Notowania czerwcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie NYMEX obniżyły się wczoraj o 0,95 USD do 71,93 USD. Dziś w obrocie elektronicznym surowiec nie przestaje tanieć - jego cena spadła o kolejne 20 centów do 71,73 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Wczoraj inwestorów ucieszyła publikacja cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii o stanie komercyjnych zapasów paliw, z której wynikało, że za sprawą utrzymujących się rekordowych cen znacznie wolniej niż o tej samej porze przed rokiem rośnie w USA zapotrzebowanie na benzynę.
Dalsza część raportu, tak jak przewidywano, nie była już tak optymistyczna. Jak się okazało, zapasy ropy w USA zmniejszyły się w zeszłym tygodniu o 200 tysięcy baryłek i są obecnie o 5,6% większe niż przed rokiem.
Z kolei rezerwy benzyny skurczyły się w zeszłym tygodniu po raz ósmy z rzędu, tym razem o 1,9 mln baryłek (do 200,6 mln baryłek). Nie wróży to dobrze przed zbliżającym się sezonem letnim, w czasie którego gwałtownie rośnie zużycie paliw w USA.
BaP




























































