REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Seniorzy w pałacach, młodzi w klitkach. Amerykańscy millenialsi mają problem

Michał Kisiel2026-04-12 10:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-12 10:00

Nie mają już dzieci, ale w ich rękach pozostaje aż 27 proc. dużych domów. To tzw. puste gniazda pokolenia powojennego wyżu demograficznego, boomersów. Tymczasem millenialsi z dziećmi posiadają tylko 15 proc. większych mieszkań. Oto „niedopasowanie nieruchomościowe” po amerykańsku.

Seniorzy w pałacach, młodzi w klitkach. Amerykańscy millenialsi mają problem
Seniorzy w pałacach, młodzi w klitkach. Amerykańscy millenialsi mają problem
/ Ideogram

Kto ma przestrzeń mieszkaniową do życia, a kto rzeczywiście jej potrzebuje? Temu problemowi przyjrzeli się analitycy firmy Redfin obserwujący rynek nieruchomości w USA. Eksperci wzięli na warsztat dane z 2024 r. pochodzące ze spisu ludności. Wnioski wskazują na przepaść dzielącą pokolenia i czynniki, które mogą sprawić, że niedopasowanie utrzyma się na dłużej.

Najliczniejszym pokoleniem są w USA millenialsi, którzy mieszczą się obecnie w kategorii wiekowej 29-44 lata. Przeważają oni również w grupie gospodarstw domowych wychowujących dzieci. Rodziny millenialsów posiadają 15,7 proc. dużych domów, definiowanych jako nieruchomości z co najmniej trzema sypialniami.

Redfin

Największa część większych nieruchomości pozostaje w rękach „pustych gniazd” boomersów (61-79 lat). To gospodarstwa domowe składające się z 1-2 dorosłych, bez dzieci. Hasło „empty nest” odnosi się zwykle do rodzin, których dzieci usamodzielniły się i tworzą osobne gospodarstwa domowe. 27,8 proc. domów z ponad trzema sypialniami pozostaje w majątku osób mieszczących się w tej specyficznej grupie.

Rodziny zaliczane do pokolenia Z (najmłodsza generacja dorosłych, do 28 lat) prawie nie są widoczne w tych statystykach. Bezdzietne gospodarstwa domowe „zetek” mają w swoim posiadaniu 1,3 proc. dużych nieruchomości, a rodziny z dziećmi – 0,7 proc.

Pokoleniowa przepaść przyblokowana przez rynek

Nieruchomościowe niedopasowanie ma szansę potrwać dłużej, wskazują analitycy Redfin. Prawie 58 proc. właścicieli z pokolenia boomers ma już całkowicie spłacone kredyty hipoteczne. Pozostali korzystają jeszcze nierzadko z niskiego oprocentowania starych hipotek. Pozostanie w dużym domu jest dla nich tańsze niż przeprowadzka.

Ci, którzy chcą ograniczyć swoją przestrzeń życiową (tzw. downsizing) trafiają na barierę braku małych, nowoczesnych i parterowych domów lub apartamentów. O braku mobilności decydują także względy społeczne. Wiele osób starszych chce pozostać w swoich dzielnicach ze względu na przyzwyczajenie oraz bliskość rodziny i przyjaciół.

Chociaż udział millenialsów w rynku dużych domów wzrósł znacząco w ciągu ostatniej dekady (z ok. 5 proc. w 2014 roku do blisko 16 proc. obecnie), nadal napotykają oni istotne bariery. Pierwszą są wysokie stopy procentowe i względnie drogi kredyt hipoteczny. Z badań Ipsos dla Redfin wynika, że ok. 28 proc. millenialsów rezygnuje z zakupu właśnie z tego powodu. Drugim wskazywanym powodem jest brak oszczędności na wkład własny (20 proc.).

Z analiz Redfin wynika, że niedopasowanie występuje w każdym większym obszarze metropolitalnym w USA. Największy udział „pustych gniazd” w dużych domach odnotowano w miastach takich jak Memphis (31,2 proc.), Cleveland i Pittsburgh. Najniższy udział seniorów w takich domach (choć wciąż powyżej 20 proc.) jest w Salt Lake City i Austin. Millenialsi z dziećmi mają relatywnie najłatwiejszą sytuację w Austin i Columbus, gdzie posiadają ok. 19 proc. dużych domów.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
liber_sum
no tak, najłatwiej zgonić na boomersów i skłócić pokolenia, a nie napisać o źródle problemu: o rosnącym uzależnieniu od kredytów oraz działaniach banków i deweloperów. jak to jest, że zaraz po II wojnie światowej zwykli ludzie, np robotnicy w fabryce Forda, kupowali domy bez kredytów, a dziś prawie wszystkie nieruchomości kupowane no tak, najłatwiej zgonić na boomersów i skłócić pokolenia, a nie napisać o źródle problemu: o rosnącym uzależnieniu od kredytów oraz działaniach banków i deweloperów. jak to jest, że zaraz po II wojnie światowej zwykli ludzie, np robotnicy w fabryce Forda, kupowali domy bez kredytów, a dziś prawie wszystkie nieruchomości kupowane są na kredyt? jak chce Trump nawet na 50 lat... a może najlepiej sprzedawać kredyty dziedziczone, a po śmierci domy będą przejmowane przez Black Rock. życzę z całego serca temu j... systemowi by obrócił się w proch
eglantyna
W Wielkiej Brytanii nieruchomości po wojnie były tanie jak woda pomimo wyżu demograficznego aż do czasów M. Thatcher ("kapitalista nie ma żadnych pieniędzy, dopóki kogoś nie oskubie") jednak społeczeństwo ledwo wiąże dzisiejsze nieosiągalne ceny z liberacką deregulacją rynku sprzed kilku dekad. Znajdują sobie kozła ofiarnego W Wielkiej Brytanii nieruchomości po wojnie były tanie jak woda pomimo wyżu demograficznego aż do czasów M. Thatcher ("kapitalista nie ma żadnych pieniędzy, dopóki kogoś nie oskubie") jednak społeczeństwo ledwo wiąże dzisiejsze nieosiągalne ceny z liberacką deregulacją rynku sprzed kilku dekad. Znajdują sobie kozła ofiarnego - imigrantów, UE, Putina, lewactwo - wszystko, tylko nie prywaciarski kant-pitalizm.
men24a
Ale żeby kupić dom za gotówkę to ktoś musi tanio ci wybudować. Gdzie takie cuda są ? Może po wojnie tak było jak dużo ludzi do domu nie wróciło.
Nawet za komuny gdu wszyscy grosze zarabiali i byli rowni wobec siebie to żeby się wybudować to żeby dostać papę czy beton to trzeba było iść do wójta ze swinią żeby załatwił.
men24a
Młodzi w USA siedzą w klitkach, kempingach bo nie chcą płacić podatku katastralnego który wynosi nawet 2.7%
Moj znajomy od małego domku płaci 20 tys USD podatku katastralnego i 10 tys USD od działki na którym stoi domek.
A spróbuj tylko remont zrobić.

Jeżeli chcecie zrobić remont to musicie dostać z miasta permit (zgodę
Młodzi w USA siedzą w klitkach, kempingach bo nie chcą płacić podatku katastralnego który wynosi nawet 2.7%
Moj znajomy od małego domku płaci 20 tys USD podatku katastralnego i 10 tys USD od działki na którym stoi domek.
A spróbuj tylko remont zrobić.

Jeżeli chcecie zrobić remont to musicie dostać z miasta permit (zgodę na jego wykonanie). Oczywiście zostaje to odnotowane i od razu dostaniecie podwyżkę podatku. Wiele osób remontuje swoje domy bez permitu, ale jeżeli to zostanie wykryte, musi to zburzyć plus zapłacić kary. Następna rzecz, jeżeli macie pożyczkę i chcecie skorzystać z niskiego oprocentowania (refinansować ją), do domu przychodzi rzeczoznawca, aby wycenić wartość domu, a wiele osób całkiem nieświadomie robi remonty, chce, aby wartość domu była jak najwyższa. Co się okazuje? Tak, rzeczoznawca wycenia dom wysoko, klient w 7 niebie do momentu, aż przychodzi rachunek za podatek od nieruchomości. Kilka tysięcy rocznie więcej. Okazuje się, że cała korzyść z niższych procentów przepada, wręcz przeciwnie, zaczynacie płacić coraz więcej

W Stanach Zjednoczonych ludzie zazwyczaj nie grodzą swoich posesji ? bo i za płot trzeba tu zapłacić podatek. O drzewach czy krzakach nawet nie wspominam
miketheripper
Czemu głosując tego nie zmienią?
miketheripper
To chyba jedynie Unabomber próbował zająć się tematem he he
eglantyna
Liberastom kończą się pieniądze, gdy znikają wpływy z prywatyzacji. Potem już tylko z górki: coraz większy wyzysk, długi, ucisk i bieda, bo nie ma nic gorszego dla świata niż rozpasany prywaciarz despota.
Najgorsze jest to, że ludzie nie wiążą obecnej kapitalistycznej katastrofy z liberackimi reformami sprzed kilku dekad spod
Liberastom kończą się pieniądze, gdy znikają wpływy z prywatyzacji. Potem już tylko z górki: coraz większy wyzysk, długi, ucisk i bieda, bo nie ma nic gorszego dla świata niż rozpasany prywaciarz despota.
Najgorsze jest to, że ludzie nie wiążą obecnej kapitalistycznej katastrofy z liberackimi reformami sprzed kilku dekad spod znaku Reagana i Thatcher. W USA nawet demokraci mówią "wszyscy jesteśmy kapitalistami", a ktokolwiek stanie w obronie pracowników, to jest "komunistą". I to się nie zmieni, aż ten zaatakowany prywaciarską zgnilizną pień się nie zwali na łeb.
mekm
nie rozumiesz pojęć kapitalista i robotnik !
eglantyna odpowiada mekm
To mi liberasto wytłumacz.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki