Z chwilą zaatakowania Ukrainy Rosja utraciła dostęp do wielu zachodnich technologii. Implikacją tego jest 70 proc. wzrost wymiany gospodarczej z Chinami, która nie jest jednak w stanie zrekompensować utraty dostaw od Stanów Zjednoczonych i państw UE. Dodatkowo Państwo Środka konsekwentnie odmawia dostępu do strategicznych innowacji, a prawie cała wymiana handlowa Pekinu z Moskwą jest coraz mniejsza.


Pomimo tego że Rosja i Chiny jeszcze bardziej zbliżyły się do siebie po zaatakowaniu Ukrainy przez Kreml, to obrót towarów między dwoma państwami pogorszył się. Tak na przykład w 2023 r. udział Państwa Środka odpowiadał za ponad jedną trzecią rosyjskich obrotów handlowych ze światem. Z kolei w maju 2024 r. chińskie służby celne informowały już, że eksport towarów do Rosji w kwietniu zmniejszył się o 10,2 proc. r/r w juanach i o 13 proc. w dolarach.
Pekin nie zaspokaja potrzeb Rosji – wymiana z Chinami w stagnacji
A jak wygląda sytuacja w poszczególnych sektorach? Import sprzętu medycznego i optycznego z Chin wzrósł o 1,3 mld dolarów rocznie względem roku 2021. Liczba ta stanowi tylko 60 proc. dawnych dostaw z UE. Skala importu tworzyw sztucznych i polimerów z Państwa Środka wzrosła o 1,6 mld dolarów, co odpowiada za jedynie 40 proc. wcześniejszego importu z Unii.
W dziedzinie sprzętu mechanicznego Pekin był w stanie zaopatrzyć Kreml w jedynie 60 proc. tego, co Rosja importowała od europejskich firm. Najgorzej wygląda sytuacja związana ze sprowadzaniem sprzętu i nowoczesnych technologii informatycznych. Tutaj chińskie zamienniki odpowiadają za mniej niż 25 proc. dawnego importu z Zachodu.
Instytut Polityki Gospodarczej im. Y. Gajdara podkreśla, że wobec innych grup produktów nie zauważono dużego wzrostu importu z Chin. Tak na przykład import towarów związanych z lotnictwem z UE zmniejszył się o 3,1 mld dolarów rocznie, podczas gdy dostawy z Pekinu kosztował zaledwie 201 mln dolarów. Stanowi to 7 proc. zapotrzebowania Rosji.

Rosja nadal zależna od Zachodu – chińskie zamienniki nie wystarczają
Inne wskaźniki również budzą poważne obawy. Chiny dostarczyły Rosji substancje do produkcji leków o łącznej wartości 108 mln dolarów rocznie. Jest to 86 razy mniej niż wartość importu leków z UE, który nie podlega sankcjom i pozostaje na poziomie sprzed wojny, wynosząc 9,3 mld dolarów rocznie. Eksperci rosyjskiego instytutu zauważają, że rynek rosyjski nadal w dużej mierze zależy od europejskich leków i substancji.
Z punktu widzenia Kremla niepokojący jest również inny trend. Po gwałtownym wzroście rosyjsko-chińskich obrotów w pierwszych dwóch latach wojny, wynoszącym odpowiednio 30% w 2022 roku i 26% w 2023 roku, współpraca gospodarcza zaczęła wyraźnie spowalniać. W 2024 roku wzrost obrotów wyniósł zaledwie 1,9%, a chińskie dostawy do Rosji zwiększyły się tylko o 5% w juanach, po wzroście o 53% w poprzednim roku. Z kolei import z Rosji wzrósł jedynie o 1%.
Specjaliści z Instytutu Gajdara zauważają, że czas dynamicznego wzrostu eksportu do Chin, wynikający z przekierowania rosyjskiego eksportu, dobiegł końca. W ciągu 11 miesięcy 2024 roku import ropy naftowej z Rosji do Chin wzrósł zaledwie o 2% i osiągnął poziom 99,1 mln ton, podczas gdy zakupy innych surowców całkowicie zahamowały. Import węgla z Rosji spadł o 13%, do 81,5 mln ton, a dostawy metali żelaznych zmniejszyły się niemal o połowę, wynosząc jedynie 0,67 mln ton. Import miedzi spadł o 19%, do 0,3 mln ton, a import skroplonego gazu rosyjskiego zmniejszył się o 1%, osiągając 7,8 mln ton.
J.S.






























































