REKLAMA

Trzęsienie ziemi w krakowskim ZTP. Dyrektor odwołany, Strefa Czystego Transportu do poprawki

2026-02-11 12:07, akt.2026-02-11 12:47
publikacja
2026-02-11 12:07
aktualizacja
2026-02-11 12:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Łukasz Franek został odwołany ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego (ZTP) w Krakowie. Równocześnie z ogłoszeniem tej decyzji prezydent miasta Aleksander Miszalski poinformował, że będzie korekta zasad strefy czystego transportu (SCT).

Trzęsienie ziemi w krakowskim ZTP. Dyrektor odwołany, Strefa Czystego Transportu do poprawki
Trzęsienie ziemi w krakowskim ZTP. Dyrektor odwołany, Strefa Czystego Transportu do poprawki
fot. Wojciech Matusik / / FORUM

„Podjąłem decyzję o odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Obowiązki dyrektora ZTP przejmie dotychczasowa Zastępczyni – Pani Magdalena Musiał” - przekazał w środę Miszalski w serwisach społecznościowych.

Dodał, że po zapoznaniu się ze wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do strefy czystego transportu postanowił przystąpić do prac nad ich korektą.

Na polecenie prezydenta w ciągu dwóch tygodni ma powstać szczegółowy raport dotyczący SCT.

Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom - podkreślił Miszalski.

Łukasz Franek w 2019 r. został szefem Zarządu Transportu Publicznego – jednostki Urzędu Miasta Krakowa. Odpowiadał za przygotowanie przepisów SCT. Przekonywał do racji zasad SCT, które budziły i cały czas budzą kontrowersje części kierowców i które Rada Miasta Krakowa przegłosowała mimo sprzeciwu gmin ościennych.

Sejmik małopolski w lipcu wyraził zaniepokojenie planowanym kształtem SCT. Z kolei w styczniu urząd marszałkowski podał, że do zarządu województwa nadal docierają głosy zdezorientowanych i zaniepokojonych mieszkańców w związku z obecnym kształtem SCT.

Nasze stanowisko jest niezmienne: zapisy uchwały o krakowskiej SCT w obecnym kształcie stanowią wielki problem dla wielu mieszkańców Małopolski, są dyskryminacyjne i wprowadzają niepotrzebne podziały. Ponadto Małopolanie wskazują, że granice krakowskiej SCT nie są dostosowane do miejsc dostępności parkingów park and ride i punktów przesiadkowych w systemie komunikacji miejskiej – informował w styczniu zarząd województwa małopolskiego.

Uchwałę o SCT radni miejscy przyjęli w czerwcu. Strefa zaczęła obowiązywać od 1 stycznia na większości powierzchni miasta – wewnątrz mniej więcej IV obwodnicy. Osoby, których samochody nie spełniają norm SCT, muszą płacić za wjazd do niej. W tym roku jest to 5 zł za dzień, 100 zł za miesiąc. W kolejnych latach kwoty te mają rosnąć, a w 2029 r. mają być zniesione i ma obowiązywać całkowity zakaz wjazdu starymi pojazdami. Mieszkańcy Krakowa, którzy mieli stare auto przed 26 czerwca, są zwolnieni z opłat, ale muszą zarejestrować pojazd w specjalnym systemie informatycznym.

Odkąd w Krakowie zaczęła obowiązywać SCT, dochodzi do aktów wandalizmu – niszczone lub kradzione są znaki drogowe informujące o strefie. Grupa przeciwników SCT Blade Runners SCT Kraków zorganizowana na Facebooku w ciągu ponad miesiąca zyskała 50 tys. obserwatorów.

Wprowadzenie SCT stało się także argumentem dla części przeciwników Miszalskiego, którzy zbierają podpisy pod wnioskiem ws. referendum dotyczącym odwołania go z urzędu prezydenta.

Do SCT w Krakowie bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale rady miasta. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Władze Krakowa uzasadniły wprowadzenie strefy chęcią poprawy jakości powietrza, a dzięki temu – zdrowia mieszkańców. Powoływały się również na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT. Przeciwnicy odpowiadają im m.in., że ustawa nie określa granic SCT i uważają, że ich postulaty do ograniczenia strefy do centrum miasta nie zostały uwzględnione w konsultacjach społecznych.(PAP)

bko/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
pozhoga
Stalinek robi pokazowe czystki by na chwilę zmniejszyć ogień pod gotowanymi żabami…
stain
Kraków to jest wice- mała Sycylia. Przypominam, że to jest takie wyjątkowe miejsce, w którym wbrew obiegowemu porzekadłu archiwa jednak płoną.
panguzik
Szkoda tylko że warszawiacy to frajerzy którzą wciąż tolerują "tęczowego łafała "
panguzik
Misztalskiemu zaczęło się robić gorąco wokół .... fotela , szkoda że zapomnieli napisać że w Krakowie zbierane są podpisy pod referendum na temat odwołania tego " prezydenta -fachowca " który w dwa lata wykazał nieprawdopodobną rozrzutnością i arogancją zatrudniając tylko swojaków i wprowadzając strefe czystego transportu Misztalskiemu zaczęło się robić gorąco wokół .... fotela , szkoda że zapomnieli napisać że w Krakowie zbierane są podpisy pod referendum na temat odwołania tego " prezydenta -fachowca " który w dwa lata wykazał nieprawdopodobną rozrzutnością i arogancją zatrudniając tylko swojaków i wprowadzając strefe czystego transportu która jest niczym innym jak skokiem na kase mieszkańców Krakowa i okolic .
enthe
Typ się ugiął, a to znaczy, by iść na całość.
wizytator
Rewizja będzie taka, że albo tam starymi sztruclami już nie wjedziecie, albo podniosą opłaty żeby się odechciało wjeżdżać.
hylobiusnews
Teraz?
Po takim czasie rewizja planu?
Pod tyłkiem się zapaliło referendum, to kolesi trzeba pozwalniać?
jojo72
Co by nie mówić Krakusy to jednak nie głupi ludek, może i źle wybrali ale przynajmniej się uczą na błędach. Misztalskiemu mówimy papa
specjalnie_zarejstrowany1
"głupi" nie pasuje do sytuacji. Kraków jest epicentrum kolesiostwa, bastionem komuchów i szufladą dla różnych ludzi spod ciemnej gwiazdy. Tutaj głupi ludzie raczej nie przetrwają. Rządzą w pierwszej kolejności pieniądze i interesy najbardziej majętnych w mieście. Odejdzie Niszczalski to za niego przyjdzie jakis Szczerba "głupi" nie pasuje do sytuacji. Kraków jest epicentrum kolesiostwa, bastionem komuchów i szufladą dla różnych ludzi spod ciemnej gwiazdy. Tutaj głupi ludzie raczej nie przetrwają. Rządzą w pierwszej kolejności pieniądze i interesy najbardziej majętnych w mieście. Odejdzie Niszczalski to za niego przyjdzie jakis Szczerba lub Bodnar.
stain
Kozioł ofiarny (który przecież o niczym nie decydował) ma uchronić zadek tego mydłka w referendum. Ludek krakowski mało rozgarnięty że go wybrał - to wiadomo, ale czy teraz się opamięta czy łyknie ten kit jak młody pelikan?

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki