Mecz zaczął się od zdecydowanych ataków greckiego zespołu, który do awansu potrzebował zwycięstwa. W 6. minucie po rzucie rożnym Kostas Katsuranis lobował rosyjskiego bramkarza, jednak Wiaczesław Małafiejew wybił piłkę na rzut rożny.
Po tym ostrzeżeniu Rosjanie zaatakowali, ale Andriej Arszawin i Aleksandr Kierżakow marnowali dobre sytuacje, a strzały Gluszakowa i Żirkowa były minimalnie niecelne.
W drugiej połowie Grecy byli bliscy strzelenia drugiego gola. Giorgios Tzavellas mocno uderzył z rzutu wolnego, piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką i wyszła w aut. Później Rosjanie osiągnęli przewagę, jednak nie potrafili jej wykorzystać. Najbliżej celu był Ałan Dzagojew, który główkował po dośrodkowaniu Arszawina. Piłka minęła słupek dosłownie o centymetry. Smasowana obrona Greków przyniosła efekt i po końcowym gwizdku sędziego to oni cieszyli się z awansu do czołowej ósemki Euro 2012. Z pierwszego miejsca w grupie awansowali Czesi, którzy we Wrocławiu wygrali z Polską 1:0.
Nasi wracają do domu - to tytuły pierwszych pomeczowych komentarzy w Rosji. Na ulicach Moskwy nie ma radości a w wielu miejscach, gdzie kibice wspólnie oglądali mecz z Grecją słychać było okrzyki wstyd.
Według rosyjskich komentatorów Sborna zagrała słaby mecz z Grecją i zawiodła pokładane w niej nadzieje milionów kibiców. - I to już wszystko - koniec występów na Euro2012 - napisali dziennikarze agencji Interfax.
Były trener rosyjskiej reprezentacji Oleg Dołmatow za najpoważniejszy błąd Rosjan uznał schematyczność gry. - Graliśmy wciąż tak samo, bez pomysłu i polotu - stwierdził szkoleniowiec. Rosyjscy dziennikarze zwracają również uwagę na często pojawiające się w grze Sbornej momenty rozluźnienia. Komentarze kibiców na portalach społecznościowych są dość ostre. W większości sprowadzają się do jednego hasła - Rosja z wielkim hukiem wyleciała z turnieju.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Maciej Jastrzębski / Moskwa/moc/Naczelna Redakcja Sportowa PR/wl/bk
Źródło:IAR




























































