REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SGH: Dogonimy Zachód, jeśli zreformujemy rynek pracy

2019-09-03 12:56
publikacja
2019-09-03 12:56

Polska zacznie zawyżać unijną średnią PKB na mieszkańca za 14 lat, zaś Niemcy przegoni za 21 lat - taką prognozę przedstawiają ekonomiści Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH) w raporcie opublikowanym podczas 29. Forum Ekonomicznego w Krynicy.

SGH: Dogonimy Zachód, jeśli zreformujemy rynek pracy
SGH: Dogonimy Zachód, jeśli zreformujemy rynek pracy
/ Bankier.pl

Jest jednak kilka warunków związanych z takim scenariuszem - najważniejszy to reforma rynku pracy, która pozwoli uzupełnić braki podażowe - mówi w rozmowie z Bankier.pl Marek Rocki, rektor SGH.

Prof. Hanna Godlewska-Majkowska mówiła we wtorek, że w latach 1990-2018 Polska była liderem wzrostu gospodarczego w Europie Środkowo-Wschodniej. Średnia stopa wzrostu wyniosła rocznie 3,2 proc. Eksperci SGH dodali, że polski wzrost gospodarczy był trzykrotnie wyższy niż w krajach tzw. starej piętnastki.

W raporcie czytamy, że Polska pod względem wysokości PKB per capita całkowicie zamknęła lukę rozwojową w stosunku do Grecji w 2015 roku, a pod koniec tego roku prawdopodobnie wyprzedzi Portugalię.

„Przy założeniu utrzymania się przeciętnych tendencji wzrostowych, Polska będzie potrzebowała 14 lat do osiągnięcia średniego poziomu dochodu na mieszkańca starej piętnastki oraz 21 lat, aby doścignąć Niemcy” – powiedziała Godlewska-Majkowska. Zastrzegła jednak, że problemy z podażą pracy, czyli brakiem pracowników na rynku, mogą spowodować zatrzymanie wzrostu polskiej gospodarki na poziomie ok. 75 proc. krajów starej piętnastki.

Prof. Elżbieta Adamowicz podkreśliła, że od połowy ub.r. spowolnienie gospodarcze całej UE, jak i Europy Środkowo-Wschodniej stało się faktem. Dodała, że niebezpiecznym jest to, że wzrost gospodarczy opiera się głównie na konsumpcji, spada za to produkcja przemysłowa, inwestycje; pogarszają się nastroje uczestników rynku.

O wyzwaniach związanych z rynkiem pracy mówiła natomiast prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak. Wskazała, że zatrudnienie w krajach naszego regionu rośnie, ale słabiej niż przeciętnie w Unii Europejskiej. Co prawda poprawia się sytuacja kobiet na rynku pracy, ale wskaźniki ich zatrudnienia i płace są niższe niż w przypadku mężczyzn.

Profesor zauważyła, że zmiany technologiczne i globalizacja prowadzą do szybkich zmian poszukiwanych na rynku pracy umiejętności. „Około 50 proc. miejsc pracy jest zagrożone przez komputeryzację” – zauważyła. Dodała, że problemem jest też niski poziom umiejętności matematycznych uczniów. Dlatego - jak wskazała - warto inwestować w poprawę umiejętności wykorzystania komputerów, ale także tworzenie zachęt do uczenia się przez całe życie. Należy także wspierać kompleksowe polityki rynku pracy sprzyjające aktywności zawodowej.

Prof. Dominik Gajewski zwrócił uwagę, że w krajach naszego regionu w sposób niebezpieczny rozwija się szkodliwa konkurencja podatkowa między państwami.

Przyznał, że w latach 2017-2018 w Polsce miał miejsce dynamiczny wzrost dochodów z VAT, ale – jak zauważył – częściowo wynikał on z poprawy koniunktury, a częściowo tylko był efektem ograniczenia luki VAT.

Poinformował, że w latach 2017-2018 nastąpił ewidentny wzrost dochodów z CIT, ale w odniesieniu do skali wzrostu PKB okazuje się, że „było to głównie zahamowanie niepokojących tendencji”.

„Jeżeli analizujemy to przez pryzmat PKB, to osiągamy w 2018 r. poziom z 2011 r.” – powiedział. „Polska w dalszym ciągu sobie nie radzi jeśli chodzi o szkodliwą konkurencję sąsiadów” – ocenił.

Dodał, że w latach 2018-2017 nie odnotowano znacznego spadku szarej strefy; można więc przyjąć, że wzrost dochodów nie wynika z ograniczenia szarej strefy.

Na problemy związane z ekologią i ekoinnowacjami – zwłaszcza te, które przeciwdziałają zmianom klimatu - zwrócił uwagę dr Krzysztof Księżopolski. Zauważył, że bardzo niewiele takich technologii opatentowano w krajach naszego regionu. „Przed Europą Środkowo-Wschodnią stoją takie same wyzwania, jak przed innymi państwami” – wskazał.

PS, PAP

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
pstrzezek
Podnieśmy pensje to będzie dobrobyt? Poważnie? Pensje to koszt dla przedsiębiorcy, zwielokrotniony przez ZUS'y i itp. Ten pracowadca daje ci robotę. Jak będzie musiał płacić przymusowo więcej to sie 3x zastanowi czy cie zatrudnić.

Polityczne myślenie schematem wyborczym. W Polsce niestety pokutuje brak zrozumienia podstawowych
Podnieśmy pensje to będzie dobrobyt? Poważnie? Pensje to koszt dla przedsiębiorcy, zwielokrotniony przez ZUS'y i itp. Ten pracowadca daje ci robotę. Jak będzie musiał płacić przymusowo więcej to sie 3x zastanowi czy cie zatrudnić.

Polityczne myślenie schematem wyborczym. W Polsce niestety pokutuje brak zrozumienia podstawowych praw ekonomi. Więc sprzedać nam Polakom można wszystko. Nawet samoloty za obietnice wiz

Typowy dyleman płac. Płaćmy ludziom w PL tak jak się płaci w Niemczech. To będą pracowali tak dobrze jak Niemcy. Doprawdy?
arfeneusz
Przecież możesz zagonić ludzi do pracy, wystarczy podnieść pensje, ale nie, januszek biznesu chce pokazac kto tu rządzi, dlateog potrzebuje nie pracownika, tylko niewolnika
nanader1
Co pierwsze, kura czy jajko? Pracodawca pensję może wymyślić teoretycznie z kapelusza. Jeśli jednak zatrudnia kogoś, ten ktoś doucza się fachu przez kilka miesięcy żeby produktywnie pracować (pierwsze miesiące, a czasem lata, w pracy to strata dla pracodawcy), i jest duża szansa że praca mu się znudzi - z czego ma pracodawca wypłacać Co pierwsze, kura czy jajko? Pracodawca pensję może wymyślić teoretycznie z kapelusza. Jeśli jednak zatrudnia kogoś, ten ktoś doucza się fachu przez kilka miesięcy żeby produktywnie pracować (pierwsze miesiące, a czasem lata, w pracy to strata dla pracodawcy), i jest duża szansa że praca mu się znudzi - z czego ma pracodawca wypłacać takie pensje?
innowierca
Za 20 lat przy tym tempie rozwoju technologii swiat bedzie wygladal zupelnie inaczej.
Wiele dzisiejszych zawodow nie bedzie juz istniec.
Technologia moze zupelnie zmienic sposob zycia .Gonienie " poziomow zycia " moze stac sie pojeciem abstrakcyjnym.Dochod podstawowy , drukarki zywnosci (mieso hodowane dzis w labotatoriach
Za 20 lat przy tym tempie rozwoju technologii swiat bedzie wygladal zupelnie inaczej.
Wiele dzisiejszych zawodow nie bedzie juz istniec.
Technologia moze zupelnie zmienic sposob zycia .Gonienie " poziomow zycia " moze stac sie pojeciem abstrakcyjnym.Dochod podstawowy , drukarki zywnosci (mieso hodowane dzis w labotatoriach ), robotyka , chipy podskorne ........Masa ludzka bedzie miala wszystko standaryzowane.
nanader1
Na razie nic z tego się nie wydarzyło i trzeba robić żeby coś mieć :) Znając życie zawsze będą jacyś gorsi i lepsi, i ci gorsi będą chcieli mieć tak jak ci lepsi. Niby zawody poginą a ludzie będą wciąż pracować.
innowierca odpowiada nanader1
Nie wydarzylo sie , tylko sie wydarza.Jestesmy w trakcie zmiany i to juz sie zaczelo.
W bogatych krajach juz teraz niektorzy nie chca byc (miec ) jak ci lepsi.Zyja na stalym socjalu
(dochod podstawowy )
W przyszlisci pojecie pracy zarobkowej (dorabiania sie ) moze zupelnie zaniknac.
Ale to juz bardziej daleka przyszlosc
Nie wydarzylo sie , tylko sie wydarza.Jestesmy w trakcie zmiany i to juz sie zaczelo.
W bogatych krajach juz teraz niektorzy nie chca byc (miec ) jak ci lepsi.Zyja na stalym socjalu
(dochod podstawowy )
W przyszlisci pojecie pracy zarobkowej (dorabiania sie ) moze zupelnie zaniknac.
Ale to juz bardziej daleka przyszlosc , raczej powyzej 100 lat, moze 200.
carlito1
Jak to ,?? Przecież Pinokio mówił , że przed nami tylko Szwecja USA i GB.....
kyd
Pan prof. w prostych kilku zdaniach udowodnił, dlaczego polskie uczelnie są poza jakąkolwiek ligą i dlaczego warto jednak rozważać studia na bardziej renomowanym uniwersytecie.

Matematyka jest jedna.

Widać, że tak jak pierdzielą na wykładach głupoty, tak nic się nie zmienia. Byle się podliczać władzy i uszczknąć
Pan prof. w prostych kilku zdaniach udowodnił, dlaczego polskie uczelnie są poza jakąkolwiek ligą i dlaczego warto jednak rozważać studia na bardziej renomowanym uniwersytecie.

Matematyka jest jedna.

Widać, że tak jak pierdzielą na wykładach głupoty, tak nic się nie zmienia. Byle się podliczać władzy i uszczknąć coś z prestiżu i posad.
talmud
BUAHAAA HAHAA HAHAH HAHAA HA HA.......wczesniej ameryke dogonimy niz niemcy.......

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki