„Na dziś można stwierdzić, że znaczna część rosyjskiego systemu bankowego została posprzątana” – powiedziała szefowa Centralnego Banku Rosji, Elwira Nabiullina.



CBR od dłuższego czasu prowadził ostrą politykę wobec banków komercyjnych, odbierając wielu z nich licencje, niezbędne do prowadzenia działalności. W bieżącym roku odebrano 80 licencji, a w zeszłym 32.
W środę Nabiullina oznajmiła, że znaczna część „sprzątania” rynku z nieuczciwych banków została już dokonana. „Ta praca musi zostać wykonana, aby uniknąć poważniejszych problemów i chronić interesy deponentów” – powiedziała ekonomistka. Głównymi przyczynami cofania licencji było podejmowanie zbyt dużego ryzyka i prowadzenie „wątpliwych operacji”.
Proces masowego odbierania licencji bankom rozpoczął się od kwietnia 2013 r., kiedy Nabiullina przejęła stery w rosyjskim banku centralny. Celem jej działań było zwiększenie odporności rosyjskich banków na ewentualne szoki, których prawdopodobieństwo zwiększyło się po nałożeniu sankcji na rosyjski sektor finansowy przez zachodnie państwa.
CBR zwraca szczególną uwagę na banki, które nie są duże, prowadzą ryzykowną politykę i naruszają wymogi kapitałowe. Szefowa banku podkreśliła, że decyzja o odebraniu licencji jest zawsze ostatecznością, używaną jedynie wtedy, gdy inne metody zawiodą.
W systemie bankowym Rosji topnieje nie tylko liczba licencji dla banków komercyjnych, ale też rezerwy walutowe CBR, wliczając w nie złoto. Pod koniec października wyniosły 428,59 mld dolarów, co stanowi najniższą wartość od października 2009 roku.
Marcin Surowski































































