REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Rząd majstruje przy składkach zdrowotnych

    Łukasz Piechowiak2013-05-31 06:00główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-05-31 06:00

    Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne to jeden z pomysłów rządu na poprawę dostępu do opieki medycznej. W teorii mają one być dobrowolne i obejmować tylko te świadczenia, które już są płatne. W praktyce to raczej próba uszczuplenia koszyka świadczeń gwarantowanych w ramach płacenia normalnej składki.

    Rząd majstruje przy składkach zdrowotnych
    Źródło: Thinkstock

    Jak się nie ma pomysłu na poprawienie jakości świadczonych usług medycznych, skrócenie kolejek itp., to trzeba głębiej sięgnąć do kieszeni pacjentów. Chyba do tego sprowadza się propozycja resortu zdrowia, które chce wprowadzić dodatkowe, dobrowolne ubezpieczenia. Po co, skoro Polacy od lat korzystają z oferty tworzonej przez prywatnych ubezpieczycieli?

    Państwowy sektor medyczny

    Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego jak służba zdrowia. To państwowy sektor medyczny. Nic więcej i nie ma w tym nic złego, dopóki nie uświadomimy sobie, że składka jest podatkiem, w ramach którego społeczeństwo będzie miało coraz mniej świadczeń.

    Obecnie składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 9% wynagrodzenia, z czego 7,75% podlega odliczeniu od podatku. Przedsiębiorcy prowadzący własną działalność gospodarczą płacą 261 zł miesięcznie. W sumie do budżetu NFZ-u w 2013 roku trafi ok. 64 mld zł ze składek. To olbrzymia kwota. Niestety, zdaniem środowisk lekarskich to wciąż za mało, aby państwowy system opieki zdrowotnej funkcjonował poprawnie i aby nie trzeba było czekać na niektóre zabiegi, badania i usługi medyczne nawet po kilkanaście miesięcy.

    niski wzrost PKB» Co oznacza niski wzrost PKB?
    Rząd planuje zwiększyć nakłady na państwowy sektor medyczny. Obecnie wynoszą one 4,5% PKB, a ma być ok. 6%. W tym celu konieczne będzie zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 13-13,5%. Oznaczałoby to podwyżkę o ok. 70 zł z pensji wynoszącej 2 tys. zł brutto. Nie wiadomo, jaka część podlegałaby odliczeniu od podatku. Zdaniem ekspertów wzrost składek nie przełożyłby się na większy budżet NFZ-u, bo rosnące ubezpieczenie zdrowotne to większe koszty pracy. A to prawie automatycznie powoduje ucieczkę pracowników do szarej strefy. Ponadto ludzie czują, że płacą już wystarczająco dużo za usługi, z których nie korzystają lub zwyczajnie nie mogą korzystać. Zamiast czekać pół roku na badania specjalistyczne, po prostu rejestrują się prywatnie.

    To nie koniec pieniędzy, które trafiają do sektora medycznego. Polacy chodzą do dentystów, płacą za dodatkowe wizyty w prywatnych praktykach, a także wykupują dodatkowe ubezpieczenia. Te ostatnie to jedna z najpopularniejszych form finansowania dodatkowych benefitów przez pracodawcę. Łącznie wydajemy na nie ok. 25 mld zł rocznie. Wliczając również łapówki (opłaty za dodatkową opiekę, „łóżka ordynatorskie”, znieczulenia dla rodzących kobiet, kawę dla pielęgniarek, zwyczajowe prezenty itd.), sektor medyczny poza NFZ-em zasilany jest kwotą ok. 40-50 mld zł rocznie. Czyli Polacy wydają na zdrowie ok. 100 mld zł rocznie.

    Po co dodatkowe ubezpieczenia w ramach państwowych regulacji?

    To proste: chodzi o to, by w przyszłości ograniczyć koszyk świadczeń gwarantowanych. Być może dzięki temu rzeczywiście znikną kolejki do lekarzy niektórych specjalności. Jednak co z tymi ludźmi, których nie stać na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, bo państwo już i tak odbiera im 41% wynagrodzenia w dniu wypłaty?

    Lepsza opieka zdrowotna ma być przeznaczona dla tych, których będzie stać na wykupienie takich ubezpieczeń. Osoby płacące tylko podstawową składkę zaliczą się do tej „gorszej” części społeczeństwa, która będzie mogła korzystać z coraz uboższych pakietów gwarantowanych przez państwo.

    Ten krok podzieli społeczeństwo

    W efekcie będziemy mieli jeden państwowy sektor medyczny, który obsłuży dwie kategorie ludzi. W zasadzie pomysł nie byłby zły, gdyby nie fakt, że składka na ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowa, nie zniknie i nie zmniejszy się. Skoro tak, to dlaczego poziom dostępu do państwowego sektora zdrowotnego ma być różnicowany? Przecież niektórzy i tak płacą mniej lub więcej w zależności od poziomu wynagrodzenia. Może od razu zrobić kilka koszyków dla tych, którzy zarabiają mało i dla tych, którzy zarabiają dużo?

    Uczmy się od USA

    O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby chyba zerwanie z mitem, że stać nas na utrzymanie państwowego sektora medycznego. Być może to już czas na prawdziwą prywatyzację, bo przecież i tak jesteśmy już w trakcie tego procesu. Lepiej zrobić to od razu, bo za kilka lat składka będzie tylko podatkiem na utrzymanie NFZ-u, w ramach którego będziemy mieli dostęp do przychodni na podstawowe badanie stetoskopem.

     Paradoks: zarabiamy mało, ale kosztujemy dużo» Paradoks: zarabiamy mało, ale kosztujemy dużo

    Opieka zdrowotna kosztuje. 40-letni Amerykanin z Nowego Jorku za najlepszą opiekę medyczną na świecie musi zapłacić ok. 300 dolarów miesięcznie, czyli 960 zł miesięcznie. To 4 razy więcej niż płaci polski pracownik otrzymujący przeciętną krajową. Z tym, że przeciętna w USA to 4 tys. dolarów miesięcznie.

    Oczywiście, część amerykańskiego społeczeństwa była przekonana, że nie grozi im żadne niebezpieczeństwo, choroba lub zwyczajnie nie było ich stać na to, by zapłacić za ubezpieczenie. Jednak w ramach Obamacare wprowadzono obowiązek jego wykupienia przez każdego obywatela. W Polsce mogłoby być podobnie – każdy ma obowiązek wykupić sobie ubezpieczenie zdrowotne. Tylko niekoniecznie w NFZ.

    Łukaszek Piechowiak

    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (20)

    dodaj komentarz
    ~Benio
    Ktoś tu dobrze powiedział, że najpierw trzeba dokładnie policzyć, gdzie wyparowują te miliardy złotych. Wg mnie ktoś sobie nabija kabzę nimi, ale oczywiście my wszyscy jesteśmy za krótcy, żeby się temu sprzeciwić. Z drugiej strony wkurwia mnie fakt, że płacę i tak co miesiąc nie małe kwoty na polską służbę zdrowia, a dodatkowo i Ktoś tu dobrze powiedział, że najpierw trzeba dokładnie policzyć, gdzie wyparowują te miliardy złotych. Wg mnie ktoś sobie nabija kabzę nimi, ale oczywiście my wszyscy jesteśmy za krótcy, żeby się temu sprzeciwić. Z drugiej strony wkurwia mnie fakt, że płacę i tak co miesiąc nie małe kwoty na polską służbę zdrowia, a dodatkowo i tak muszę zapłacić z własnej kieszeni, żeby w miarę szybko zrobić specjalistyczne badania. Albo jedno albo drugie. A w tym zakichanym kraju jest to i to.
    barany
    A Tusek wymyśla dodatkowe wydatki na in-vitro, niedługo do specjalisty ludzie będą czekać kilka lat.
    ~qaduq
    Timeo Tusk et consortes , que dona ferentes . Zostawcie nas i nasze ! yes , yes , yes! składki
    ~polskadogorynogami
    Komu miła Polska i jej naprawa polecam publicystykę Rafała Ziemkiewicza.
    "Myśli nowoczesnego endeka", rozdział pierwszy, będziecie mieć odpowiedź na wszytko.
    ~Jurek
    Problemy tzw. systemu zdrowia pochodzi głównie z przyjętych obecnie metod leczenia. opracowanych przez firmy farmaceutyczne., które są bardzo kosztowne i mało skuteczne i powodujące powstawanie nowych schodzeń wynikających jak to sie mówi z niepożądanego działania leków (chemii), Dr Rath przewidział, że właśnie systemy zdrowotne Problemy tzw. systemu zdrowia pochodzi głównie z przyjętych obecnie metod leczenia. opracowanych przez firmy farmaceutyczne., które są bardzo kosztowne i mało skuteczne i powodujące powstawanie nowych schodzeń wynikających jak to sie mówi z niepożądanego działania leków (chemii), Dr Rath przewidział, że właśnie systemy zdrowotne w państwach będą coraz droższe przez pazerność form farmaceutycznych i moga doprowadzić bankructwa tych państw, Odeszliśmy za daleko od natury to nas zniszczy. Gdyby wrócono do choćby w części do naturalnych metod leczenia - to okazało by się że jest za dużo lekarzy. w szpitalach za dużo miejsc. Tego boją się szczególnie lekarze, dlatego utrzymywana jest taka sytuacja.
    ~Zdesperowany
    Ja chcaiłbym mieć wybór. Co miesiąc kradną mi 9% i nikt się nie raczy zapytać czy mi to pasuje. Po za tym jeżęli ktoś zarabia więcej od innych to dlaczego musi płacić więcej za to samo? Gdyby służba zdrowia była prywatna to ja sam decydowałbym o tym czy chcę mieć opiekę zdrowotną czy nie. Socjalizm nas zgubi. Socjalizm nie działa.Ja chcaiłbym mieć wybór. Co miesiąc kradną mi 9% i nikt się nie raczy zapytać czy mi to pasuje. Po za tym jeżęli ktoś zarabia więcej od innych to dlaczego musi płacić więcej za to samo? Gdyby służba zdrowia była prywatna to ja sam decydowałbym o tym czy chcę mieć opiekę zdrowotną czy nie. Socjalizm nas zgubi. Socjalizm nie działa. Czy to takie trudne do zrozumienia?
    ~ja
    a co mnie obchodzą USA?! Żyjemy w Polsce i traktujmy wszystko w warunkach polskich, a nie jakieś USA, Szwecja itp.
    ~papek
    Och jak słodko - Łukaszek Piechowiak :) ktoś zrobił dowcip, czy autor faktycznie sam się podpisał "Łukaszek"? :)
    Tak czy owak, lubię artykuły Pana Łukaszka, są rzeczowe.

    Pozdrawiam
    ~mc
    Rząd majstrował i majstruje w całej gospodarce, choć posłom PO nie spodoba się to sformułowanie. Oni powiedzą, papugując za Niesiołowskim, że jako "jedyny reformuje".
    Problem w tym, że gdyby Ci panowie byli lekarzami, a gospodarka pacjentem, to pozostawałoby jedno już tylko do powiedzenia: operacja się udała, pacjent
    Rząd majstrował i majstruje w całej gospodarce, choć posłom PO nie spodoba się to sformułowanie. Oni powiedzą, papugując za Niesiołowskim, że jako "jedyny reformuje".
    Problem w tym, że gdyby Ci panowie byli lekarzami, a gospodarka pacjentem, to pozostawałoby jedno już tylko do powiedzenia: operacja się udała, pacjent nie przeżył...
    ~pacjent
    Leczenie kosztuje, to prawda, ale może czas dokładnie policzyć, gdzie tonie owo 100 miliardów złotych rocznie. Rozwiązaniem nie jest ani dodatkowa składka, ani pełna komercjalizacja. trzeba wziąć się za porządki w tej stajni Augiasza, jaką jest polski sektor zdrowia. Po prostu zacząć tym zarządzać. Tylko kto w Polsce to potrafi. Leczenie kosztuje, to prawda, ale może czas dokładnie policzyć, gdzie tonie owo 100 miliardów złotych rocznie. Rozwiązaniem nie jest ani dodatkowa składka, ani pełna komercjalizacja. trzeba wziąć się za porządki w tej stajni Augiasza, jaką jest polski sektor zdrowia. Po prostu zacząć tym zarządzać. Tylko kto w Polsce to potrafi. I jak długo się utrzyma na stołku, gdy zaczną bruździć wszelkie grupy interesu. Plus opozycja (jakakolwiek akurat by nie była). Politycy, którzy rozwalą każdy porządek, pomysł, rozwiązanie jeśli tylko zwietrzą tandetne parę procent w sondażach. Bo nawet nie w wyborach! I to jest żałosne.

    Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki