Raiffeisen Polbank udostępnił swoim klientom mobilne płatności zbliżeniowe HCE. To już szósty bank na rynku oferujący taką usługę. Do tej pory banki wydały 176 tys. kart HCE, a kolejne instytucje szykują się do wdrożenia wirtualnych kart zbliżeniowych.


Płatności zbliżeniowe z wykorzystaniem telefonu komórkowego pojawiły się na naszym rynku już dobrych kilka lat temu. Jednak jeszcze do niedawna usługa ta cieszyła się niewielką popularnością. Wynikało to z faktu, że proces aktywacji karty był mało przyjazny. Oferowało ją zaledwie kilka banków, a żeby płacić telefonem należało dodatkowo podpisać umowę z operatorem telekomunikacyjnym T-Mobile lub Orange. Było to konieczne, bo karta do płatności zbliżeniowych wgrywana była na kartę SIM telefonu. Klient musiał więc udać się do punktu obsługi i wymienić starą kartę SIM na nową.
W 2014 na rynku zadebiutowała nowsza technologia – HCE (z ang. Host Card Emulation). Pierwszym bankiem, który zaoferował płatności w tym modelu był Bank Pekao. W płatnościach HCE nie trzeba już wymieniać karty SIM. Karta do płatności generowana jest w „chmurze obliczeniowej” i pobierana na telefon. Wystarczy ją jedynie aktywować w aplikacji i nadać kod PIN. Podobnie jak w przypadku zwykłych kart zbliżeniowych, płatności poniżej 50 zł nie wymagają podawania kodu. Płaci się tak samo jak zwykłą kartą – należy przystawić telefon do terminala płatniczego.
Z danych Bankier.pl wynika, że na koniec III kwartału 2016 r. ze zbliżeniowych płatności HCE korzystało już 176 tys. osób. Najwięcej w PKO Banku Polskim – 67 tys. Bank Pekao wydał 52 tys. kart HCE, BZ WBK 42 tys., eurobank blisko 8 tys., a Getin 6 tys. Karty HCE oferuje też 12 banków spółdzielczych zrzeszonych w Grupie BPS, a kolejnych kilkanaście szykuje się do wdrożenia. Niestety banki spółdzielcze nie podają informacji na temat liczby wydanych kart mobilnych.
Liczba aktywnych kart HCE

W listopadzie do grona banków oferujących płatności HCE dołączył Raiffeisen Polbank. W sklepie z aplikacjami Google Play pojawiła się nowa aplikacja – Mobilny Portfel. Program ten służy wyłącznie do wykonywania płatności HCE, ale docelowo ma zastąpić obecną aplikację mobilną, czyli Mobilny Bank. W Raiffeisenie Kartę HCE można zamówić do posiadanej już fizycznie karty kredytowej lub konta osobistego – w drugim przypadku nie trzeba nawet mieć fizycznej karty, bo w aplikacji zostanie wygenerowana karta wirtualna. Nie ma przy tym znaczenia, czy fizycznie posiadamy plastik ze znaczkiem Visa czy MasterCard – w aplikacji możemy zamówić kartę NFC Visa, ponieważ właśnie Visa uczestniczyła we wdrażaniu nowego rozwiązania płatniczego.
Z informacji Bankier.pl wynika, że kolejne banki szykują się do wdrożenia płatności HCE. Swoje plany potwierdziły już m.in. mBank, Alior Bank, ING Bank Śląski i Credit Agricole. Prawdopodobnie najszybciej rozwiązanie to pojawi się w ING Banku Śląskim, który wdrożenie HCE zapowiedział na IV kwartał 2016 roku.
Banki są przekonane, że z płatności HCE będzie korzystało coraz więcej osób. Argumentują to dużą popularnością kart zbliżeniowych, które wykorzystują ten sam mechanizm. Telefonem płaci się w ten sam sposób, co kartą – wystarczy przyłożyć telefon do terminala POS. Karty HCE można „ściągnąć” na telefon działający pod systemem Android w wersji od 4.4 wzwyż. Telefon musi też obsługiwać standard NFC. Tylko Pekao oferuje klientom karty HCE na telefony z systemem Windows. Z rozwiązania nie mogą natomiast korzystać posiadacze iPhone’ów.































































