało bynajmniej z jego biedy. "Jak przyjmiemy €, i gospodarka będzie rosła tak jak od 25 lat" to i za 50 lat będziemy siedzieć co najwyżej na klepisku. Poruszasz bardziej złożone tematy po łebkach i przechodzisz do następnego ale już staje się męczące, napisz lepiej jakie to konkretnie korzyści ma przynieść Polsce przyjęcie euro i czy widzisz w związku z tym jakieś zagrożenia dla naszej gospodarki i podatników oraz kiedy przy tak galopującej gospodarce jak w ostatnim 10 leciu (i tak optymistycznie, bo na większe wzrosty szans nie ma, żeby były większe przy obecnej władzy trzeba by znów wszystko "wypalić do gołej ziemi" a to chyba nie mieści się w ramach tej błyskotliwej strategii) będziemy mogli zasiąść do tego stołu jak równy z równym(kiedy nasz krajowy PKB per capita zrówna się z PKB krajów zachodniej Europy oczywiście zakładając dla nich poziom wzrostu z tego samego przedziału czasu). Ogłoszenie, że szczytem osiągnięć Polski, jest byśmy "zasiedli przy krótszym boku stołu", no cóż jak dla mnie mogą z nami rozmawiać jak z trzeciorzędnymi petentami o ile będą z tego pozytywne dla naszego kraju rezultaty, bo to nie chodzi o to by łechtać czyjeś ego tylko by mieć odpowiednią skuteczność(notabene, łechtanie ego to znana strategia polityki zagranicznej na którą łapią się głównie bantustany)."Ja zawsze zachodzę w głowę jak to jest możliwe, że w naszym kraju który z nędz zapijaczonych wsi, dziadostwa i szarzyzny stał się krajem nowoczesnym, w którym PKB rośnie permanentnie a w czasie kryzysu najbardziej w Europie, w którym ludzie są coraz zamożniejsi", jak bym słyszał historię zielonej wyspy i muszę przyznać, że faktycznie wprawia mnie to w melancholijny nastrój, nie zamierzam nawet poruszać tematu percepcji przeszłości gdyż to sprawa ewidentnie subiektywna ale zastanawia mnie jak to jest, że w tej oazie nowoczesności mimo wydanych setek milionów PLN na systemy informatyczne w urzędach zatrudniamy do obsługi niewiele większej populacji więcej urzędników niż w PRL gdzie wszystko robiło się ręcznie, obywatele wciąż nie mogą załatwić niczego z domu i kolędują do urzędów by odstać swoje w urzędzie i po rozczulać się nad tym jak to dzięki temu całemu postępowi się kolejki zmniejszyły, ku uciesze gawiedzi, na całe szczęście, osiągając dołek(do którego nas nasi wspaniali przywódcy wpędzili swą najłagodniej mówiąc bezmyślną polityką) PKB rosło a nie spadało (osiągnięcie niebywałe), nic nam z tego, że dynamika zmian tego magicznego współczynnika nie napawa już takim optymizmem ale odgwiżdżmy pierwsi koniec kryzysu gdyż zawsze lepiej być pierwszym niż ostatnim!"znajdują się tacy którzy dobrego słowa nie znajdują ani dla państwa ani dla rządu ani prezydenta ani naszych przedstawicieli" czytając to przyszła mi do głowy zasłyszana anegdota którą się z tobą podzielę:Stalin odwiedza mieszkańców miasteczka na dalekiej Syberii, wtem z zebranego tłumu podchodzi do Stalina małe dziecko i mówi:- Wujaszku, daj cukierka.- Won ty s.....u! - Krzyczy StalinPo chwili niepewności od strony przerażonego tłumu da się słyszeć westchnięcie "A mógł zabić!"Tak też wygląda udział polityków w naszym, życiu publicznym... "A mogli nas cofnąć do kamienia łupanego!". Rzecz w tym, że nie mogli bo się bali o własne zdrowie.Zarzucasz mi zrzędliwość, masz w tym trochę racji ale po pierwsze od wychwalania czegoś co się nam nie podoba nic nigdy na lepsze się nie zmieniło (zaskoczę cię pewnie ale pisuje również pochwalne komentarze ale muszą być ku temu powody), a po drugie staram się subiektywnie piętnować braki myślowe co powinno prowokować do refleksji tych nie zaślepionych wiara w swe możliwości tudzież nieomylność innych. Co do fragmentu "im gorzej tym lepiej" nie wiem na jakiej podstawie doszedłeś do takowych wniosków ale jest to faktycznie jakiś sposób gdyż im gorzej tym bardziej rosną szanse na zmiany na lepsze."Uprzedzając pytanie od razu deklaruję. Jestem tubą rządu rudego a za ich chwalenie dostaję mamonę." Doceniam szczerość ale twoje poglądy to twoja sprawa(mogę z tobą dyskutować ale siłą nie zamierzam ci ich zmieniać), tak jak nic mi do tego jak zarabiasz na życie(nie jestem ze skarbówki), ale skoro masz z tego korzyści materialne to uważam, iż raczej nie powinieneś być sędzią we własnej sprawie.Na razie tyle, mimo, że tematu długu "publicznego" nawet nie liznąłem a by przedstawić pełnie dobrobytu powinienem był, mam nadzieję, że przybliżyłem tobie choć w części moje stanowisko w tej sprawie. Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 ~zbyszek1

Zamieszczone komentarze i to w 100% wzbudzają niepokój o stan ducha piszących. Koncentracja jest tak porażająca, że czas chyba bić na alarm. Co dalej będzie z naszym narodem?

! Odpowiedz
1 0 ~SmoczekW

Zanim pobiegniesz powiedz mi tylko proszę, gdzie ty zamierzasz bić na ten alarm?Domyślam się, że w kościele skoro jesteś pełen troski o stan ducha. Przypadek wydaje się już prawie beznadziejny, stąd ja sugeruję udać się prosto do egzorcysty.

! Odpowiedz
0 1 ~zbyszek1 odpowiada ~SmoczekW

Jestem z dziada pradziada mieszkańcem miasta, największego miasta a Twoja sugestia wskazuje na to , że jesteś potomkiem chłopków pańszczyźnianych i do takich samych powinna być skierowana. Szczęść Boże.I nie zawracaj głowy jeśli nie masz nic do powiedzenia.

! Odpowiedz
0 0 ~SmoczekW odpowiada ~zbyszek1

Dla twojej wiadomości staram się nie oceniać ludzi, a jeśli już to na pewno nie z powodu ich pochodzenia a co najwyżej przez wzgląd na ich zdolności intelektualne.Tak swoją drogą to zdanie "I nie zawracaj głowy jeśli nie masz nic do powiedzenia." trąca troszkę o hipokryzję, ale łatwiej przecież zobaczyć drzazgę niż belkę w swoim oku...Niemniej pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,2% II 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 6,1% I 2019

Znajdź profil