Zapadł wyrok, na mocy którego producent wędlin Tarczyński będzie musiał zapłacić dużą kwotę za zerwaną w 2014 r. umowę. Informacja ta początkowo wywołała panikę wśród inwestorów, ostatecznie jednak spółka zakończyła dzień na zero.
Zarząd spółki Tarczyński poinformował, że dziś powziął informacje o wyroku sądu arbitrażowego ad hoc z dnia 30.04.2018 roku w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Techniczno-Budowlanego Nickel sp. z o.o. z siedzibą w Jelonku k/Poznania przeciwko Tarczyński S.A., o którym spółka informowała w raporcie 9/2015 z 16.06.2015 roku.
Jak czytamy w komunikacie, sąd arbitrażowy w wyroku uwzględnił powództwo główne w części i zasądził od Tarczyńskiego na rzecz PTB Nickel kwotę 15.814.846,96 zł wraz z odsetkami ustawowymi. Kwota ta dla Tarczyńskiego nie jest mała, jest to bowiem ponad jedna trzecia zysku netto spółki za cały zeszły rok (wyniósł on nieco ponad 23 mln zł), a do tego jeszcze trzeba będzie doliczyć prawdopodobnie spore odsetki. Sąd arbitrażowy uwzględnił jednak ponadto powództwo wzajemne w części i zasądził od PTB Nickel na rzecz Tarczyńskiego kwotę 1.229.177,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi. Co ważne, wyrok sądu arbitrażowego jest ostateczny i wiążący, a także nie przysługuje od niego odwołanie.
Informacje te początkowo bardzo negatywnie wpłynęły na kurs Tarczyńskiego. Akcje spółki taniały dziś nawet o nieco ponad 10 proc., co stawiało pod dużym znakiem zapytania pobicie historycznych maksimów (do których już niewiele brakuje). Później jednak zaczęli już przeważać kupujący, a Tarczyński ostatecznie zakończył sesję na zero.
Tarczyński nielegalnie odstąpił od umowy?
Cały spór dotyczył zerwanej przez Tarczyńskiego w połowie 2014 r. umowy. Zgodnie z nią PTB Nickel miał rozbudować zakład produkcyjny Tarczyńskiego, jednak (według producenta wędlin) PTB Nickel „bez rozsądnego usprawiedliwienia, w sposób trwały i nie rokujący poprawy uchylał się od prowadzenia robót zgodnie z postanowieniami umowy. Naruszenie umowy miało miejsce pomimo wielokrotnych pism i wezwań o przyspieszenie i poprawę jakości prac, a także mimo zaproponowanych wykonawcy zmian do umowy stwarzających możliwość naprawy powstałych naruszeń” – podawano wtedy w komunikacie.
Terminowa realizacja inwestycji dla Tarczyńskiego miała tu znaczenie kluczowe, w związku z zawartą z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa umową na dofinansowanie projektu rozbudowy zakładu, gdyż jednym z warunków otrzymania dotacji w kwocie 14,4 mln zł było uzyskanie w odpowiednim terminie pozwolenia na użytkowanie.
Nieco później wpłynął jednak pozew od PTB Nickel, które nie zgadzało się z takim rozwiązaniem sprawy i domagało się zapłaty przez Tarczyńskiego niemal 20 mln zł brutto tytułem rozliczenia umowy generalnego wykonawstwa inwestycji. W tym samym czasie producent wędlin zakwestionował z kolei przedstawione przez PTB Nickel rozliczenie i zażądał kwoty blisko 5 mln zł netto, m.in. z tytułu wad i usterek wykonanych robót, konieczności zapłaty wynagrodzeń dla podwykonawców PTB Nickel i tytułem kar umownych za zwłokę w realizacji kontraktu.
Dzisiejszy komunikat pokazuje, że obie spółki miały nieco racji w swoich pozwach. Ogłoszony wyrok sądu zdaje się zatem kończyć spór, co zdecydowanie mocniej uderza finansowo w Tarczyńskiego. Takie rozwiązanie spraw można nie można jednak uznać za całkowite zaskoczenie, informacje o prowadzonym postępowaniu były bowiem znane już od kilku lat.
































































