

Władze Ryanaira potwierdziły dziś przyszłoroczne uruchomienie lotów krajowych po Polsce. Od 14 marca [aktualizacja: Ryanair po południu poinformował, że loty ruszą 14 kwietnia - dop. red.] do Warszawy będzie się można dostać samolotem z Wrocławia i Gdańska. Dzisiaj rusza sprzedaż biletów.

Fot. Bankier.pl
Wizz Airem po Polsce – czy to możliwe? – pytaliśmy na łamach Bankier.pl w marcu tego roku. W rozmowie z Bankier.tv takiemu scenariuszowi zdecydowanie zaprzeczał Michael Powell, dyrektor finansowy tej linii lotniczej. Niewiele osób wtedy spodziewało się, że jeszcze w tym samym roku na rynku krajowych lotów po Polsce zadebiutuje drugi najpopularniejszy tani przewoźnik – Ryanair. Z Warszawy do Wrocławia i Gdańska po raz pierwszy polecimy już wiosną 2014 roku. Ceny będą zaczynały się od 99 zł.
Warszawa, czyli Modlin
Wybór Wrocławia i Gdańska z puli wszystkich polskich miast, do których miałyby latać samoloty Ryanaira startujące z Warszawy nie był trudny – mówił na spotkaniu z wrocławskimi dziennikarzami Michael Cawley, wiceprezes Ryanair. Choć podobno myślano również o połączeniach z Rzeszowem, ostatecznie stanęło na dwóch kierunkach. – Chcemy obserwować popyt. Jeśli okaże się zadowalający, rozważymy rozwój krajowej oferty.
Nie wszyscy podróżujący na tych odcinkach będą jednak zadowoleni. Samoloty Ryanaira będą bowiem lądowały nie na Okęciu, ale w Modlinie. Wiceprezes Ryanaira liczy jednak, że - jak mówi - tanie, punktualne i znacznie szybsze od pociągu czy autobusu połączenie obroni się samo. Na pytanie Bankier.pl czy swoją nową ofertę uważa za propozycję dla biznesu odpierał, że jak na razie jest to oferta dla „typowego klienta Ryanaira”.

Samoloty z Modlina do Wrocławia będą startowały codziennie o godz. 15:00, czas podróży wyniesie ok. 60 min. (lot w drugą stronę 16:20-17:20). Podróż na linii Warszawa-Gdańsk ma trwać blisko 45 minut.
Można za granicą, można i w Polsce
Jedną z osób, które wierzyły, że po upadku OLT tani przewoźnicy mogą ponownie umożliwić tanie latanie na trasach krajowych był prezes Portu Lotniczego we Wrocławiu. - Działa tu czysta gra sił rynkowych i może się okazać, że w którymś momencie takie tuzy, jak Wizz Air czy Ryanair stwierdzą, że jest na tyle atrakcyjny kawałek rynku, że uda im się za sensowną i dla nich, i dla pasażerów cenę operować na takich trasach – mówił w rozmowie z Bankier.pl prezes Dariusz Kuś.
– Są przecież kraje, w ramach których low costy latają pomiędzy miastami i funkcjonuje to przyzwoicie. Zresztą, jeśli można za kilkadziesiąt złotych latać do Oslo, to dlaczego ponad 100 zł nie można latać do Warszawy – dodawał.
Malwina Wrotniak-Chałada, Bankier.pl




























































