Stany Zjednoczone rozważają całkowicie wycofanie swych żołnierzy z Syrii - poinformował w czwartek dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na źródła w amerykańskich władzach. W Syrii stacjonuje ok. 1000 żołnierzy USA.


Jak podkreśliła gazeta, wycofanie wojsk zakończyłoby operację amerykańską w Syrii, która trwa od 2014 r. Ówczesny prezydent Barack Obama rozpoczął wtedy interwencję w wojnie domowej w tym kraju.
W Syrii stacjonuje ok. 1000 amerykańskich żołnierzy, w większości znajdują się na północnym wschodzie kraju razem ze zdominowanymi przez Kurdów Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF). Główną misją Amerykanów w Syrii jest niedopuszczenie do odrodzenia się dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS). Żołnierze prowadzą patrole i operacje razem z SDF.
Według trzech amerykańskich urzędników, szokujące wydarzenia ostatniego tygodnia sprawiły, że Pentagon zaczął wątpić w misję armii amerykańskiej w Syrii po klęsce SDF. Amerykanie nie widzą sensu, by ich siły pozostawały w Syrii, jeśli dojdzie do całkowitego rozwiązania SDF - podał nowojorski dziennik.
Pentagon ani Biały Dom nie odpowiedziały „WSJ” na pytanie o plany dotyczące wycofania sił z Syrii.

Od ponad dwóch tygodni na północy Syrii trwają walki pomiędzy syryjskimi siłami rządowymi a Kurdami. Mimo zawartego zawieszenia broni, wciąż dochodzi do starć.
SDF kontrolowały tereny na północnym-wschodzie Syrii, w dużej mierze zdobyte w walce z IS. Kurdowie utworzyli na nim autonomiczną administrację. Obecne władze Syrii dążą do scalenia kraju podzielonego wojną domową.
Odwrót Kurdów wywołał obawy o uwolnienie pojmanych bojowników IS. Syryjscy Kurdowie byli jedną z najważniejszych sił międzynarodowej koalicji walczącej z tą organizacją, która w połowie poprzedniej dekady zdobyła rozległe połacie Syrii, budując tam fundamentalistyczne quasi-państwo.
Od upadku IS Kurdowie przetrzymują bez wyroków w więzieniach około 9 tys. jego bojowników - przypomniała agencja AP. W poniedziałek pojawiły się informacje, że część z nich uciekła z więzienia w mieście Asz-Szaddada, wykorzystując wycofanie się Kurdów i ich walki z siłami rządowymi. Obie strony konfliktu zrzucały na siebie wzajemnie winę za uwolnienie członków IS.
W środę Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA (CENTCOM) poinformowało o rozpoczęciu misji polegającej na przeniesieniu więźniów należących do Państwa Islamskiego z północno-wschodniej Syrii do Iraku. Łącznie z Syrii do obiektów kontrolowanych przez Irak może być przetransferowanych 7 tys. bojowników.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/



























































