REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rostowski: Nie będzie obniżki akcyzy na benzynę i nowych ulg podatkowych

2011-03-30 10:00
publikacja
2011-03-30 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister finansów Jacek Rostowski powiedział w środę, że rząd nie obniży akcyzy na benzynę ani nie wprowadzi nowych ulg podatkowych, dopóki na Polsce ciąży procedura nadmiernego deficytu.

"Póki mamy procedurę nadmiernego deficytu, to żadnych ulg nie będzie. Z tego powodu też nie możemy obniżyć akcyzy (na benzynę - PAP) (...). Tak się zobowiązaliśmy wobec KE, że nie będziemy obniżali dochodów budżetu" - powiedział Rostowski w Radiu ZET w odpowiedzi na pytanie o możliwość wprowadzenia ulgi m.in. na polisy zdrowotne.

"Nie, nie będzie obniżki (akcyzy na benzynę - PAP) i rząd już dawno jasno to zapowiedział. (...) Nie po to będę obniżał akcyzę, żeby pośrednicy mogli na tym zarabiać" - dodał.

Prawo unijne nie pozwala polskiemu rządowi na obniżenie akcyzy na olej napędowy, dopuszcza jednak taką możliwość, jeżeli chodzi o benzynę.

Wakacje na giełdzie

W lipcu 2010 r. wznawiając procedurę nadmiernego deficytu przeciwko Polsce (po raz pierwszy nastąpiło to w 2004 r.) unijna rada ministrów finansów Ecofin dała czas do końca 2012 r. na ograniczenie deficytu do 3 proc. przewidzianych w kryteriach z Maastricht.

Polska uzgodniła z Komisją Europejską, że w 2012 r. ograniczy deficyt sektora finansów publicznych do 3 proc. PKB. Jednym z pierwszych istotnych działań w tym obszarze było przygotowanie budżetu państwa na 2011 r. z zastosowaniem tzw. tymczasowej reguły wydatkowej, ograniczającej wzrost wydatków elastycznych budżetu państwa i nowych wydatków prawnie zdeterminowanych do maksymalnie 1 pkt proc. ponad stopę inflacji. (PAP)

mak/ ana/ mki/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~wredny
Niech sie PO sklada ze swoich kieszeni, kretyni skonczeni. Sami naprodukowali deficytu a teraz jojczą i okradają nas -obywateli.
~czarny
Są braki , Bronek i Grzechu POdziwli w sejmie POprawnie, wybrałeś wybierz i milcz !
~matol
tradycyjnie glosowalem na PO.... a teraz na przkor zaglosuje na debili z PIS'a ciekawe co zrobi klamca klamca ... ;-) i wtdy wyjade z kraju ... i bede patrzal jak bezmyslnie przegrywamy wolna polske...
podobno Bismarck powiedzial: dajcie polakom wladze a sami sie zalatwia....
i co sie zmienilo przez te 100 lat?
~żyrandol
Janosik cholerny, zabrać wszystkim, oddać 80 000 urzędników 4 mld. rocznie, żeby głosowali na POpaprańców.
~rufus rzeczny
a z czego mają się nachapać? narobili ogromnych długów wypłacając sobie i "fachowcom" ogromne apanaże i odprawy a teraz żebrają podwyższając podatki, VAT-y itd. byle do następnych wyborów. To kolejni żebracy polityczni, teraz obskakują OFE a co za kilka miesięcy... kilka spółek się opchnie, przecież jesteśmy a z czego mają się nachapać? narobili ogromnych długów wypłacając sobie i "fachowcom" ogromne apanaże i odprawy a teraz żebrają podwyższając podatki, VAT-y itd. byle do następnych wyborów. To kolejni żebracy polityczni, teraz obskakują OFE a co za kilka miesięcy... kilka spółek się opchnie, przecież jesteśmy "fachowcy"
~dokładnie tak
a co pocznie następca vincentego, podatkow za wiele sie nie da podniść (bo na pal nabiją) sprzedać nie bardzo będzie co (bo ochłapy zostały), czeka nas przykra niespodzianka, bolesne uświadomienie, ze jesteśmy biedakami wiekszymi niż sądziliśmy? jedno jest pewne, jeśli PO nie wygra kolejnych wyborów (a na to się powoli zanosi), to a co pocznie następca vincentego, podatkow za wiele sie nie da podniść (bo na pal nabiją) sprzedać nie bardzo będzie co (bo ochłapy zostały), czeka nas przykra niespodzianka, bolesne uświadomienie, ze jesteśmy biedakami wiekszymi niż sądziliśmy? jedno jest pewne, jeśli PO nie wygra kolejnych wyborów (a na to się powoli zanosi), to następny rząd jakikolwiek by nie był z mentalnością naszych polityków poł kadencji zleci na roztrząsaniu błedów popełnionych przez poprzednią ekipę i robieniu niczego, ale zastanawia mnie inna opcja co zrobi PO jak wygra wybory kto zajmie zaszczytne stanowisko mf bo jak vincent, to coż on biedny pocznie vat do 25% wyzej nie wyciśnie bo jego wycisną resztki pko, lotosu troche akcji mniejszościowych drobnych spółek, za wiele nie ma do sprzedania, co mial przeksięgować to juz przeksięgował, zlikwoduje do reszty ofe? coz minister bez reform bez konkretnej wizji finsnów bublicznych, będzie dalej strzelał głupie miny i chował brudy pod dywan przez całą kadencję? da radę?
~Bson odpowiada ~dokładnie tak
Różnych mieliśmy już Ministrów Finansów - ten w imię zapewnienia "swoim" kolejnych spokojnych 4 lat na górze jest gotów poświęcić bardzo dużo i z uśmiechem wciska nam że czarne jest białe.
Nasze PO bardzo dużo obiecywało - np. pamiętam zmianę liczby posłów w parlamencie i systemy głosowania. Obecnie pozapominali o wielu
Różnych mieliśmy już Ministrów Finansów - ten w imię zapewnienia "swoim" kolejnych spokojnych 4 lat na górze jest gotów poświęcić bardzo dużo i z uśmiechem wciska nam że czarne jest białe.
Nasze PO bardzo dużo obiecywało - np. pamiętam zmianę liczby posłów w parlamencie i systemy głosowania. Obecnie pozapominali o wielu niewygodnych dla nich kluczowych haslach i jadą na tym, że nie mamy obecnie realnej, rozsądnej alternatywy na którą można zagłosować.

Pogodzę się z tym że nic nie robią (bo tak faktycznie jest, aby kogoś przypadkiem nie urazić), ale nie zgadzam się na przejadanie i niszczenie tego co nam się udało zbudować i za nas chwalono w europie.
~Ppp
Problem w tym, że budżet będzie miał problemy w OBU przypadkach:
- jeśli obniży akcyzę, to chwilowo będzie miał mniejsze wpływy, choć w dłuższym okresie wyższe i to się wyrówna.
- Jeśli nie obniży akcyzy, zapłaci za to przy waloryzacji rent i emerytur z powodu wyższej inflacji, a także przez obniżenie tempa rozwoju gospodarczego
Problem w tym, że budżet będzie miał problemy w OBU przypadkach:
- jeśli obniży akcyzę, to chwilowo będzie miał mniejsze wpływy, choć w dłuższym okresie wyższe i to się wyrówna.
- Jeśli nie obniży akcyzy, zapłaci za to przy waloryzacji rent i emerytur z powodu wyższej inflacji, a także przez obniżenie tempa rozwoju gospodarczego Polski.
Pozr.
~Mariola
można by wprowadzić akcyze na diety poselskie.
~JAW
Gdzie ten facet kończył ekonomię? Chyba na kursach wieczorowych dla niedorozwiniętych. Od kiedy to obniżenie deficytu związane jest z nakładaniem podatków? Chyba w epoce kamienia łupanego, bo każdy normalnie rozwinięty homo sapiens od wymarcia mamutów wie, że braki trzeba łatac produkcją, a ta rusza się wyłącznie wtedy kiedy obciążenia Gdzie ten facet kończył ekonomię? Chyba na kursach wieczorowych dla niedorozwiniętych. Od kiedy to obniżenie deficytu związane jest z nakładaniem podatków? Chyba w epoce kamienia łupanego, bo każdy normalnie rozwinięty homo sapiens od wymarcia mamutów wie, że braki trzeba łatac produkcją, a ta rusza się wyłącznie wtedy kiedy obciążenia płatnicze maleją. Więcej masz, więcej produkujesz, to i więcej zarabiasz. Marks i Smith byli tego samego zdania. Rostowski tworzy jakąś nową szkołę na miarę epoki kredowej. Z próżnego to nawet Salomon nie naleje, a co dopiero jakiś Jan Vincent.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki