REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tajwan zdecydował. Lai Ching-te wygrał wybory prezydenckie

2024-01-13 14:54, akt.2024-01-13 18:19
publikacja
2024-01-13 14:54
aktualizacja
2024-01-13 18:19

Obecny wiceprezydent Tajwanu Lai Ching-te zwyciężył w sobotnich wyborach prezydenckich, zdobywając 40 proc. głosów i pokonując Hou You-ih (KMT) i Ko Wen-je (TPP) – wynika z danych centralnej komisji wyborczej.

Tajwan zdecydował. Lai Ching-te wygrał wybory prezydenckie
Tajwan zdecydował. Lai Ching-te wygrał wybory prezydenckie
fot. ANN WANG / Reuters / / FORUM

Lai Ching-te z ramienia rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP) od czterech lat sprawuje funkcję wiceprezydenta u boku Tsai Ing-wen.

"Chcę podziękować Tajwańczykom za napisanie nowego rozdziału w naszej demokracji. Pokazaliśmy światu, jak bardzo cenimy naszą demokrację. To nasze niezachwiane zobowiązanie" - powiedział Lai, przemawiając do tłumu zgromadzonego przed siedzibą DPP. U jego boku stała Hsiao Bi-khim, która obejmie fotel wiceprezydenta.

"Tajwan odniósł zwycięstwo dla wspólnoty demokracji" - dodał.

Rywale Laia, Hou Yu-ih z największej tajwańskiej partii opozycyjnej, Partii Nacjonalistycznej (Kuomintang, KMT), Ko Wen-je z małej Tajwańskiej Partii Ludowej (TPP) zdobyli - odpowiednio - 26 proc. i 33 proc. głosów.

Wakacje na giełdzie

Będzie to bezprecedensowa trzecia z rzędu kadencja przedstawiciela DPP, po ośmiu latach prezydentury Tsai Ing-wen, która w poprzednich wyborach uzyskała 57 proc. głosów. Dotychczas, od 1996 r., od czasu pierwszych bezpośrednich wyborów prezydenckich, jeszcze żadna partia nie miała swojego przedstawiciela na fotelu prezydenta przez trzy kadencje z rzędu.

"Dzięki naszym działaniom Tajwańczycy z powodzeniem oparli się wysiłkom sił zewnętrznych, aby wpłynąć na nasze wybory. Wierzymy, że tylko mieszkańcy Tajwanu mają prawo do wyboru własnego prezydenta" - mówił Lai, dziękuję wyborcom.

Fakt, że DPP otrzymała największą liczbę głosów, pokazuje, że Tajwan będzie nadal "kroczył właściwą ścieżką naprzód" – dodał.

Z wykształcenia lekarz, Lai Chng-te w latach 1999-2010 roku zasiadał w izbie ustawodawczej (Yuanie Legislacyjnym), by następnie objąć funkcję burmistrza Tainanu. W latach 2017-2019 był premierem Tajwanu. W 2020 r. wystartował jako kandydat na wiceprezydenta u boku rządzącej prezydent Tsai Ing-wen.

Tajwan, który formalnie nazywa się Republiką Chińską, jest niezależny od Chin kontynentalnych od czasu rozłamu w czasie wojny domowej w 1949 roku. Pekin uważa Tajwan za zbuntowaną prowincję „jednych Chin” i nigdy nie wykluczył możliwości siłowego przejęcia nad nim kontroli. Pekin nie uznaje demokratycznie wybieranych władz w Tajpej, a samego Laja wielokrotnie potępiły jako "separatystę" i "wichrzyciela".

Cińskie biuro ds. Tajwanu: zwycięzcy wyborów nie reprezentują opinii Tajwańczyków

Wyniki nie "reprezentują głównego nurtu opinii publicznej" 23 mln mieszkańców Tajwanu – oświadczył rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu w pierwszym komentarzu rządu w Pekinie po wyborach, w którym unikano wymieniania zwycięzcy.

W ocenie Chińskiego rządu, wyniki sobotnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych na Tajwanie pokazują, że rządząca Demokratyczna Partia Postępowa "nie reprezentuje głównego nurtu" Tajwańczyków.

Rezultaty pokazują, że Demokratyczna Partia Postępowa (DPP) "nie może reprezentować głównego nurtu opinii publicznej na wyspie" – stwierdził Chen Binhua, rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu w Radzie Państwa, w oświadczeniu opublikowanym przez rządową agencję informacyjną Xinhua po ogłoszeniu wyników wyborów, które odbyły się w sobotę na Tajwanie.

Rząd w Pekinie formalnie nigdy nie sprawował władzy nad Tajwanem, ale twierdzi, że rządzona demokratycznie wyspa jest "nierozerwalną" częścią chińskiego terytorium i "zbuntowaną prowincją".

W oświadczeniu Biura ds. Tajwanu podkreślono, że "wybory nie zmienią podstawowego krajobrazu i trendu rozwoju stosunków" z Tajwanem oraz "nie zmienią wspólnych aspiracji rodaków po drugiej stronie Cieśniny Tajwańskiej do zacieśnienia więzi i nie zahamują nieuniknionego trendu zjednoczenia Chin".

Chiński przywódca Xi Jinping i minister spraw zagranicznych Wang Yi wielokrotnie ostrzegali, że chińskie wojsko jest gotowe zająć Tajwan siłą, jeśli zajdzie taka potrzeba, a tegoroczny wyścig prezydencki określali jako "wybór między wojną a pokojem".

"Nasze stanowisko w sprawie rozwiązania kwestii Tajwanu i realizacji zjednoczenia narodowego pozostaje spójne, a nasza determinacja jest twarda jak skała" - powiedział Chen. (PAP)

Biden: Nie popieramy niepodległości Tajwanu

„Nie popieramy niepodległości” – powiedział Biden, odpowiadając na pytanie o sobotnie wybory na Tajwanie. Wcześniej władze USA kategorycznie sprzeciwiały się ingerencjom „jakiegokolwiek kraju” w głosowanie.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken pogratulował Lajowi zwycięstwa w wyborach, a wszystkim Tajwańczykom – że po raz kolejny pokazali „siłę solidnego systemu demokratycznego i procesu wyborczego”.

Według agencji Reutera administracja Bidena obawia się, że wybory i utworzenie nowego rządu na Tajwanie mogą doprowadzić do eskalacji konfliktu z Chinami.

Stany Zjednoczone, podobnie jak większość państw, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale uchodzą za jego największego sprzymierzeńca na arenie międzynarodowej i zobowiązały się do udzielenia mu pomocy w samoobronie. Rząd ChRL regularnie protestuje przeciwko sprzedaży Tajwanowi amerykańskiego uzbrojenia oraz amerykańsko-tajwańskim kontaktom politycznym i wojskowym.

krp/ mal/ anb/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
polonu
był spokój jak był Układ warszawski -nato Układ Warszawski przestał istnieć i harce się rozpoczęły
intisol
Mało gdzie na świecie jest przypadek, żeby jeden kraj tak otwarcie i agresywnie zapowiadał chęć podbicia drugiego, jak to ma miejsce pomiędzy Chinami a Tajwanem. Świnki czerwone.
abcx
Tajwan to nie kraj, nawet takie mocarstwo jak Polska nie uznaje państwowości Tajwanu, więc się nie rozpędzaj za mocno...
grab
Po co Xi robi tyle szumu o Tajwan?
Ma takie ogromne obszary własne wraz z ponad miliardem ludzi, niech zajmuje się biedą, korupcją i bogaczami w Chinach. Malutki Tajwan, który mu nie zagraża niech sobie spokojnie funkcjonuje , a może kiedyś sam będzie chciał dołączyć do Chin.
abcx
A po co Ukraina robi tyle szumu o jakiś Krym? Przecież tam same ruski nawet nie ukraińcy mieszkały jeszcze przed wojną, na co im ten Krym potrzebny?
intisol odpowiada abcx
Prawdopodobnie wybudzili cię dzisiaj z jakiejś wieloletniej śpiączki, więc uprzejmie informuję: Ukraina od prawie dwóch lat zmaga się z pełnoskalową agresją Rosji, której celem jest pobicie całości tego kraju. Dokładnie tak, jak chcieliby zrobić czerwoni z Pekinu z Tajwanem.
abcx odpowiada intisol
Skąd wiesz jaki jest cel ruskich? masz jakieś informacje z pierwszej ręki od Pucka?
abcx odpowiada abcx
Izrael nie chce podbić Gazy a robi naloty dywanowe i niszczy budynki mieszkalne a Pucek chce zająć Ukrainę ale żadnego nalotu dywanowego na Kijów jeszcze nie zrobił i o zgrozo dostarcza Ukraińcom gaz żeby nie pomarzli. Dla odmiany Izrael który oczywiści nie chce podbić Gazy już dawno podcinał prąd, wodę, gaz... tu się nic zupełnie Izrael nie chce podbić Gazy a robi naloty dywanowe i niszczy budynki mieszkalne a Pucek chce zająć Ukrainę ale żadnego nalotu dywanowego na Kijów jeszcze nie zrobił i o zgrozo dostarcza Ukraińcom gaz żeby nie pomarzli. Dla odmiany Izrael który oczywiści nie chce podbić Gazy już dawno podcinał prąd, wodę, gaz... tu się nic zupełnie nie zgadza w tej całej historii...
aszkenazyjski odpowiada abcx
Jak Ciebie napadną , zamordują Ci żonę , zgwałcą córkę to oczywiście będziesz
prowadził rozmowy „ pokojowe”.

Nie życze Ci tego, jednakże z terrorystami się nie dyskutuje, tylko wypala
gorącym żelazem.

Jeśli giną cywile to tylko z własnej winy, sa ostrzegani o działaniach i maja czas się ewakuować.

Brednie
Jak Ciebie napadną , zamordują Ci żonę , zgwałcą córkę to oczywiście będziesz
prowadził rozmowy „ pokojowe”.

Nie życze Ci tego, jednakże z terrorystami się nie dyskutuje, tylko wypala
gorącym żelazem.

Jeśli giną cywile to tylko z własnej winy, sa ostrzegani o działaniach i maja czas się ewakuować.

Brednie o zabitych dzieciach zostawcie kokainiście Zeleskiemu.

Shalom

Powiązane: Tajwan

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki