REKLAMA
ZAGŁOSUJ

„Uczucie niemocy”, czyli co nas denerwuje w hipotekach

Michał Kisiel2021-12-06 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-12-06 06:00
„Uczucie niemocy”, czyli co nas denerwuje w hipotekach
„Uczucie niemocy”, czyli co nas denerwuje w hipotekach
fot. Kmpzzz / / Shutterstock

Tylko 14 proc. przebadanych przez EY kredytobiorców hipotecznych nie spotkało się z żadnym problemem podczas starania o finansowanie nieruchomości. Irytują skomplikowane formalności, konieczność wielokrotnych wizyt w banku, a także zawiłości cenników i umów.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat banki zdołały z powodzeniem przenieść do cyfrowego środowiska większość swoich usług dla klientów detalicznych. Niechlubnym wyjątkiem pozostają kredyty hipoteczne. Firma doradcza EY wzięła pod lupę ten problem i przeprowadziła dwuczęściowe badanie, by sprawdzić, jakie doświadczenia mają obecnie klienci-kredytobiorcy i czy byliby gotowi na „cyfrową hipotekę”.

„Zdenerwowanie lub uczucie niemocy towarzyszy niemal wszystkim respondentom podczas załatwiania formalności” - wskazują autorzy raportu EY we wprowadzeniu do prezentacji wyników. Poważna życiowa decyzja, jaką jest zaciągnięcie kredytu hipotecznego, budzi sprzeczne emocje. Większość badanych przyznała się bowiem także do ekscytacji, a nawet radości, związanej zapewne z perspektywą realizacji planów.

W okresie poszukiwania odpowiedniej oferty przyszli kredytobiorcy sięgają po kilka źródeł informacji. Prawie co czwarty respondent przyznał, że zasięgnął opinii najbliższego otoczenia – rodziny i znajomych. 70 proc. składało ostatecznie wniosek tylko w jednym banku, a pozostali w kilku instytucjach jednocześnie. Tylko 8 proc. ankietowanych przez EY zdecydowało się aplikować o kredyt za pomocą kanałów elektronicznych.

Prostota ważniejsza niż maksymalna kwota

Na liście czynników, które zdecydowały o wyborze ostatecznej oferty kredytu hipotecznego, pierwsze miejsce zajmuje oprocentowanie. Niemal tyle samo wskazań zyskał także inny element – zaufanie do banku. Czynniki jakościowe (standard obsługi, prostota i przejrzystość oferty) znalazły się na kolejnych pozycjach, wyprzedzając pochodną zasad oceny zdolności kredytowej, czyli wysokość przyznanego finansowania.

„Respondenci postrzegają proces wnioskowania o kredyt hipoteczny jako skomplikowany. Czują się nim przytłoczeni i są przy tym zdezorientowani. Obok decyzji kredytowej największy niepokój budzi w nich zrozumienie procedur, warunków kredytowania oraz konsekwencji finansowych wiążących się z zaciągnięciem tak dużego zobowiązania” – podkreślają autorzy raportu.

Źródłem największych niepokojów jest zmienność raty kredytu, wyprzedzając niepewność co do otrzymania pozytywnej decyzji kredytowej. W odpowiedziach respondentów odbijają się także obawy dotyczące zrozumienia warunków umowy i wpływu różnych elementów na koszt kredytu. Banki słabo radzą sobie z zapewnieniem klientom odpowiedniej i przejrzystej informacji w stresującym momencie.

Prawie co czwarty badany deklaruje, że czekał na decyzję kredytową przez minimum cztery tygodnie, chociaż zgodnie z regulacjami wynikającymi z ustawy o kredycie hipotecznym termin wynosi 21 dni. 15 proc. respondentów co najmniej tyle czasu oczekiwało również na wypłatę kredytu.

Tempo i papierologia do zmiany

EY zapytał kredytobiorców także o oczekiwane zmiany w procesie kredytowym. 29 proc. respondentów wskazało, że chciałoby skrócenia okresu trwania procedury. 23 proc. badanych skarżyło się na biurokrację i liczbę wymaganych dokumentów. 12 proc. wskazań uzyskała potrzeba lepszej jakości informacji – zwiększenia przejrzystości oferty i dokładniejszego wyjaśnienia dokumentów.

„31 proc. wskazało jako irytującą konieczność wielokrotnego odwiedzenia placówki bankowej lub pośrednika” – podkreślono w omówieniu wyników badania. Tę niedogodność mogłoby zlikwidować przeniesienie procesu do mediów elektronicznych. Tu jednak pojawiają się oznaki niespójnej postawy konsumentów wobec takiej wizji.

Z jednej strony badani deklarowali gotowość na wykorzystanie narzędzi online – 49 proc. zdecydowałoby się na złożenie wniosku w sieci, a 53 proc. na podpisanie umowy. Mniejsze poparcie zyskał jednak pomysł digitalizacji procesu składania dokumentów – 54 proc. respondentów nie zdecydowałoby się na taką opcję.

Co ciekawe, zaledwie 6 proc. badanych nie żywi żadnych obaw wobec w pełni cyfrowego procesu starania się o kredyt hipoteczny. Na liście wskazywanych niepokojów dominowały bezpieczeństwo danych oraz możliwość kradzieży tożsamości. Autorzy badania zwracają uwagę, że badani nieufnie nastawieni do cyfrowego kredytu hipotecznego jednocześnie na co dzień korzystają powszechnie z bankowości internetowej i mobilnej.

Badanie przeprowadzono w dwóch etapach. Ilościowa część badania miała miejsce w sierpniu 2021 r. na losowej próbie 1000 osób, które w ciągu ostatnich 2 lat zaciągnęły kredyt hipoteczny w jednym z 13 największych banków. Ocena jakościowa została przeprowadzona w kwietniu 2021 r. wśród 78 osób.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
demeryt_69
Ernst & Young to raczej nietuzinkowa firma, która zrobiła fortunę na profesjonalnych usługach doradczych i 'audytorskie' - czy to nie dziwne, że jej polski oddział robi ankiety wśród 1000 osób, a nawet 'ocen jakościowych' wśród aż 78 osób?

demeryt_69
A wystarczy udać się po poradę prawnika ... niaa, to z'drogo :)


Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki