Ryzyko upadku portugalskiego rządu wywołało paniczną wyprzedaż akcji i obligacji na Półwyspie Iberyjskim. Giełda w Madrycie zniżkuje o ponad 3%, a rentowność portugalskich obligacji skarbowych podskoczyła w rejon 8%.
W proteście przeciwko oszczędnościom budżetowym wymuszonych na Portugalii przez UE i MFW do dymisji podał się minister spraw zagranicznych Paulo Portas. Dymisja Portasa będącego zarazem szefem mniejszej partii koalicyjnej grozi upadkiem rządu wdrażającego oszczędnościowe zalecenia tzw. trojki.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rentowność portugalskich obligacji 10-letnich podskoczyła z 6,6% do niemal 8%. Główny indeks lizbońskiej giełdy – PSI20 – wczesnym popołudniem zniżkował o 5,5%.
Niespokojnie było też w sąsiedniej Hiszpanii, którą oprócz głębokiej recesji i fatalnej sytuacji finansów publicznych trapi poważny kryzys bankowy. W Madrycie indeks IBEX35 traci już ponad 3,1%. Rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich wzrosła o 22 pb., sięgając poziomu 4,81%.
Zobacz także
K.K.





























































