REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

POLITYKA RODZINNAZagrożone przemocą rodzinną dzieci, w tym polskie, znikają z Norwegii

2025-09-06 15:40, akt.2025-09-06 20:33
publikacja
2025-09-06 15:40
aktualizacja
2025-09-06 20:33

W ciągu ostatnich trzech lat norweska opieka społeczna straciła kontakt z ponad pół tysiącem dzieci imigrantów, które narażone były na domową przemoc. W większości ich rodziny zabrały je krajów pochodzenia. Urzędnicy potwierdzili w środę, że co dziesiąty przypadek dotyczy dzieci z polskich rodzin.

Zagrożone przemocą rodzinną dzieci, w tym polskie, znikają z Norwegii
Zagrożone przemocą rodzinną dzieci, w tym polskie, znikają z Norwegii
fot. Corentin_Julliard / / Pixabay

Urząd ds. Dzieci, Młodzieży i Rodziny (Bufdir) w swoim raporcie ujawnił, że każdego dnia z Norwegii znika co najmniej jedno dziecko, które było lub miało być objęte ochroną państwa z powodu narażenia na przemoc ze stron osób najbliższych. W ciągu ostatnich trzech lat zanotowano ponad 1100 takich przypadków. W połowie spraw norweskie służby opieki społecznej przekazały informacje o prowadzonym postępowaniu do władz w kraju, do którego rodzina miała się przenieść.

Rodziny wyjeżdżały z dziećmi z Norwegii, aby uniknąć dochodzeń ze strony norweskich służb badających doniesienia o złych warunkach, w jakich dzieci miały się wychowywać. Aby zapewnić dziecku bezpieczne wychowanie, na podstawie konwencji haskiej z 1996 roku o odpowiedzialności rodzicielskiej i ochronie dzieci Oslo przekazało zagranicznym władzom informacje o 511 przypadkach.

Co piąty przypadek według norweskich urzędników stanowił poważne zagrożenie dla dzieci. W szczególności mogło w nim dochodzić do przemocy, poważnych zaniedbań i wykorzystywania seksualnego.

Od 2022 roku polskiej administracji Norwegowie przekazali łącznie 56 spraw.

„Dotyczyły również innych postępowań wymagających współpracy w celu zapewnienia ochrony dziecka, nawet jeśli dziecko obecnie nie przebywa w Polsce. Na przykład może to dotyczyć norweskiego sądu rozpatrującego spór rodzicielski dotyczący dziecka mieszkającego w Norwegii, w którym wymagane są odpowiednie informacje od polskich organów” - poinformowała PAP Zahra Sabha z Bufdir.

Wszystkie kraje UE ratyfikowały konwencję z 1996 roku, jednak norwescy urzędnicy przyznali, że współpraca w zakresie ochrony dzieci zabranych z Norwegii do krajów, gdzie nie została ona przyjęta, łączy się z trudnościami. W Europie nie obowiązuje ona m.in. w Bośni i Hercegowinie i Białorusi. Stany Zjednoczone, Argentyna i Kanada podpisały dokument, ale nie ratyfikowały go.

Organem, do którego w Polsce trafiają norweskie zgłoszenia, jest Wydział Międzynarodowych Postępowań Rodzinnych w Ministerstwie Sprawiedliwości.

„Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z polskimi organami w sprawach ochrony dzieci. Jest ona ścisła i skuteczna” - podsumowała Zahra Sabha.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (12)

dodaj komentarz
ahmed777
Norweski urząd można porównać do policji religijnej w Iranie.
tomitomi
idealne porównanie ,
..... i dawnym DDR !
to jest element lewactwa - choroby polityczno-społecznej !
pozhoga
Ten norweski urząd odpowiedzialny za dzieci to instytucja de facto bolszewicka, wyspecjalizowana w odbieraniu dzieci rodzicom, np. za to, że są smutne.
tomitomi odpowiada (usunięty)
...a , i najważniejsze ; nikt nie może zmusić dorosłego dzieciaka do pracy - za żadne skarby !
znorwegii99
Żeby pisać wogule o Norwegii trzeba tam trochę mieszkać...my wróciliśmy po 15 latach i to co oni mówią o Polakach to jest propaganda. Przede wszystkim jest tam bardzo duży rasizm narodowościowy i dyskryminacja Polaków. Ja w szkole dla syna musiałam się prosić o logopedę 2 lata a o orzeczenia jeszcze więcej więc tak naprawdę to oni Żeby pisać wogule o Norwegii trzeba tam trochę mieszkać...my wróciliśmy po 15 latach i to co oni mówią o Polakach to jest propaganda. Przede wszystkim jest tam bardzo duży rasizm narodowościowy i dyskryminacja Polaków. Ja w szkole dla syna musiałam się prosić o logopedę 2 lata a o orzeczenia jeszcze więcej więc tak naprawdę to oni robią krzywdę dzieciom nie zapewniając im w szkołach fachowej pomocy. Nie chcę się rozpisywać ponieważ nie miło by to końca. Ale powinniśmy robić tak jak oni czyli jeśli piszemy to dobrze o naszym kraju ponieważ Norwedzy mają manię wybielania się na całym świecie i starają się nie dopuszczać złych opinii do platform społecznościowych że łamią nagminnie prawa człowieka.
sterl
Złe warunki to w Norwegii można każdemu zarzucić , to nie przemoc domowa tylko administracyjna..
sterl
Wszystko bardzo drogie i bardzo daleko , Bieszczady przy tym to centrum miasta , bo tam może być i 100 km do szkoły podstawowej.. czy przychodni i to przez morze, góry i rzeki..
samsza
Też szon patrole, ale opisane pozytywnie, że dobrą robotę robią, no no.
stain
Zapewne wiele było "zagrożonych przemocą" jedynie w świetle norweskich norm prawnych. Tamtejszy system prawa rodzinnego jest całkowitym wynaturzeniem i zaprzeczeniem tego czemu powinien służyć - czyli dobru dzieci.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki