Premier Donald Tusk - w obecności żołnierzy i wojskowych pracowników - zaapelował w poniedziałek do światowych przywódców, by zrobili wszystko, żeby wojna nie była naszą codziennością. To nie jest sztuka zacząć wojnę, wielką sztuką jest wojny unikać - zaznaczył.


Szef rządu wziął udział w spotkaniu wielkanocnym z żołnierzami i pracownikami wojska w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie.
Tusk stwierdził w swoim wystąpieniu, że Wielkanoc to czas najgłębszej refleksji nad sensem ludzkiego życia, a także czas nadziei, którą symbolizuje zmartwychwstanie. Podkreślił też, że to właśnie w gronie żołnierzy słowa o potrzebie osiągnięcia pokoju na świecie mają szczególny sens.
- Nikt tak dobrze nie rozumie, jakim złem jest wojna i jakim dobrem jest pokój, jak żołnierz - powiedział. Premier wspominał też swoje spotkania z polskimi żołnierzami podczas misji w Afganistanie, w Iraku czy w Kosowie.
Poniedziałkowe spotkanie było również okazją do wirtualnego połączenia się z polskimi żołnierzami służących w misjach w kraju i za granicą, m.in. z polskich kontyngentów wojskowych. - Chciałbym, żebyście wiedzieli, że nie tylko ja, nie tylko pan minister Kosiniak-Kamysz, nie tylko wasi dowódcy, ale cała Polska będzie pamiętała o was w te świąteczne dni, tak jak cała Polska razem z wami pragnie pokoju – zwrócił się do nich Tusk.
Szef rządu zaapelował też do wszystkich przywódców świata, by zrobili wszystko, żeby wojna nie była naszą codziennością. - To nie jest sztuka zacząć wojnę, wielką sztuką jest wojny unikać. (...) Być może to jest ten czas pogłębionej refleksji dla wszystkich wielkich tego świata: zastanówcie się, czy wojna jest dobrym rozwiązaniem - dodał.
Podkreślił, że dla wojny jest tylko jedno usprawiedliwienie. – To obrona własnych granic, własnego narodu, własnego państwa i na to Polska jest gotowa. Właśnie dzięki wysiłkom w czasie pokoju naszych żołnierzy, tak, Polska jest na to gotowa. Jest gotowa bronić się skutecznie i mądrze i prowadzić jest gotowa taką politykę, aby ta wojna nigdy do Polski nie dotarła – zadeklarował szef rządu.
Jak powiedział, Polska będzie się zbroić, a polskie wojsko będzie najsilniejsze i najnowocześniejsze w Europie „nie dlatego, że dowódcy czy politycy mają taką ambicję, ale właśnie dlatego, żeby tu, w tej części świata, mógł panować pokój”.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że największym wyzwaniem stojącym przed polskim wojskiem jest budowa systemów dronowych i antydronowych, działanie w przestrzeni kosmicznej i wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz budowa zdolności w zakresie dalekiego i precyzyjnego zasięgu.
Zadeklarował, że resort obrony i rząd będzie korzystać „ze wszystkich możliwych dostępnych środków, zarówno środków europejskich, jak i środków krajowych”. - Nie odpuścimy żadnej złotówki na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego, bo czas jest najniebezpieczniejszy od zakończenia II wojny światowej - dodał Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył też, że „nieroztropnością, wręcz zdradą” byłoby nieskorzystanie z tych środków na obronność, które są dzisiaj dostępne.
Zauważył też, że to pierwszy raz w historii, kiedy premier bierze udział w spotkaniu wielkanocnym z żołnierzami.(PAP)
from/ sdd/



























































