Jak podaje gazeta, jest to reakcja na kłopoty kilkunastu tysięcy abonentów TP, którzy chcieli przejść do konkurencji. Od jesieni Netia i GTS Energis dostały pozowolenie na świadczenie usług internetowych dla abonentów Telekomunikacji Polskiej. Na przełomie roku TP SA zmieniła regulamin usług internetowych, co dało jej klientom prawo do łatwego rozwiązywania umów. Netia natychmiast rozpoczęła akcję informacyjną, zachęcając abonentów narodowego operatora do korzystania z jej usługi. Akcja była skuteczna - skusiła ponad 60 tysięcy klientów TP - podkreśla "Rzeczpospolita".
Problem polegał na tym, że Netia nie radziła sobie z przyjmowaniem zgłoszeń, a TP, która jest właścicielem linii telefonicznych, miała problemy z podłączaniem klientów konkurenta. Na początku marca w TP czekało 26 tysięcy zleceń na podłączenie klientów Netii, z czego zrealizowano tylko 3 tysiące - czytamy w gazecie.
Dziennik dowiedział się, że kara nałożona przez Urząd Komunikacji Elektronicznej może sięgnąć trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia. Przedstawiciele urzędu nie zdecydowali jeszcze, jak wysoka ona będzie w przypadku TP SA. "Rzeczpospolita" szacuje, że prezes spółki Maciej Witucki może zapłacić nawet około miliona złotych, a cały zarząd około 2,5 miliona kary.
Najnowsza grzywna może mieć duże znaczenie dla kolejnych operatorów, którym współpraca z Telekomunikacja Polską nie układa się. TP w odpowiedzi na zarzuty zasłania się "problemami technicznymi" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/lm/dabr
Źródło:IAR





























































