Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała w czwartek siedmioro kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego - sześcioro zgłoszonych przez Prezydium Sejmu i jednego spośród dwójki zgłoszonych przez PiS. Wyboru sześciu sędziów TK Sejm ma dokonać w piątek w głosowaniu.


W czwartek po blisko pięciu godzinach posiedzenia sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka głosowała w sprawie opinii wobec ośmiu kandydatur na sędziów TK. Obecnie w Trybunale na 15 stanowisk jest sześć wakatów.
Rekomendacje komisji otrzymali wszyscy kandydaci zgłoszeni przez Prezydium Sejmu: sędzia, obecny przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, obecnie prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Kandydaci ci otrzymali w głosowaniach komisji: Markiewicz - 18 głosów za, 5 przeciw, 0 wstrzymujących; Taborowski - 18 za, 4 przeciw, 1 wstrzymujący; Dziurda - 18 za, 4 przeciw, 1 wstrzymujący; Korwin-Piotrowska - 18 za, 4 przeciw, 0 wstrzymujących; Szostek - 18 za, 4 przeciw, 1 wstrzymujący; Bentkowska - 18 za, 5 przeciw, 0 wstrzymujących.
Zarekomendowana przez komisję została też zgłoszona przez PiS kandydatura adiunkta z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michała Skwarzyńskiego. Ten kandydat otrzymał na komisji 6 głosów za, 3 przeciw i 14 wstrzymujących.

Negatywną opinię komisji otrzymał jedynie drugi kandydat PiS - prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który jako jedyny nie był obecny na czwartkowym posiedzeniu komisji. Za tą kandydaturą głosowało 5 członków komisji, 18 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Głosowania poprzedziło ponad cztery i pół godziny dyskusji i zadawania pytań przez posłów do kandydatów. Sebastian Kaleta (PiS) pytał Markiewicza m.in., czy „Polska zobowiązana jest do uznawania za wiążące orzecznictwo TSUE w zakresie organizacji ustroju sądownictwa oraz TK”.
Markiewicz wskazał w odpowiedzi, że każde orzeczenie trybunałów europejskich traktuje poważnie, gdyż „jeżeli żyjemy w państwie prawa (...) to orzeczeń należy przestrzegać”. - Obojętnie, czy mi się podobają, czy mi się nie podobają - podkreślił.
- Czysto abstrakcyjnie odpowiadając na pytanie, to na podstawie konstytucji RP został podpisany traktat akcesyjny, staliśmy się państwem Unii bez żadnych zastrzeżeń (...) i te wszystkie przepisy, zarówno RP, jak i prawa międzynarodowego, które są przyjęte na podstawie i zgodnie z Konstytucją RP w całości obowiązują i RP, i nas wszystkich – mówił Markiewicz.
Marcin Warchoł (PiS) spytał Korwin-Piotrowską o opinię na temat niepublikowania wyroków TK i kiedy – jej zdaniem – należy zacząć je publikować. Korwin-Piotrowska powiedziała, iż „nie ulega żadnej wątpliwości, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego muszą być publikowane”.
Dziurda został zaś spytany, czy sędziom TK można nie wypłacać uposażenia. Kandydat odpowiedział, że na płaszczyźnie zarówno przepisów ustawowych, jak i ogólnych zasad prawa, wynagrodzenia - dla osób, które pełnią dane funkcje - powinny być wypłacane. Do takiej opinii przychylił się także Taborowski.
Markiewicza poseł Warchoł zapytał zaś o znaczenie pojęcia „bikameralizmu nieegalitarnego”. – Rozumiem, że będziemy egzaminowani z wiedzy prawniczej – odparł Markiewicz.
Bentkowska była natomiast pytana, czy brak udziału Prokuratora Generalnego na rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym stanowi naruszenie przepisów powszechnie obowiązującego prawa. – Udział nie jest obowiązkowy – podkreśliła Bentkowska.
Szostek został zapytany przez posła Michała Wójcika (PiS), czy Sejm może „tak długo nie wybierać” sędziów do TK i czy zgodzi się z tym, iż „to jest delikt”. Szostek powiedział, iż „Sejmowi nie możemy przypisać jakiegokolwiek deliktu” – gdyż sam delikt dotyczy z reguły jednej osoby. Podkreślił jednak, że TK ma 15 sędziów i „tyle powinien Trybunał mieć prawidłowo powołanych”.
Kto jest prezesem TK?
Część pytań dotyczyła tego, kto jest prezesem TK. – Prezydent powołał na prezesa TK pana Bogdana Święczkowskiego, natomiast oczywiście odrębną kwestią jest ocena prawidłowości tego powołania. Ja w tym momencie nie mam kompetencji, żeby takiej oceny dokonywać – mówił Dziurda. Podkreślił również, iż w jego ocenie „niedobrze jest oczekiwać od kandydatów na sędziów - zwłaszcza sądu konstytucyjnego – że będą mieli jasne i stanowcze poglądy na każde pytanie, ponieważ to oznaczałoby, że całe orzekanie przed sądem, prawo do bycia wysłuchanym, nie ma sensu”.
- Ten rok jest wyjątkowy, a to dlatego, że po wielu, wielu latach myślę, że jesteśmy w stanie zakończyć spór dotyczący TK, a jak ważna to instytucja, to wszyscy wiemy. (...) Mamy naprawdę olbrzymią szansę przejść od sporów toczonych od dekady do realnego działania i ochrony naszego państwa - ocenił Szostek.
Z kolei Skwarzyński mówił, że „autorytet organów kolegialnych zawsze buduje się na tym, że jest tam pewnego rodzaju sprzeczność poglądów”. - Nie chodzi o moją osobę, ja nie muszę być w TK, ale proszę tylko o jedno, abyście państwo uszanowali ten wybór, który ukształtował ten Sejm, żeby nie doprowadzać do sytuacji ignorowania opozycji - zwracał się do posłów z komisji.
Do tej pory Sejm czterokrotnie nie wybrał kandydatów na wolne miejsca w TK. We wcześniejszych procedurach kandydatów zgłaszał tylko klub PiS i wtedy byli to poseł Marek Ast i prof. Kotowski.
Na mocy prawa, niezawisły i bezstronny
Równolegle do wyboru sędziów Trybunału, w Sejmie trwają prace nad projektem uchwały „w sprawie działań niezbędnych do zapewnienia spełniania przez TK wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”. Przygotowany przez posłów koalicji rządowej projekt uchwały głosi m.in., że TK „w świetle standardów konstytucyjnych oraz wiążących RP standardów międzynarodowych i europejskich, przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły, służący obywatelom Rzeczypospolitej jako najważniejszy strażnik ich konstytucyjnych praw”.
Zaznaczono, że zostało to potwierdzone m.in. przez orzecznictwo Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, przez Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W projektowanej uchwale Sejm ma uznać za konieczne działania służące ukształtowaniu takiego składu TK, by spełniał on wymogi sądu niezawisłego i bezstronnego. W projekcie wskazano też m.in. na podjętą przez Sejm uchwałę w marcu 2024 roku ws. usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023 w kontekście działalności TK.
Sejm podkreślił w tamtej uchwale z 2024 r., że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że orzekający w TK Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski nie są sędziami Trybunału. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Z kolei rząd, w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”.
Marcin Jabłoński, Nina Leszczyńska (PAP)
mja/ nl/ rbk/





























































