REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spotkanie Dudy i Tuska z Bidenem. Politycy potwierdzili wzajemne zaangażowanie w sojusz polsko-amerykański

2024-03-12 22:45, akt.2024-03-13 07:06
publikacja
2024-03-12 22:45
aktualizacja
2024-03-13 07:06
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek w Białym Domu prezydent USA Joe Biden spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Donaldem Tuskiem. "Zaangażowanie Ameryki w Polsce jest żelazne" - mówił na początku spotkania Biden. Według Andrzeja Dudy, USA są i powinny zostać liderem bezpieczeństwa.

Spotkanie Dudy i Tuska z Bidenem. Politycy potwierdzili wzajemne zaangażowanie w sojusz polsko-amerykański
Spotkanie Dudy i Tuska z Bidenem. Politycy potwierdzili wzajemne zaangażowanie w sojusz polsko-amerykański
fot. Jakub Szymczuk / / Kancelaria Prezydenta RP

Do spotkania w Białym Domu prezydenta USA Joe Bidena z prezydentem Andrzejem Dudą oraz premierem Donaldem Tuskiem doszło we wtorek przed godz. 21 polskiego czasu (16 czasu lokalnego). Jednym z głównych tematów spotkania zorganizowanego w 25. rocznicę dołączenia Polski, Czech i Węgier do Sojuszu było - jak zapowiadali wcześniej polscy liderzy - bezpieczeństwo w Europie oraz przyszłość Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Na początku spotkania Joe Biden podkreślił, że "zaangażowanie Ameryki w Polskę jest żelazne, zawsze mówimy, że atak na jednego z sojuszników jest atakiem na nas wszystkich". "My wszyscy musimy myśleć dokładnie tak samo, czekam na te rozmowy, które dzisiaj będą tu podjęte. Bardzo dziękuję wam za dzisiejszą wizytę" - powiedział Biden zwracając się do prezydenta Dudy i premiera Tuska.

Biden przytoczył słowa ówczesnej sekretarz stanu Madeleine Albright, która 12 marca 1999 roku wzięła udział w uroczystości akcesji Polski, Czech i Węgier do NATO: "Gdy jesteśmy razem, żadna siła na Ziemi jest potężniejsza od nas". Zwrócił uwagę, że polskie i amerykańskie siły zbrojne "ramię w ramię" służą na wschodniej flance Sojuszu, a oba państwa wypełniają swoje sojusznicze zobowiązanie do dbania o własne zdolności obronne. Podkreślił, że Polska wydaje obecnie na obronność ponad 4 proc. PKB, m.in. kupując za te środki amerykański sprzęt wojskowy.

Prezydent USA nawiązał też do rosyjskiej inwazji na Ukrainę; odniósł się do wciąż nieprzyjętej przez amerykański Kongres kolejnej transzy pomocy dla Ukrainy. Przestrzegł, że należy zatrzymać Władimira Putina "nim będzie za późno". "Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie" - dodał. Zaapelował do Kongresu o przyjęcie pakietu. Jednocześnie prezydent USA podziękował Polsce za wspieranie Ukrainy i przyjęcie ponad miliona uchodźców z tego kraju.

Wakacje na giełdzie

Andrzej Duda zauważył na początku spotkanie, że dokładnie 25 lat temu Polska, Czechy i Węgry dołączyły do najsilniejszego sojuszu na świecie. "Było to marzenie wielu pokoleń Polaków, wtedy się spełniło" - mówił prezydent RP. Jego zdaniem, nie ma lepszego miejsca by świętować tę wyjątkową rocznicę niż Biały Dom. "Odważne decyzje dostały podjęte właśnie tutaj - w stolicy USA. (...) NATO rozszerzyło się na wschód. Polska dołączyła do wolnego świata, do Zachodu, do którego zawsze należała" - podkreślił. Duda podziękował prezydentowi USA i Amerykanom, za "odważne decyzje i niezachwiane wsparcie".

Prezydent ocenił, że podczas 25 lat naszego uczestnictwa w NATO Polska pokazała, że jest wiarygodnym i sprawdzonym sojusznikiem. "Nasi żołnierze walczyli ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi w Iraku i Afganistanie" - przypomniał. "Polska tak jak inne kraje na świecie wiedziała, jaka jest cena bezpieczeństwa, dlatego ponad 4 proc. naszego PKB wydawane jest na nasze siły zbrojne. Jest to najwyższy wskaźnik procentowy w Sojuszu" - podkreślił Duda.

Jak zaznaczył, rosyjska agresja wobec Ukrainy pokazuje, że "USA są i powinny zostać liderem bezpieczeństwa". Dodał, że nasi sojusznicy w NATO muszą wziąć na swoje barki więcej odpowiedzialności za bezpieczeństwo całego Sojuszu. "Dlatego uważamy, że niezbędne jest, by wszystkie kraje podniosły swój procent wydatków PKB na obronność. 2 proc. to było 10 lat temu, natomiast dzisiaj 3 proc. jest odpowiedzią na rosyjską agresję, która ma miejsce przy wschodniej granicy NATO" - mówił Duda.

"Miałem możliwość omówienia tych tematów z panem wielokrotnie, również wtedy, kiedy przyjmowaliśmy pana dwukrotnie w Polsce" - zwrócił się prezydent do Joe Bidena. "W ubiegłym roku, kiedy spotkaliśmy się w Warszawie ogłosiłem, że gdy Polska będzie przewodniczyła Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2025 r. naszym podstawowym priorytetem będzie pogłębienie współpracy pomiędzy USA i UE. W tym kierunku konsekwentnie pracujemy w Polsce. Dlatego właśnie kupujemy najbardziej zawansowaną amerykańską broń" - powiedział Andrzej Duda.

Jak mówił, Polacy "wierzą w Amerykę" i chcą amerykańskiej obecności w Europie. Zwrócił też uwagę, że w pierwszej połowie 2025 roku Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej. "Naszym najwyższym priorytetem będzie wtedy pogłębienie współpracami ze Stanami Zjednoczonymi" - zapowiedział.

Prezydent podkreślił także znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w innych obszarach, takich jak energetyka. "Korzystamy z zaawansowanych rozwiązań do zbudowania nowej elektrowni jądrowej, którą budujemy razem z USA. Jutro w Georgii zamierzam odwiedzić taką nowoczesną elektrownię" - zapowiedział. "Duże znaczenie przywiązujemy do amerykańskich inwestycji w Polsce. Mam nadzieję, że nasza wspólna wizyta - razem z premierem - będzie miała udział w pogłębieniu dwustronnych relacji" - wskazał. Duda zaprosił też amerykańskie firmy do "przybycia do Polski".

"Dzisiejsza wizyta wysyła ważny komunikat, który potwierdza strategiczny charakter polsko-amerykańskich relacji. My wierzymy w Amerykę, wierzymy w nią wojskowo, politycznie oraz ekonomicznie" - oświadczył prezydent.

Tusk podziękował Bidenowi i USA "za to, że nie zapomnieli, dlaczego NATO zostało ustanowione". "Chcę przypomnieć otwierające słowa Traktatu Waszyngtońskiego: strony tego traktatu są zdecydowane ochraniać wolność, wspólne dziedzictwo i cywilizację swych narodów, oparte na zasadach demokracji, wolności jednostki i rządów prawa. Dziękuję, panie prezydencie, za trzymanie się tych zasad" - zwrócił się Tusk do Bidena. Przypomniał, że 25 lat temu Biden jako senator osobiście angażował się w proces rozszerzenia NATO o pierwsze państwa z regionu Europy środkowo-wschodniej.

Premier dodał, że kampania prezydencka Joe Bidena w 2020 roku stanowiła inspirację dla niego i "tak wielu Polaków". "Dzisiaj w imieniu Polaków chciałbym panu przekazać jedno przesłanie: nasz kraj jest teraz stabilną demokracją. To kraj, dla którego tak bardzo ważne jest bezpieczeństwo całego regionu" - mówił szef polskiego rządu.

"Papież Jan Paweł II powiedział, że nie może być sprawiedliwej Europy bez niepodległej Polski. Dziś mogę powiedzieć, że nie może być bezpiecznej Europy bez silnej Polski. Mogę również powiedzieć, że nie może być sprawiedliwej Europy bez wolnej i niepodległej Ukrainy" - oświadczył premier Tusk.

"Jesteśmy tu z prezydentem Dudą także po to, by po raz kolejny potwierdzić, że Polska jest i będzie solidnym i trwałym filarem społeczności transatlantyckiej, niezależnie od tego, kto w naszym kraju wygra wybory. Traktujemy nasze zobowiązania poważnie, bardziej niż ktokolwiek inny w Europie i mamy nadzieję, że żadne z partnerów NATO nie podważy naszego najważniejszego zobowiązania, którym jest art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego" - dodał.

fot. Jakub Szymczuk / Kancelaria Prezydenta RP

Prezydent Duda po spotkaniu w Białym Domu: trzeba zatrzymać rosyjski imperializm

Po spotkaniu prezydent Duda powiedział dziennikarzom, że rozmowy w przebiegły w podniosłej i miłej atmosferze. „To wielka radość, że dzisiaj stanowimy wielką wspólnotę wolnego świata razem ze Stanami Zjednoczonymi i państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego” - oświadczył.

Jak mówił, głównym tematem było bezpieczeństwo, w szczególności sytuacja w naszej części Europy i wojna na Ukrainie. W tym kontekście Duda podkreślił, że fundamentalne znaczenie dla możliwości obrony Ukrainy ma pomoc przekazywana temu państwu.

Prezydent poinformował, że mówił też prezydentowi Bidenowi o inicjatywie, żeby zaproponować sojusznikom w NATO podniesienie wydatków na obronność do 3 proc. PKB.

"To nie chodzi tylko o to, ile będziemy wydawali na zakupy zbrojeniowe, to chodzi także o to, czy uda nam się w Europie w ogromnej części odbudować przemysł zbrojeniowy, czy uda nam się w miarę szybko wyprodukować wystarczające ilości amunicji po to, by zabezpieczyć nasze kraje i ewentualnie, by móc pomagać także tym, którzy potencjalnie mogą zostać zaatakowani" - podkreślił Prezydent RP.

Jak mówił, nie ma żadnych wątpliwości, że odrodził się rosyjski imperializm i trzeba temu w sposób zdecydowany przeciwdziałać.

Przypominał, że w środę złoży wizytę w amerykańskim stanie Georgia, gdzie zwiedzi elektrownię atomową Vogtle, gdzie w ub.r. oddano do użytku nowy blok. Zastosowany w Vogtle reaktor AP1000 firmy Westinghouse to ten sam typ technologii, jaki ma zostać użyty w elektrowni, która ma zostać wybudowana w Polsce.

"O tym też mówiliśmy dzisiaj w trakcie spotkania - o rozwijaniu tej współpracy, jeżeli chodzi o konwencjonalną energię nuklearną, także o ochronę klimatu" - przekazał Duda.

Poinformował, że podczas spotkania była również mowa o śmigłowcach Apache dla polskiej armii i wsparciu, które zostało zaoferowane Polsce. "2 mld dolarów takiego wyjątkowego wsparcia, wyjątkowej pożyczki dla nas na modernizację naszej armii. Jesteśmy w tej chwili w trakcie rozmów także w tej kwestii" - powiedział.

Prezydent Duda: Nasze bezpieczeństwo zależy od wsparcia dla Ukrainy

Andrzej Duda wraz z premierem Donaldem Tuskiem spotkali się we wtorek z amerykańskim prezydentem Joem Bidenem. Wcześniej prezydent Duda rozmawiał też z przedstawicielami Kongresu.

W wywiadzie Andrzej Duda odpowiadał na pytanie o efekty spotkania z Mike’em Johnsonem, spikerem Izby Reprezentantów, od którego według amerykańskiej prasy zależy los ustawy o pomocy dla Ukrainie.

„Rozmawialiśmy z panem Johnsonem, mieliśmy bardzo dobrą rozmową. Bardzo szczegółowo przedstawiłem mu nasz punkt widzenia na bezpieczeństwo naszej części Europy, także przez pryzmat wojny na Ukrainie i przede wszystkim tego, że Rosja musi zatrzymana. Bo dla nas Polaków jest to najważniejsze” – powiedział prezydent Duda.

Podkreślił konieczność powstrzymania rosyjskiej agresji. „Jeżeli mamy powstrzymać rosyjski imperializm, to on musi zostać powstrzymany na Ukrainie, bo powstrzymanie go na Ukrainie jest jeszcze bezpieczne z naszego punktu widzenia. Tak, żeby go nie trzeba było powstrzymywać na granicy NATO, żeby go nie trzeba było - broń Boże - powstrzymywać w państwach NATO, gdyby Rosja którekolwiek państwo odważyła się zaatakować” – powiedział prezydent.

Jak dodał, „dzisiaj wystarczy wydać pieniądze, żeby dać obrońcom Ukrainy nowoczesne uzbrojenie, aby mogli powstrzymać rosyjską inwazję". "I to trzeba zrobić. I to wyjaśniałem dzisiaj przedstawicielom i Izby Reprezentantów, i Senatu, i panu spikerowi” – dodał.

Podkreślił, że trudno sobie wyobrazić sytuację, że „podczas spotkania następuje jednoznaczna odpowiedź”. Wyjaśnił, że przedstawił „naszą argumentację” i dodał, że to jest „to, co mógł zrobić”.

„To jest polityka amerykańska, pan spiker też nie działa w próżni, też ma swoje otoczenie polityczne i swoje uwarunkowania. Ja przedstawiłem, jak wygląda sytuacja z naszego punktu widzenia, z jednej strony jako sąsiada (Ukrainy), z drugiej jako sojusznika Stanów Zjednoczonych, który dzisiaj musi dbać o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części świata” – dodał prezydent.

Andrzej Duda został zapytany o słowa byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który zamierza kandydować w tegorocznych wyborach, a który według premiera Węgier Viktora Orbana miał powiedzieć, że „nie da ani centa na wsparcie Ukrainy”. Prezydent Duda odpowiedział, że „obecnie w USA toczy się praktycznie kampania wyborcza”.

„Poczekajmy spokojnie, prezydenta wybierają Amerykanie, my tutaj nie mamy nic do powiedzenia. My realizujemy nasze interesy, interesy naszej części Europy. Ja wierze w to, że to są w pewnym stopni interesy USA, dlatego jestem w Waszyngtonie i rozmawiam z najważniejszymi politykami, którzy są wybierani w wyborach – i w Kongresie, w Izbie Reprezentantów i Senacie, i z prezydentem Joem Bidenem” – stwierdził Andrzej Duda.

Andrzej Duda był pytany o to, czy polskie władze nie powinny się odezwać do ludzi z otoczenia Donalda Trumpa i wyjaśnić im, jak ważne jest wsparcie dla Ukrainy.

„Właśnie się odzywamy do ludzi Donalda Trumpa. Właśnie dzisiaj mieliśmy z nimi rozmowy, z tymi, którzy są dzisiaj bardzo poważnymi politykami w Partii Republikańskiej i którzy na co dzień pracują i realizują zadania polityczne z byłym prezydentem i dzisiaj znowu kandydatem na prezydenta, panem Donaldem Trumpem. Robimy to bardzo spokojnie i mam nadzieję, że w mądry sposób osiągniemy swoje cele, a te cele to jest przede wszystkim bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. To najważniejszy cel” – powiedział Andrzej Duda.

fot. Jakub Szymczuk / Kancelaria Prezydenta RP

Tusk po spotkaniu z Bidenem: imponująca była jedność poglądów przy stole

Szef rządu w wypowiedzi dla mediów po spotkaniu stwierdził, że "imponująca była jedność poglądów przy tym stole". "Właściwie w każdym punkcie tej rozmowy mieliśmy wspólne stanowisko z prezydentem Joe Bidenem i ze stroną amerykańską" - powiedział Tusk.

Poinformował, że rozmowa koncentrowała się wokół pomocy Ukrainie ze strony USA, Unii Europejskiej i państw NATO. "Rozmawialiśmy na ile możliwe jest szybkie odblokowanie pomocy amerykańskiej. Wymienialiśmy uwagi, w jaki sposób mobilizujemy, my Polacy, Unię Europejską na rzecz tej pomocy" - przekazał premier. Zaznaczył, że była to "poważna rozmowa w poważnej chwili".

Tusk poinformował, że tematem rozmowy była także współpraca polsko-amerykańska w kwestii energetyki. "Jest informacja o możliwym kredycie ze strony Amerykanów, korzystnym kredycie na śmigłowce" - wskazał premier.

Zaznaczył, że nie było za to tematu kolejnych oddziałów amerykańskich w Polsce.

"To, co było dla mnie ważne, w jakimś sensie był to główny cel mojej wizyty, to potwierdzenie jednoznaczne, że Ameryka nigdy nie zawaha się przyjść z pomocą Polsce, jeśli kiedykolwiek Polska będzie zaatakowana i że artykuł 5 Traktatu waszyngtońskiego jest niepodważalny i że Amerykanie czują się absolutnie zobowiązani do natychmiastowego działania, gdybyśmy takiej pomocy potrzebowali. Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby" - powiedział Tusk.

Pytany o deklarację prezydenta Andrzeja Dudy, że będzie apelował do sojuszników z NATO o przyjęcie progu 3 proc. wydatków na obronność, premier odparł: prezydent "ma dobrą wolę i determinację, żeby zmobilizować państwa członkowskie NATO, które nie płacą dzisiaj nawet 2 proc.".

"W jakimś sensie próbuje zawstydzić tych, którzy nie osiągają tego pułapu 2 proc. i być może ta inicjatywa będzie służyła takiej większej mobilizacji tych państw" - odpowiedział Tusk.

Natomiast - jak ocenił premier - reakcja na tę propozycję "jest dość chłodna". "Ale poczekajmy. Może niektórzy się przyzwyczają na świecie do tego, że trzeba po prostu więcej wydawać. Akurat tan apel nie dotyczy Polski, czy Stanów Zjednoczonych" - zaznaczył Tusk.

Szef polskiego rządu był także pytany o pakiet pomocy finansowej USA dla Ukrainy. Jak mówił, przekazał prezydentowi Bidenowi, że decyzja o odblokowaniu w Kongresie pomocy dla Ukrainy jest bardzo ważna dla Ukrainy, ale też dla Stanów Zjednoczonych. "Prezydent Biden powiedział, że jest wciąż optymistą, jeśli chodzi o wyjście z tego impasu" - powiedział Tusk.

Wyraził nadzieję, że Mike Johnson – spiker Izby Reprezentantów, od którego według amerykańskiej prasy zależy los ustawy o pomocy dla Ukrainie – "poczuje odpowiedzialność za tysiące istnień ludzkich na Ukrainie". Według Tuska "jest on odpowiedzialny za przyszłość również zwykłych ludzi".

Odpowiadając na pytanie, jakie przesłanie przekazałby dla prezydenta Rosji Władimira Putina powiedział: "Jedyne przesłanie, które powinniśmy wysyłać do Moskwy, jest takie, że Zachód jest bardziej zjednoczony niż kiedykolwiek wcześniej, jeśli idzie o Ukrainę".

"W Moskwie muszą być pewni, że to nie jest podejście krótkotrwałe, przypadkowe. To jest coś, w czym będziemy absolutnie konsekwentni" – oświadczył premier.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Biały Dom: Historyczna wizyta Tuska i Dudy podkreśliła żelazne zobowiązanie obu krajów na rzecz NATO

"Ta historyczna wizyta upamiętniła 25. rocznicę przystąpienia Polski do NATO i podkreśla żelazne zobowiązanie obu naszych krajów na rzecz Sojuszu NATO, który czyni nas wszystkich bezpieczniejszymi" - napisano w komunikacie Białego Domu.

Przywódcy obu krajów mieli też zobowiązać się do "zapewnienia stałego wsparcia obrony Ukrainy przed agresją Rosji", a także omówili współpracę w zakresie bezpieczeństwa energetycznego oraz "trwałe znaczenie wartości demokratycznych".

Biały Dom wspomniał, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami prezydent Biden ogłosił, że udzieli Polsce nowego kredytu o wartości 2 miliardów dolarów w ramach programu Foreign Military Financing, na zakup amerykańskiego uzbrojenia, w tym 96 śmigłowców AH-64E Apache.

"Jest to ważny krok w kierunku zapewnienia polskim siłom zbrojnym najnowocześniejszych zdolności do obrony, wzmocnienia interoperacyjności NATO i dalszego wzmocnienia amerykańskiego przemysłu obronnego" - napisano w komunikacie.

Prezydent Biden w zamieszczonym po spotkaniu wpisie na platformie X podkreślił z kolei determinację w sprawie wsparcia Ukrainy.

"Podczas mojego spotkania z prezydentem Dudą i premierem Tuskiem, ponownie wysłaliśmy jasny sygnał, że Stany Zjednoczone i Polska dumnie stoją z Ukrainą w obliczu rosyjskiej brutalnej wojny o podbój" - napisał, zamieszczając zdjęcie z oboma przywódcami w Gabinecie Owalnym.

W kolejnym wpisie, pod zdjęciem przedstawiających trójkę śmiejących się przywódców, Biden napisał, że był dumny, że mógł przyjąć Dudę i Tuska by świętować 25. rocznicę wstąpienia Polski do NATO.

"Nasz sojusz jest bardziej zjednoczony, zdeterminowany, dynamiczny i większy, niż kiedykolwiek - teraz w sile 32 państw" - napisał prezydent USA.

autorzy: Mikołaj Małecki, Aleksandra Rebelińska, Oskar Górzyński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
tomkooo
bidet poklepal po plecach to dudusia to tfuska i juz wyskakujemy z kasy ;)
ktos kontroluje czy te setki mld sa wydawane madrze, czy po prostu w tv ladnie wyglada, ze "sie zbroimy" ?
samsza
Właściwie w każdym punkcie tej rozmowy mieliśmy wspólne stanowisko z prezydentem Joe Bidenem

"mieliśmy" ja i on, czy ja Duda i on?
:)
sterl
Żelazny uścisk na j..ja pa..com żeby kupili złomu za miliardy $ i jeszcze dali za darmo Ukrainie..
polonu
Panie Tusk nisko pan upadł , daj sobie pan spokój z tym premierostwem i złóż dymisje , to żenada naprawdę .tak się dawać poniżać , i to jeszcze bankrutom , złodziejom i bandytą jak nisko idzie upaść , człowieku popatrz na Orbana ,jesteś zerem . niczym , umiesz tylko gnębić Polaków , na każdym kroku spotkaj się z Kaczyńskim to Panie Tusk nisko pan upadł , daj sobie pan spokój z tym premierostwem i złóż dymisje , to żenada naprawdę .tak się dawać poniżać , i to jeszcze bankrutom , złodziejom i bandytą jak nisko idzie upaść , człowieku popatrz na Orbana ,jesteś zerem . niczym , umiesz tylko gnębić Polaków , na każdym kroku spotkaj się z Kaczyńskim to ci pogratuluje. Jeszcze będziesz miał ciepło w tej Warszawie .fałszywcu . zdrajca ale kto daje te kredyty , żydowscy bankierzy z Ameryki Izraela , bandyta żydowski a on to podpisuje , Ryży długo nie pociągniesz , na tym stołku , dług 4,96 bln zł stare dane z 2023 roku , dług rośnie jak na drożdżach ostatnio obligacje dolarowe na 8 mld dol , tu już chyba nikt na to nie patrzy ,podpisują co popadnie są w amoku , tak jakby jutra nie było , żydzi za czołgi kupią całą Polskę .a raczej to co z niej zostało .
sterl
Wyślij kaczkę to kupi pięć razy tyle jak mu każą..
tomkooo
a jakby nie podpisal, to bys jeczal, ze "wrog u bram" ;)
prawda jest taka, ze jestesmy pod butem usa, a do wyboru mamy albo ruski albo chinski.
wybieraj
dasbot
Mamy to! (po raz kolejny), wykrzyknęli akcjonariusze kontrolujący MIC, produkujący marketingową broń, którą kolejni frajerzy zgodzili się kupić na kredyt, zadłużając swoich obywateli. Dalej nie widzicie o co chodzi? Trzej podstawionych frajerów, którzy grzecznie wykonują polecenia oligarchii, która ma ich w garści. Ma w garści media,Mamy to! (po raz kolejny), wykrzyknęli akcjonariusze kontrolujący MIC, produkujący marketingową broń, którą kolejni frajerzy zgodzili się kupić na kredyt, zadłużając swoich obywateli. Dalej nie widzicie o co chodzi? Trzej podstawionych frajerów, którzy grzecznie wykonują polecenia oligarchii, która ma ich w garści. Ma w garści media, które grzecznie to relacjonują, a przede wszystkim ma w garści wszystkich naiwnych jeleni (większość na tym forum i przed ekranami MSM TV), którzy nic nie kumają o co chodzi. Iluzja bezpieczeństwa (nie śnijcie nawet, aby się przekonać, gdyby naprawdę trzeba było wykorzystać tą PR-ową broń w realnej walce). Oligarchia ma w tyle zadłużenie USA (34 biliony USD), a tym bardziej nas (pożyczamy kolejne 2 mld USD przy prawie 400 mld USD długu publicznego). Po co? W imię zarządzanie strachem, sztucznie podsycanym przez aparatczyków systemów (trzech wasali na zdjęciu), którzy ogłosili radosną nowinę (dla oligarchów oczywiście) za pomocą kontrolowanych przez nich mediów. Brawo Wy! Wszystkie lemingi głosujące na te polityczne miernoty, naiwnie myślące, że to poprawi nasze bezpieczeństwo, łykające hasła typu "musimy się zbroić, musimy być gotowi, Rosja musi widzieć, że jesteśmy zwarci, gotowi i silni". Powodzenia. Każdemu ignorantowi polecam poczytać w wolnej chwili, jaki potencjał ma NATO vs. Rosja. Na UA widzicie, jak to się dzieje w realu. Dajemy się na własne życzenie wykorzystywać przez bandę, która od 1865 roku trzyma świat "za klejnoty". Trzeba tylko i aż to dostrzec. Zrobili Wam kisiel z mózgów, dlatego czytacie i emocjonujecie się tym cyrkiem. ........Clown world.
mantykora
Ążej tylko proszę cię... nic się nie odzywaj...
mesten
Nie mam nic przeciw zakupom ale jednocześnie trzeba obniżac a najlepiej likwidować socjal. Tak żeby nierobów zmusic do pracy.
dasbot
Jesteś ignorantem, który potwierdza tezę, że większość na tym forum to lemingi. Zamiast wojować sam się weź do roboty i nie pie....prz głupot o potrzebie zadłużania Polski w imię PR-owej kampanii strachu, którą frontują polityczne pajace na rozkaz kolesi, którzy na tym wszystkim zarabiają i w jeszcze bardziej obrzydliwy sposób będą Jesteś ignorantem, który potwierdza tezę, że większość na tym forum to lemingi. Zamiast wojować sam się weź do roboty i nie pie....prz głupot o potrzebie zadłużania Polski w imię PR-owej kampanii strachu, którą frontują polityczne pajace na rozkaz kolesi, którzy na tym wszystkim zarabiają i w jeszcze bardziej obrzydliwy sposób będą się bogacić, utrwalając swoją władzę nad zidiociałym tłumem. Tymczasem ani słowa o ludobójstwie w Stefie Gazy, cicho sza o milionach na świecie, które umierają wskutek NOP-ów poszprycowych, etc............Clown world.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki