WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 30.04.2022 r.

2022-05-01 09:20
publikacja
2022-05-01 09:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Sobota była sześćdziesiątym szóstym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. Ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła kolejny rosyjski samolot oraz dziewięć dronów. Według brytyjskiego ministra obrony Bena Wallace'a 9 maja rosyjski prezydent Władimir Putin może ogłosić powszechną mobilizację. Prezydenci Emmanuel Macron oraz Wołodymyr Zełenski rozmawiali telefonicznie w sobotę o dostawach broni na Ukrainę.

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 30.04.2022 r.
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 30.04.2022 r.
fot. Sergei Bobylev / / TASS

» Relację z piątku zapisaliśmy tutaj.

Wicepremier Stefaniszyna: Liczymy, że w czerwcu otrzymamy status kandydata na członka UE

Ukraina spodziewa się, że przywódcy UE podczas Rady Europejskiej w czerwcu br. zgodzą się na przyznanie Kijowowi statusu kandydata do członkostwa we Wspólnocie - powiedziała w sobotę wiceszefowa ukraińskiego rządu Olha Stefaniszyna, cytowana przez portal informacyjny RBK.

"Spodziewamy się, że kiedy przywódcy UE spotkają się na szczycie w czerwcu tego roku, Ukraina otrzyma status kandydata na członka UE" - powiedziała Stefaniszyna. Unijny szczyt jest zaplanowany na 23-24 czerwca.

Według wicepremier dokumenty, które Ukraina do tej pory przekazała UE zostały już zweryfikowane.

"Nie było dodatkowych pytań. Nasza praca została oceniona bardzo wysoko" - dodała.

W sobotę siły rosyjskie raniły dziewięć osób w obwodzie donieckim

Dziewięć osób, w tym czworo dzieci, zostało rannych w sobotę w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy w wyniku rosyjskiej agresji - poinformował szef władz tego obwodu Pawło Kyryłenko. Zmarła też osoba raniona w sąsiednim obwodzie ługańskim.

"30 kwietnia Rosjanie ranili kolejnych dziewięciu cywilów w obwodzie donieckim, wśród których jest czworo dzieci: troje w Dobropolu i jedno w miejscowości Drobyszewe" - napisał Kyryłenko w Telegramie.

Jak dodał, w Bachmucie zarejestrowano zgon osoby, która została ranna w obwodzie ługańskim.

"Również dzisiaj udało się zweryfikować informacje o trzech zabitych w Mariupolu, jednak dokładnej liczby ofiar w Mariupolu i Wołnowasze na razie nie da się ustalić" - przekazał gubernator.

Angelina Jolie spotkał się we Lwowie z uchodźcami

Gwiazda Hollywood Angelina Jolie, która w sobotę niespodziewanie przyjechała do Lwowa, spotkała się tam z uchodźcami wojennymi - poinformowały wieczorem lokalne władze. W miejscowym szpitalu Jolie odwiedziła także dzieci ranne w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego.

"Dla nas wszystkich ta wizyta była niespodzianką" - napisał w komunikatorze Telegram gubernator obwodu lwowskiego Maksym Kozicki, zamieszczając filmy przedstawiające aktorkę bawiącą się z dziećmi i pozującą do zdjęć z wolontariuszami i personelem medycznym.

W szpitalu odwiedziła dzieci ranne trzy tygodnie temu w rosyjskim ataku na stację kolejową w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy, w który według ukraińskich władz zginęło ponad 50 cywilów.

Angelina Jolie, która na Ukrainę przybyła z misją humanitarną jako specjalna wysłanniczka ONZ ds. uchodźców, rozmawiała z Ukraińcami, którzy musieli uciekać z obszarów ogarniętych walkami, i wolontariuszami, którzy na lwowskim dworcu kolejowym udzielają uchodźcom pomocy psychologicznej.

Amerykańską aktorkę - w swobodnym stroju i z plecakiem - widziano również w kawiarni we Lwowie.

Portal Ukraińska Prawda podkreśla, że gwiazda od początku wojny wspierała Ukrainę i apelowała do świata o pomoc dla uchodźców.

Pod koniec marca Jolie odwiedziła ukraińskie dzieci w szpitalu pediatrycznym Bambino Gesu (Dzieciątka Jezus) w Rzymie.

Przechwycona rozmowa rosyjskiego żołnierza: szykujemy szturm na obwód dniepropietrowski, ukradłem siedem paneli słonecznych

W przechwyconej przez ukraiński wywiad rozmowie żołnierz przyznaje, że planowane jest przeprowadzenie ataku na szeroką skalę na cele w obwodzie dniepropietrowskim w południowo-wschodniej Ukrainie - poinformował w sobotę portal Ukraińska Prawda.

Zdaniem ukraińskich służb rozmawiającym z żoną żołnierzem jest zmobilizowany z terytorium tzw. "Donieckiej Republiki Ludowej" Rusłan.

"Zdobędziemy szturmem obwód dniepropietrowski. Użyjemy samolotów" - powiedział. Dodał, że nie wróci do domu - zgodnie z wcześniejszymi planami - po trzech miesiącach służby, a dopiero na przełomie sierpnia i września. Rusłan przyznał się również do kradzieży siedmiu paneli słonecznych.

Jego żona skarżyła się podczas rozmowy, że od maja wypłata jej pensji zostanie wstrzymana.

Johnson zapewnia Zełenskiego: Nadal będziemy udzielać pomocy Ukrainie

Wielka Brytania będzie nadal udzielać Ukrainie pomocy wojskowej, gospodarczej oraz humanitarnej - zapewnił w sobotę premier Boris Johnson w rozmowie telefonicznej z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

Jak przekazało biuro Johnsona, Zełenski przedstawił informację o zaciętych walkach na wschodzie kraju i trwającym oblężeniu Mariupola, a także o sprzęcie, jakiego Ukraina potrzebuje do obrony.

"Premier powtórzył, że jest bardziej niż kiedykolwiek zaangażowany we wzmocnienie Ukrainy i zapewnienie, że (prezydent Rosji Władimir) Putin poniesie porażkę i zwrócił uwagę na to, jak ciężko Ukraińcy walczą o swoją wolność. Potwierdził, że Wielka Brytania będzie nadal udzielać dodatkowej pomocy wojskowej, aby zapewnić Ukraińcom sprzęt, którego potrzebują do obrony" - napisano w wydanym komunikacie.

Poinformowano, że obaj politycy rozmawiali także o postępach prowadzonych przez ONZ działań mających na celu ewakuację Mariupola oraz o losie tamtejszych rannych, a Johnson zaoferował dalsze wsparcie ekonomiczne i humanitarne ze strony Wielkiej Brytanii.

Pułk Azow: z zakładów Azowstal przekazano 20 cywilów do ewakuacji

20 cywilów ukrywających się na terenie zakładów Azowstal w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy przekazano do ewakuacji do Zaporoża - poinformował w sobotę zastępca dowódcy pułku Azow Swiatosław Pałamar.

Pałamar przekazał, że całą noc zakłady były ostrzeliwane, co spowodowało nowe zniszczenia i zawalenia.

"Według stanu obecnego obie strony przestrzegają zawieszenia broni. Od 6 rano czekaliśmy na przyjazd ewakuacyjnej kolumny, która przyjechała dopiero o 18.25" - powiedział na nagraniu.

Przed godz. 20 (19 w Polsce) przekazano w umówionym miejscu 20 cywilów, których - jak dodał Pałamar - udało się wydobyć spod gruzów. To kobiety i dzieci.

"Mamy nadzieję, że ci ludzie dojadą do uzgodnionego miejsca, czyli do Zaporoża, na terytorium będące pod kontrolą Ukrainy" - kontynuował.

Poinformował, że trwa wydobywanie cywilów spod gruzów. (https://t.me/polkazov/4453)

W rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie fabryki Azowstal prawdopodobnie wciąż ukrywa się około 1000 mieszkańców Mariupola. W zakładach bronią się pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. Podejmowane w ciągu ostatnich dni przez stronę ukraińską próby ewakuacji cywilów z zakładów nie przyniosły rezultatu.

Policja: dwóch kolaborantów zastrzeliło mieszkańców pod Browarami

Dwóch kolaborantów, którzy pod Browarami w obwodzie kijowskim rozstrzelali cywilów, zostało poinformowanych o możliwości popełnienia przestępstwa - poinformowała w sobotę ukraińska policja.

11 marca podczas okupacji miejscowości Zalissia dwóch miejscowych mieszkańców współpracowało z rosyjskim wojskiem, otrzymywało od nich broń i amunicję, zastraszało ludność - czytamy w komunikacie policji. Jak dodano, otworzyli oni ogień z broni automatycznej do mieszkańców wsi Wełyka Dymerka.

Mężczyźni zostali zatrzymani. Poinformowano ich o możliwości popełnienia przestępstwa z artykułów dotyczących zdrady stanu, zabójstwa i nielegalnego posługiwania się bronią i amunicją.

Sztab: odbiliśmy z rąk Rosjan cztery miejscowości w obwodzie charkowskim

Ukraińskie siły odbiły z rąk Rosjan cztery miejscowości w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy - podał w sobotę sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy.

Ukraińskie siły przywróciły kontrolę nad miejscowościami: Werchnia Rohanka, Ruska Łozowa, Słobidske i Pryłesne - czytamy w komunikacie.

Sztab poinformował, że siły rosyjskie kontynuują naloty i ostrzały artyleryjskie Charkowa. Rosja gromadzi siły i sprzęt w okolicy granicy z Ukrainą: w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim i na kontrolowanej przez nich części ukraińskiego obwodu charkowskiego.

Według danych sztabu na zajętym terytorium obwodu charkowskiego Rosjanie przymusowo wywożą mieszkańców do Federacji Rosyjskiej. Szerzona jest dezinformacja o rzekomym zajęciu Charkowa, Kijowa, Zaporoża.

Na kierunku donieckim siły przeciwnika kontynuują aktywne działania bojowe praktycznie wzdłuż całej linii rozgraniczenia, trwają naloty i ostrzały artyleryjskie na ukraińskie siły - czytamy.

Rosjanie prowadzą naloty na Mariupol. Główne wysiłki skoncentrowano na blokadzie ukraińskich sił obronnych w pobliżu zakładów Azowstal.

"Przeciwnik kontynuuje nielegalne więzienie obywateli Ukrainy i poddaje ich torturom i znęca się nad nimi" - napisał sztab.

Mer Mariupola: Rosjanie w ciągu dwóch miesięcy zabili więcej cywilów niż Niemcy w ciągu dwóch lat okupacji

Wojska rosyjskie w ciągu dwóch miesięcy zabiły więcej cywilnych mieszkańców Mariupola, niż Niemcy podczas dwóch lat okupacji w czasie II wojny światowej - ocenił w sobotę mer miasta Wadym Bojczenko w komunikatorze Telegram.

"W ciągu dwóch lat faszyści zabili 10 tys. cywilów w Mariupolu. A rosyjscy najeźdźcy zabili ponad 20 tys. mieszkańców Mariupola w ciągu dwóch miesięcy. Ponad 40 tys. osób zostało przymusowo wywiezionych. To jedno z najstraszniejszych ludobójstw cywilów we współczesnej historii" - powiedział Bojczenko.

Policja: Rosjanie werbowali przestępców, którzy mieli wywołać zamieszki w Odessie

Rosyjskie służby specjalne werbowały przestępców do wywołania w Odessie zamieszek i masowych protestów - poinformowała w sobotę ukraińska policja.

Zdaniem policji celem wspieranych przez Rosję grup przestępczych miało być podważanie państwowości i obalenie władz Ukrainy. Do protestów miało dojść 2 maja.

W ramach akcji policyjnej przejęto broń - w tym granaty i amunicję - komunistyczne symbole i broszury, podręczniki do prowadzenia akcji sabotażowych oraz inny sprzęt, którym mieli posługiwać się spiskowcy.

W położonym nad Morzem Czarnym mieście wprowadzono obowiązującą od 1 do 3 maja godzinę policyjną. 

Rosyjski czołg ostrzelał w Mariupolu blok, w którym ukrywali się ludzie

Broniący Mariupola pułk Azow opublikował w sobotę nagranie, na którym widać jak oznaczony literą "Z" czołg ostrzeliwuje 4-piętrowy budynek mieszkalny w tym oblężonym przez siły rosyjskie mieście. Według Azowa w piwnicy bloku ukrywało się 16 cywilów.

"Na tym nagraniu widać naoczną demonstrację tego, dlaczego cywilni mieszkańcy Mariupola, w tym ci, którzy ukrywają się na terenie zakładów Azowstal, boją się wychodzić z piwnic i nie wierzą okupantom w sprawie możliwości bezpiecznej ewakuacji z miasta" - napisał pułk w komunikatorze Telegram (https://t.me/polkazov/4452).

Azow przekazał, że w czasie ostrzału w piwnicy bloku ukrywało się 16 cywilów. Nie było tam sił ukraińskich - dodano.

Następnego dnia po ostrzale z budynku Rosjanie wyprowadzili ocalałych ludzi, którym następnie kazali klęczeć. Mieszkańców, w tym osoby ranne i starsze, popychano i popędzano. Nie jest znany ich dalszy los - podkreślił Azow.

Wskutek rosyjskiego ostrzału lotniska w Odessie z ruchu wyłączono jeden pas startowy

Wskutek rosyjskiego ostrzału lotniska w Odessie z ruchu wyłączono jeden pas startowy - podała w sobotę agencja Reutera, powołując się na ukraińskie wojsko.

Według ukraińskiej agencji UNIAN w położonym nad Morzem Czarnym mieście słychać było w sobotę kilka wybuchów.

Po kolejnej wymianie jeńców 14 Ukraińców, w tym kobieta w ciąży, wraca do domu

Siedmiu ukraińskich cywilów i siedmiu wojskowych wraca do domu po kolejnej wymianie jeńców z Rosją - poinformowała w sobotę wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. Jedna z osób objętych wymianą to żołnierka, która jest w piątym miesiącu ciąży.

"Wymieniliśmy dziś jeńców. Do domu wraca 14 naszych ludzi: siedmiu wojskowych i siedmiu cywilów" - poinformowała wicepremier w komunikatorze Telegram.

Podkreśliła, że jest to dla niej wyjątkowa wymiana, ponieważ jedna z wojskowych jest w piątym miesiącu ciąży.

Portal Ukraińska Prawda zaznacza, że to ósma wymiana jeńców, o której wiadomo. Poprzednia wymiana odbyła się przed dwoma dniami.

Matka wziętego do niewoli wojskowego otrzymała zdjęcie ze zwłokami syna

Matka funkcjonariusza Gwardii Narodowej Ukrainy, który bronił Mariupola, a później trafił do niewoli przeciwnika, otrzymała zdjęcie, na którym widać zwłoki syna - podaje w sobotę portal Hromadske.

"Wojskowy z Mariupola opowiedział nam, że matka funkcjonariusza Gwardii Narodowej, który bronił miasta i trafił do niewoli okupantów, otrzymała zdjęcie martwego syna" - pisze Hromadske.

Serwis dodaje, że wojskowy trafił do niewoli w okolicach 19-20 kwietnia. Bojownicy tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) opublikowali propagandowe nagranie z jego udziałem, w którym mówili o "gwarancji ochrony życia i realizacji międzynarodowych przepisów dotyczących traktowania jeńców wojennych".

"A później jego matka opowiedziała, że zadzwonili do niej z tzw. DRL i powiedzieli, że jej syn nie żyje. Następnie wysłali jej zdjęcie z ciałem mężczyzny" - czytamy.

Doradca prezydenta: Rosyjska machina państwowa działa zgodnie z logiką korupcji

Mobilizacja w Rosji to szansa dla machiny państwowej na wyciągnięcie ostatnich oszczędności od biednych, ponieważ działa ona według korupcyjnych współrzędnych - oświadczył w sobotę w serwisie Twitter doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak.

"Dziś ludzie próbują zrozumieć możliwość mobilizacji w Rosji w kategoriach logiki wojskowej, ekonomicznej i politycznej. Ale musimy zrozumieć, że rosyjska machina państwowa myśli w nieco innych współrzędnych, mianowicie zgodnie z logiką korupcji" - napisał Podolak.

"Mobilizacja w Rosji to startup, szansa na wyciągnięcie ostatnich oszczędności od biednych. »Zapłać albo giń«. Funkcjonariusze bezpieczeństwa zwolnią poborowych z wojska, a kierownictwo policji już oblicza swój procent. Pająki w słoiku przygotowują się do wzajemnego pożerania się" - dodał.

Według brytyjskiego ministra obrony Bena Wallace'a 9 maja rosyjski prezydent Władimir Putin może ogłosić powszechną mobilizację.

Władze: jest nadzieja na ewakuację mieszkańców Mariupola

Pojawiła się nadzieja na ewakuację mieszkańców Mariupola na terytorium kontrolowane przez rząd w Kijowie - poinformował w sobotę doradca mera tego oblężonego przez Rosjan miasta Petro Andriuszczenko.

"Mariupol. Ewakuacja. Oficjalnie. Pojawiła się nadzieja na ewakuację mieszkańców Mariupola na terytorium będące pod kontrolą Ukrainy" - napisał w komunikatorze Telegram.

Jak dodał, ewakuacja może odbyć się jeszcze w sobotę sprzed centrum handlowego Port City.

Zaznaczył przy tym, że autobusy ma podstawiać strona rosyjska, "więc może być różnie".

Andriuszczenko poinformował, że siły rosyjskie pozwoliły na przemieszczanie się ludności z dzielnicy Lewobrzeżnej do prawobrzeżnej części miasta. Wzmocniono działania kontrolne. 

Zełenski: Każdy rosyjski zbrodniarz ma być pociągnięty do odpowiedzialności

Każdy rosyjski zbrodniarz ma być i będzie pociągnięty do odpowiedzialności - podkreślił w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Do wpisu dołączył zdjęcia zrujnowanych wskutek zbrojnej agresji budynków (https://t.me/V_Zelenskiy_official/1436).

"Trwa śledztwo w sprawie zbrodni rosyjskich wojskowych, popełnionych na naszych ludziach" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Jak dodał, "stanowisko Ukrainy jest całkowicie jasne: każdy rosyjski zbrodniarz ma być i będzie pociągnięty do odpowiedzialności". "Kimkolwiek by nie byli i gdziekolwiek by się nie chowali, znajdziemy ich wszystkich i zmusimy do odpowiedzialności" - podkreślił.

Rzeczniczka praw człowieka: Wbrew wszystkim obietnicom Rosjanie nie pozwalają na ewakuację ludzi z Azowstalu

Mimo wszystkich obietnic Rosjanie nie pozwalają na ewakuację ludzi z kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu - poinformowała w sobotę w komunikatorze Telegram ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa.

"Mieszkańcy Mariupola potrzebują pilnej ewakuacji! To nie jest kwestia dni, lecz godzin. Wczoraj na zakład (Azowstal) trwały naloty. Operowały czołgi, miały miejsce ataki piechoty. Agresor dosłownie wypala Mariupol. Nie pozostał ani jeden cały budynek" - napisała Denisowa.

Według jej relacji w mieście brakuje żywności, wody i lekarstw.

"W schronach jest dużo kobiet, dzieci, osób starszych. Ich dokładna liczba nie jest znana. Nie da się policzyć schronów, które jeszcze się nie zawaliły i ile jest tam osób. Od ponad 60 dni nie było zawieszenia broni" - przypomniała Denisowa.

Do Lwowa przyjechała Angelina Jolie

Hollywoodzka aktorka Angelina Jolie przyjechała na Ukrainę, widziano ją w jednej z kawiarni we Lwowie - podaje w sobotę portal Ukraińska Prawda. Serwis przypuszcza, że aktorka przybyła na Ukrainę z misją humanitarną.

Ukraińska Prawda podkreśla, że gwiazda od początku wojny wspierała Ukrainę i apelowała do świata o pomoc dla uchodźców.

Pod koniec marca Jolie odwiedziła ukraińskie dzieci w szpitalu pediatrycznym Bambino Gesu (Dzieciątka Jezus) w Rzymie.

Prezydenci Macron i Zełeński rozmawiali o dostawach broni na Ukrainę

Prezydenci Emmanuel Macron oraz Wołodymyr Zełeński rozmawiali telefonicznie w sobotę o dostawach broni na Ukrainę, sytuacji ukraińskich miast bombardowanych przez armię Rosji oraz gotowości Francji do udzielenia "gwarancji bezpieczeństwa".

Prezydent Macron potwierdził "chęć aktywnego działania podczas swojej drugiej kadencji na rzecz przywrócenia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy z zachowaniem ścisłej koordynacji z jej europejskimi partnerami i sojusznikami" - poinformował Pałac Elizejski w komunikacie.

Prezydent Francji ponownie wyraził "głębokie zaniepokojenie" dalszymi rosyjskimi bombardowaniami miast ukraińskich, zwłaszcza tymi, które miały miejsce w czwartek w Kijowie podczas wizyt sekretarza generalnego ONZ i premiera Bułgarii - dodano w komunikacie.

Macron wyraził również „zaniepokojenie sytuacją w Mariupolu, pomimo wielokrotnych apeli do prezydenta Rosji o poszanowanie międzynarodowego prawa humanitarnego”.

Prezydent Zełeński podziękował Francji za dostawy sprzętu wojskowego na dużą skalę, które przyczyniają się do utrzymania ukraińskiego oporu - poinformował Pałac Elizejski.

Macron zaznaczył, że wsparcie to będzie nadal wzmacniane, podobnie jak pomoc humanitarna udzielana przez Francję, wynosząca dziś ponad 615 ton wysłanego już sprzętu, w tym sprzętu medycznego, generatorów dla szpitali oraz żywności.

Prezydent Francji poinformował również, że na wniosek władz ukraińskich kontynuowana będzie misja francuskich ekspertów, którzy zbierają dowody, aby umożliwić pracę międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości w sprawie zbrodni popełnionych przez rosyjską armię.

Prezydenci rozmawiali też o "postępach w negocjacjach umożliwiających trwałe rozwiązanie konfliktu i powrót do bezpieczeństwa na kontynencie europejskim". Macron "wyraził gotowość Francji do wniesienia wkładu w porozumienie dające Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa" - poinformowano w komunikacie.

SBU: rosyjscy żołnierze są gotowi dokonywać samookaleczenia, by uciec z Ukrainy

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) opublikowała w sobotę w komunikatorze Telegram nagranie przechwyconej rozmowy telefonicznej, z której wynika, że rosyjski żołnierz rozważa samookaleczenie się, by wrócić z Ukrainy do domu.

W przechwyconej rozmowie rosyjski żołnierz przyznaje, że jest gotów złamać sobie rękę lub wbić młotkiem odłamek w nogę, aby zamarkować w ten sposób, że został ranny i wrócić do domu, a w dodatku otrzymać finansową rekompensatę.

Kobieta, z którą rozmawia sugeruje, że być może powinien strzelić sobie w stopę. Żołnierz tłumaczy jednak, że będzie to oczywiste samookaleczenie się. "Tak nie wolno" - dodaje.

Szef MSW: Specjaliści z zagranicy będą nam pomagać w rozminowywaniu kraju

Specjaliści z zagranicy, w tym m.in. z Polski, zgłosili się do pomocy Ukrainie w oczyszczaniu terytorium z ładunków wybuchowych - poinformował w sobotę szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski. Jak dodał, pierwsi pirotechnicy przybędą w przyszłym tygodniu.

"Mamy reakcje z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Polski, które są nam gotowe pomagać. Przyjadą specjaliści zespołu pirotechniki. Już w przyszłym tygodniu czekamy na przybycie takich zespołów" - przekazał minister, cytowany przez ukraińską redakcję BBC.

"Idziemy zgodnie z priorytetami: rozminowywanie torów, stacji, rozminowywanie głównych dróg i połączeń transportowych, rozminowywanie obiektów infrastruktury krytycznej i rozminowywanie mieszkań" - wymienił.

Jak podkreślił, kwestia rozminowywania będzie aktualna przez kilka najbliższych lat, dlatego - zaznaczył - prowadzone są rozmowy również w sprawie przekazania Ukrainie specjalistycznego sprzętu.

W piątek Monastyrski zaznaczył, że „jeden dzień działań bojowych oznacza 30 dni rozminowywania”. Np. w obwodzie kijowskim walki trwały 30-35 dni, co oznacza, że na jego rozminowanie potrzebne jest 1,5 roku pracy specjalistów.

Pod Mariupolem w domach uchodźców kwaterowani są obcy ludzie

W miejscowości Stary Krym pod Mariupolem w niezniszczonych domach ludzi, którzy uciekli z oblężonego miasta kwaterowani są teraz obcy ludzie - podała w sobotę agencja Interfax-Ukraina, powołując się na radę miejską Mariupola.

Rada miejska poinformowała, że w przypadku Starego Krymu zezwolenia na zasiedlenie wydaje tamtejsza - nielegalna - rada lokalna, powołana pod szyldem tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Nie są to odosobnione przypadki - dodaje rada w komentarzu, opublikowanym na komunikatorze.

Rada oświadczyła, że siły okupacyjne "osiedlają w cudzych domach i mieszkaniach tych ludzi, których same pozbawiły dachu nad głową". Wyraziła obawę, że nowi lokatorzy nie oddadzą mienia mieszkańcom zajętych domów, nawet jeśli ci przyjdą po swoje rzeczy. 

Wicepremier Fedorow: W Nowej Kachowce Rosjanie postawili pomnik Lenina

W okupowanej Nowej Kachowce w obwodzie chersońskim, na centralnym placu, Rosjanie wznieśli pomnik Włodzimierza Lenina - poinformował w sobotę w komunikatorze Telegram wicepremier Ukrainy Mychajło Fedorow.

"Podczas gdy Ukraina jako pierwsza na świecie uruchamia e-paszporty, orkowie przywracają pomnik Lenina w tymczasowo okupowanej Nowej Kachowce" - napisał Fedorow.

"Trzymajcie się drodzy. Kiedy te dzikusy wyniosą się z terytorium naszego kraju, nadejdzie czas spadających leninów 2.0" - dodał.

Siedmiu cywilów rannych w ostrzale Dobropola

Siedmiu cywilów, w tym troje dzieci, zostało rannych w sobotę w rosyjskim ostrzale Dobropola w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy - poinformował szef władz tego regionu Pawło Kyryłenko.

"Rosjanie kontynuują uderzenia w cywilów obwodu donieckiego i cywilną infrastrukturę" - napisał Kyryłenko w komunikatorze Telegram.

Jak przekazał, nocą z piątku na sobotę przeprowadzono nalot na szkołę w miejscowości Prywilla, uszkodzono też pobliskie budynki.

W sobotę pod ostrzałem znalazło się osiedle mieszkaniowe w Dobropolu. Rannych zostało siedem osób, w tym troje dzieci. Uszkodzono kilka budynków. 

Policja: pod Kijowem znaleziono ciała trzech torturowanych cywilów

W obwodzie kijowskim koło wsi Mirockie znaleziono grób z ciałami trzech cywilów, torturowanych i zastrzelonych, jest to kolejny taki grób w rejonie Buczy - poinformował w sobotę komendant policji obwodu kijowskiego Andrij Niebytow.

W komentarzu opublikowanym w sobotę na Facebooku Niebytow przekazał, że grób odnaleziono 29 kwietnia.

"Ofiary były długo torturowane; na kończynach znaleziono rany od kul. Na koniec każdemu z mężczyzn strzelono w ucho" - napisał Niebytow. Jak dodał, sprawcy wiązali ofiarom ręce i okręcali twarz tkaniną, by zakryć oczy. Niektórym zatkano usta.

Ciała znaleziono w lesie koło wsi Mirockie. Przekazano je do ekspertyzy sądowej.

Komendant podkreślił, że jest to kolejny grób zbiorowy w rejonie (odpowiednik powiatu-PAP) buczańskim. Główne miasto rejonu, Bucza, była pierwszym miejscem, gdzie odkryto zbrodnie popełnianie przez wojska rosyjskie na ukraińskiej ludności cywilnej. 

Media: poległ "Duch z Kijowa" - pilot, który zestrzelił 40 rosyjskich samolotów

Legendarny ukraiński pilot myśliwca, znany jako "Duch z Kijowa", który zestrzelił co najmniej 40 rosyjskich samolotów, poległ w walce; ujawniono jego tożsamość - poinformował brytyjski dziennik
"Times", powołując się na anonimowe źródła ukraińskie.

Według tych źródeł "Duchem z Kijowa" był 29-letni major Stepan Tarabałka, który zginął 13 marca, gdy pilotowany przez niego MiG-29 został strącony w czasie walki z wrogiem dysponującym znaczną przewagą liczebną. Pozostawił żonę Ołenę i ośmioletniego syna Jaryka.

Pochodzący z obwodu iwanofrankiwskiego Tarabałka otrzymał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy i został odznaczony Orderem "Złota Gwiaza" za odwagę w walce.

O niezwykle skutecznym ukraińskim pilocie zrobiło się głośno w lutym, gdy ukraińskie władze opublikowały w internecie nagranie, twierdząc, że pierwszego dnia inwazji zestrzelił sześć rosyjskich samolotów.

"Ludzie nazywają go Duchem z Kijowa. I słusznie, ten as Ukraińskich Sił Powietrznych panuje na niebie nad naszą stolicą i krajem, i już stał się koszmarem atakujących samolotów rosyjskich" - ogłosiły wtedy władze Ukrainy.

Ukraińscy internauci określali go jako bohatera i "anioła stróża". Jego tożsamość nie była jednak znana, a niektórzy nazywali jego historię "miejską legendą", choć - jak zaznacza "Times" - źródła ukraińskie konsekwentnie twierdziły, że jest prawdziwa.

Po śmierci Tarabałki jego matka, Natalia, powiedziała stacji NPR, że od dziecka chciał być pilotem myśliwca i "zawsze marzył o przestworzach, o lataniu ponad chmurami". Gdy zdał do szkoły lotniczej, często przelatywał nad rodzinną wsią.

"Przy każdej okazji przelatywał niedaleko naszego domu, robił jakąś małą sztuczkę akrobatyczną. Każdy w wiosce, w każdym domu i we wszystkich wsiach dokoła wiedział, że to leci Stepan" - powiedziała.

Noc w regionach: walki koło Hulajpola, wschód wciąż ostrzeliwany

Pod ostrzałami minęła noc z piątku na sobotę w obwodach wschodniej Ukrainy: donieckim, ługańskim i charkowskim; ostrzeliwany był też obwód dniepropietrowski, a koło Hulajpola w obwodzie zaporoskim, na południu, trwały zaciekłe walki - podaje Ukraińska Prawda.

Obwód dniepropietrowski został ostrzelany pociskami rakietowymi. Pociski spadły w rejonie wsi Wełyka Kostromka i w rejonie (odpowiednik powiatu) synelnykowskim. Trwa ustalanie informacji o ofiarach i stratach.

W obwodzie donieckim wojska rosyjskie prowadziły ataki rakietowe, lotnicze i artyleryjskie na całej linii frontu. Próbowały przedrzeć się w rejonie Marjinki, Krasnohoriwki i Nowomychajliwki. Strona ukraińska zapewniła, że próby te nie powiodły się.

Nie ustawały w nocy ostrzały Charkowa, szczególnie wschodniej dzielnicy Sałtiwka. Ranna została jedna osoba. W obwodzie charkowskim ostrzelane zostały miejscowości w rejonach: iziumskim, bohoduchowskim i łozowskim. W ciągu minionej doby straż pożarna w obwodzie charkowskim 14 razy wyjeżdżała do gaszenia pożarów wywołanych ostrzałami.

W obwodzie ługańskim Rosjanie przeprowadzili 16 ataków artyleryjskich w ciągu doby. Informacja o ofiarach nie została jeszcze uściślona, ze względu na intensywne działania wojenne. Wieczorem w piątek zginął mieszkaniec wsi Łoskutiwka - poinformował szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

Władze: Odessa otrzymała nowe zestawy obrony przeciwlotniczej

Odessa, trzecie co do wielkości miasto Ukrainy, otrzymała nowe zestawy obrony przeciwlotniczej - poinformował w sobotę przedstawiciel władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk na komunikatorze Telegram.

"Noc w mieście i obwodzie minęła bez ostrzałów. Nasze siły obrony przeciwlotniczej otrzymały nowe zestawy do walki z wrogiem" - poinformował Bratczuk.

Dodał, że "trwa operacja przeciwko dywersji" i jej rezultaty zostaną ogłoszone wkrótce.

23 kwietnia w rosyjskim ataku rakietowym na Odessę jeden z pocisków uderzył w 15-piętrowy budynek mieszkalny, wywołując pożar. Zginęło co najmniej osiem osób, 18 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych było 3-miesięczne niemowlę.

Rada miejska: Rosjanie ukradli respiratory ze szpitali w Mariupolu

Rosyjscy najeźdźcy ukradli respiratory ze szpitali w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy i wywożą je na swoje terytorium; urządzenia te są bardzo potrzebne do leczenia ciężko chorych - przekazała w sobotę stacja Sky News, cytując komunikat rady miejskiej Mariupola.

"Tylko w szpitalach Mariupola było 60 respiratorów. Teraz rosyjscy okupanci wywożą ten sprzęt na swoje terytorium. Zamiast rozwijać własną służbę zdrowia, Rosja okrada innych" - napisano.

Sky News określa te doniesienia jako "kolejne wstrząsające wiadomości, które napływają z oblężonego Mariupola".

Mariupol od wielu tygodni jest oblężony i bombardowany przez rosyjskie wojska. W mieście panuje dramatyczna sytuacja humanitarna: brakuje żywności i wody, nie ma prądu ani łączności.

Burmistrz Mariupola Wadym Bojczenko poinformował w piątek, że w mieście zginęło ponad 20 tys. ludzi. "Nosi to znamiona nie tylko zbrodni wojennej, ale ludobójstwa rosyjskojęzycznej ludności w Mariupolu" - powiedział.

Doradca Zełenskiego: Putin ignoruje propozycje  korytarza humanitarnego w Mariupolu

Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, powiedział w sobotę, że rosyjski prezydent Władimir Putin ignoruje propozycje przywódców zachodnich dotyczące uruchomienia korytarza humanitarnego z oblężonego Mariupola.

"Niektórzy przywódcy polityczni zwracali się do Putina poprzez swoje osobiste kanały. Przekonują oni, że ze względów humanitarnych trzeba to zrobić (uruchomić korytarz humanitarny-PAP). Niestety, ze strony rosyjskiej nie ma żadnej reakcji" - powiedział Podolak, cytowany przez agencję Ukrinform.

Wyraził przekonanie, że dla Rosji "zniszczenie Mariupola i zakładów Azowstal jest symboliczne".

"Każdego dnia trwają ataki w celu zniszczenia Azowstalu, przy maksymalnym użyciu całej ciężkiej artylerii i lotnictwa. Rosjanie wiedzą, że tam są dzieci, cywile, ale kontynuują bombardowania" - oświadczył Podolak.

Oblężenie Mariupola przez rosyjskie wojska trwa od początku marca. Miasto jest pod ciągłymi ostrzałami i bombardowaniami. Sytuacja mieszkańców jest katastrofalna; według ostrożnych szacunków mogło tam już zginąć ponad 20 tys. osób.

W rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie fabryki Azowstal prawdopodobnie wciąż ukrywa się około 1000 mieszkańców Mariupola. W zakładach bronią się pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. Podejmowane w ciągu ostatnich dni przez stronę ukraińską próby ewakuacji cywilów z Azowstalu nie przyniosły rezultatu. 

Sztab Generalny: Rosja straciła już ponad 1000 czołgów i 23,2 tys. żołnierzy

Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już 1008 czołgów, a także około 23,2 tys. żołnierzy, 2445 pojazdów opancerzonych, 190 samolotów i 155 śmigłowców – poinformował w sobotę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

W ciągu ostatniej doby Rosja straciła około 200 żołnierzy, 27 pojazdów opancerzonych, 22 czołgi, sześć samochodów, jeden system artyleryjski, cztery systemy przeciwlotnicze, jeden samolot, cztery drony i jedną sztukę sprzętu specjalnego – zaznaczono w zestawieniu.

Od 24 lutego do 30 kwietnia siły rosyjskie straciły łącznie 436 systemów artyleryjskich, 151 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 77 systemów przeciwlotniczych, 1701 samochodów, osiem jednostek pływających, 76 cystern z paliwem, 232 bezzałogowe statki powietrzne poziomu operacyjno-taktycznego i cztery mobilne systemy rakiet balistycznych krótkiego zasięgu – napisano.

Wiceminister rolnictwa: rosyjskie wojska ukradły już tysiące ton zboża

Rosyjskie wojska ukradły już "kilkaset tysięcy ton" zboża na okupowanych przez siebie terytoriach Ukrainy - poinformował w sobotę w państwowej telewizji ukraiński wiceminister rolnictwa Taras Wysocki, cytowany przez agencję Reutera.

Wysocki wyraził obawy, że łupem Rosjan padnie większość z łącznie 1,5 mln ton ziarna przechowywanego na okupowanych terenach.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w piątek w specjalnym oświadczeniu potępiło "zbrodnicze działania Rosji związane z tzw. "wywłaszczeniem" upraw czyli kradzieżą zboża w obwodzie chersońskim."

"Kradnąc zboże, co najeźdźcy nazywają »wywłaszczeniem«, Rosja idzie drogą stalinowców i nazistów" - stwierdzili ukraińscy dyplomaci.

MSZ podkreśliło, że grabież zboża z regionu Chersonia, blokowanie transportu zbóż w ukraińskich portach i na szlaków żeglugowych zagrażają światowemu bezpieczeństwu żywnościowemu. Dyplomaci przypomnieli, że Ukraina dostarcza żywność prawie 400 milionom ludzi na całym świecie, ukraińskie zboże jest tradycyjnie eksportowane do Europy, Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Azji.

"Swoimi nielegalnymi działaniami Rosja w rzeczywistości okrada nie tylko Ukrainę, ale także konsumentów za granicą. Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że około 1,7 miliarda ludzi może stanąć w obliczu ubóstwa i głodu z powodu przerw w dostawach żywności w wyniku wojny na pełną skalę toczonej przez Rosję przeciwko Ukrainie. Ponadto Rosja nadal celowo blokuje prace siewne na Ukrainie, niszcząc maszyny rolnicze i przeprowadzając uderzenia rakietowe w całym naszym kraju" - czytamy w oświadczeniu.

MSZ podkreśliło, że kradzież ukraińskiego zboża jest kolejnym dowodem destrukcyjnych działań Rosji, które naruszają podstawowe zasady Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) - zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego i przezwyciężenie głodu.

Sztab Generalny: trwa ofensywa rosyjska na wschodzie i ostrzały w głębi kraju

Na wschodzie Ukrainy Rosja kontynuuje ofensywę, której celem jest zajęcie całości obwodu donieckiego i ługańskiego i utworzenie korytarza lądowego z Krymiem; Rosjanie prowadzą też ataki lotnicze na cele w głębi kraju - podał w sobotę ukraiński sztab generalny.

"Wróg prowadzi uderzenia lotnicze i rakietowe i dokonuje ostrzałów artyleryjskich przeciwko obiektom infrastruktury cywilnej i wojskowej w głębi terytorium Ukrainy" - relacjonuje sztab w porannym komunikaie. Ocenia, że wojska rosyjskie nadal przegrupowują się i wzmacniają oddziały.

W rejon miasta Izium (obwód charkowski) wojska rosyjskie wysyłają dodatkowe oddziały z terytorium sąsiadującego z Ukrainą obwodu biełgorodzkiego Rosji. "W celu osłony wojsk na kierunku charkowskim i iziumskim przeciwnik próbuje rozmieścić siły i zasoby obrony przeciwlotniczej" - ocenia sztab.

Próby natarcia w obwodzie donieckim i ługańskim koncentrują się w rejonie Limanu (miasto Liman, miejscowości: Jampil i Ozerne), Rubiżnego - które Rosjanie usiłują zająć do końca, jak również w rejonie Popasnej i Kurachowa. "Wróg nie odnosi sukcesu, trwają działania bojowe" - zapewnił sztab.

Podał także, że w ciągu minionej doby armia ukraińska zestrzeliła 10 celów powietrznych: samolot i dziewięć dronów, a w Donbasie zniszczyła 11 czołgów i siedem systemów artyleryjskich wojsk Rosji.

W Kijowie zginęła dziennikarka Radia Wolna Europa

Dziennikarka Radia Wolna Europa/Radia Swoboda Vira Hyrych zginęła w Kijowie po tym, jak rosyjski pocisk rakietowy uderzył w budynek mieszkalny. Jej ciało znaleziono w zgliszczach w piątek rano.

"Jesteśmy wstrząśnięci i oburzeni jej bezsensowną śmiercią w kraju i mieście, które kochała" – podkreślił szef Radia Wolna Europa/Radia Swoboda (RWE/RS) Jamie Fly.

Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price powiedział MSNBC, że USA wciąż próbują ustalić, czy celem rosyjskiego ataku był obiekt wojskowy, czy miał to być "sygnał wysłany społeczności międzynarodowej".

Jak ocenił uderzenie było wymierzone w państwo ukraińskie, naród ukraiński i "tych, którzy nie robią nic innego, jak tylko próbują głosić prawdę". Zwrócił uwagę, że Hyrych (urodzona w 1967 roku) "nie jest pierwszym dziennikarzem, który stracił życie w tej walce".

Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował w piątek, że w wyniku ataków jedna osoba straciła życie, a 10 osób zostało rannych.

Rosyjskie pociski rakietowe uderzyły w Kijów, w tym w blok mieszkalny, 28 kwietnia podczas gdy miasto odwiedził sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Brytyjskie MON: Rosja próbuje naprawić problemy, ale wyzwania pozostały

Rosja próbuje naprawić problemy, które uwidoczniły się podczas pierwszej fazy inwazji na Ukrainę, ale nadal zmaga się z licznymi wyzwaniami, w tym słabym morale uczestniczących w niej oddziałów - przekazało w sobotę brytyjskie ministerstwo obrony.

"Rosja ma nadzieję naprawić problemy, które wcześniej zatrzymywały jej inwazję, poprzez geograficzną koncentrację sił bojowych, skrócenie linii zaopatrzenia oraz uproszczenie dowodzenia i kontroli. Rosja nadal stoi przed poważnymi wyzwaniami. Została zmuszona do połączenia i przesunięcia wyczerpanych i rozproszonych jednostek uczestniczących w nieudanych działaniach w północno-wschodniej Ukrainie. Wiele z tych jednostek prawdopodobnie cierpi z powodu osłabionego morale. Nadal występują niedociągnięcia w rosyjskiej koordynacji taktycznej. Brak umiejętności na poziomie jednostek i niespójne wsparcie lotnicze sprawiają, że Rosja nie jest w stanie w pełni wykorzystać swojej masy bojowej, mimo lokalnych popraw" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

Mieszkaniec Mariupola otworzył  schron w klubie nocnym i wywiózł z miasta 200 osób

Mychajło Puryszew uratował z oblężonego Mariupola 200 osób, przekształcił też swój klub nocny w schron, w którym przed bombardowaniami ukrywały się kobiety i dzieci - podała w sobotę stacja CNN.

Mariupol na południu Ukrainy od wielu tygodni jest oblężony i ostrzeliwany przez wojska rosyjskie. W mieście panuje dramatyczna sytuacja humanitarna: brakuje wody i żywości, nie ma prądu ani łączności. Zginęły tysiące cywilów.

Właściciel klubu nocnego wywoził z Mariupola swoim prywatnym vanem ludzi, a w drodze powrotnej przywoził jedzenie. Nie przestał nawet, gdy podczas jednej z takich misji znalazł się pod ostrzałem, a jego pojazd został poważnie uszkodzony.

Puryszew widział w Mariupolu zdesperowanych ludzi, starających się znaleźć jedzenie i wodę. Dostawy pomocy humanitarnej nie wystarczały dla wszystkich.

"Oni wszyscy po prostu walczyli. Podczas jednego wyjazdu prawie przewrócili mojego vana, to była walka o przetrwanie. Patrzyłem na to i rozumiałem, że walka o przetrwanie toczy się w pobliżu naszego vana, który przyjechał z pomocą humanitarną, i to był absolutnie przerażający widok" - powiedział CNN Puryszew.

"Szczerze mówiąc, kilka razy złapałem się na myśli, że nie chcę tam wracać. Nie chciałem już tego oglądać. A jednak wciąż wracałem, bo zrozumiałem, że nikt inny tego nie zrobi" - dodał.

Puryszew przyznaje, że podczas bombardowań bał się, że nie zobaczy już więcej swoich dzieci, ale wciąż myślał o ludziach, którzy potrzebowali jego pomocy i kolejnych kursach, które powinien wykonać.

"To bolesne, że w XXI wieku coś takiego dzieje się w naszym kraju. To się dzieje mojemu miastu. To jest ból, ból naszego kraju" - mówi.

Władze regionalne: Rosjanie chcą wprowadzić ruble w Melitopolu od 1 maja

W okupowanym Melitopolu Rosjanie chcą wprowadzić od 1 maja do obiegu ruble rosyjskie i planują uruchomienie działalności rosyjskiego banku detalicznego Sbierbank - podała w sobotę agencja Ukrinform, powołując się na władze ukraińskiego obwodu zaporoskiego.

"Okupanci chcą od 1 maja wprowadzić ruble do obiegu gotówkowego w Melitopolu. W celu realizacji swego planu wczoraj zebrali byłych pracowników systemu bankowego, którzy zostali kolaborantami" - oświadczyła w komunikacie administracja obwodu zaporoskiego: https://tinyurl.com/2azwps4p.

Według tych doniesień Rosjanie chcą utworzyć w Melitopolu oddziały Sbierbanku, na bazie ukraińskiego Oszczadbanku.

Wześniej media ukraińskie podawały, że w obwodzie zaporoskim wojskowi rosyjscy wymuszają na sklepikarzach, żeby przeszli z hrywien na ruble. Domagają się też, żeby przestali sprzedawać towary ukraińskie, a oferowali towary produkowane na anektowanym Krymie. Do incydentów takich doszło we wsiach leżących między Berdiańskiem a Melitopolem.

W czwartek agencja AFP informowała, że Rosjanie zapowiedzieli przejście na ruble w okupowanym obwodzie chersońskim - regionie Ukrainy przylegającym do anektowanego Krymu.

Siły powietrzne: zestrzelono kolejny rosyjski samolot oraz dziewięć dronów

Ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła minionej doby kolejny rosyjski samolot oraz dziewięć dronów; zestrzeleń dokonano przy użyciu "różnych środków", w tym zagranicznej broni - podała w sobotę agencja Ukrinform, cytując ukraińskie siły powietrzne.

"Samolot szturmowy Su-25 i dziewięć dronów Orlan-10 należących do okupantów zostało 29 kwietnia zniszczonych przez siły obrony przeciwlotniczej (...) przy użyciu różnych środków niszczących, w tym przenośnych systemów przeciwlotniczych wyprodukowanych za granicą" - napisano w komunikacie.

Według informacji publikowanych przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy od początku inwazji Rosja straciła już blisko 190 samolotów i ponad 150 śmigłowców, a także około 230 bezzałogowych statków powietrznych poziomu operacyjno-taktycznego.

W obwodzie ługańskim zaatakowali rosyjscy spadochroniarze, przeżyło tylko siedmiu

Rosyjscy spadochroniarze zaatakowali pozycje ukraińskiego wojska w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy, ponieśli porażkę i tylko siedmiu z nich przeżyło - podała w nocy z piątku na sobotę agencja Ukrinform, cytując szefa władz obwodu Serhija Hajdaja.

"Dziś (w piątek) pozycje naszych żołnierzy były szturmowane przez spadochroniarzy wrogiej armii. Zostali »gościnnie« przyjęci przez żołnierzy 24. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej imienia króla Daniela. Tylko siedmiu okupantom udało się przeżyć to spotkanie, pozostali zostali zlikwidowani" - napisał Hajdaj na Telegramie.

Szef władz obwodu ługańskiego opublikował również zdjęcia przedmiotów, które znaleziono przy zabitych najeźdźcach. "Warto zwrócić uwagę, że są wśród nich prawosławne ikony i amulety. Z nimi Ruscy przyjechali na Ukrainę zabijać" - podkreślił Hajdaj.

Według niego Rosjanie usiłują atakować ukraińskie pozycje w okolicach miast Siewierdonieck i Popasna w obwodzie ługańskim. Ich celem jest zajęcie Rubiżnego i Popasnej oraz przygotowanie ofensywy na Siewierdonieck.

Sztab Generalny: Rosjanie kierują wojska z Biełgorodu do miasta Izium

Rosjanie przenoszą jednostki z obwodu Biełgorod w kierunku miasta Izium . Na kierunku słobożańskim nieprzyjaciel koncentruje swoje główne wysiłki na utrzymaniu pozycji i uderzenia w siły ukraińskie- informuje w sobotę w porannym raporcie sztab generalny, cytowanym przez portal "Ukraińska Prawda".

Nieprzyjaciel przeprowadza ataki powietrzne i rakietowe oraz ostrzeliwuje cele artyleryjskie w głębi Ukrainy, pozycje naszych wojsk na linii kontaktu i na obszarach przygranicznych. Trwa przegrupowanie i wzmocnienie wojsk rosyjskich, informuje w komunikacie Sztab Generalny.

Na kierunku Wołyń wróg nie podjął aktywnych działań, sytuacja jest bez zmian.

Na kierunku północnym Rosjanie ostrzeliwali pozycje wojsk ukraińskich w osadach Kindratiwka, Kateryniwka, Swarkowe i Bilokopytowe.

Jednostki rosyjskie próbowały rozpocząć ofensywę w kierunku Suligiwki i Dowgienki, ale bez powodzenia. Aby osłaniać grupy swoich wojsk na kierunkach Charków i Izium, wróg próbuje rozmieścić siły i środki obrony powietrznej.

We Wschodniej Strefie Operacyjnej nieprzyjaciel nadal posuwa się na Łyman (w rejonach Jampil, Ozerne, Łyman), Siewierodonieck, gdzie próbuje dokończyć zdobycie Rubiżnego, Popasniańskiego (w kierunku Kalinowa i Popasny) oraz Kurachów (Oleniwka i Nowomychajłowka). Nie ma sukcesu, walki trwają.

Ostrzał artyleryjski jednostek naszych wojsk nie ustaje w kierunku Zaporoża.

W rejonie Bugu Południowego nie było aktywnej ofensywy wroga, są pojedyncze ostrzały naszych pozycji.

W kierunku besarabskim bez większych zmian.

Na kierunku Nikołajewa nieprzyjaciel zintensyfikował rozpoznanie lotnicze w głębokości operacyjnej pozycji obronnych ZSU, prawdopodobnie w celu zdemaskowania istnienia i charakteru działań rezerw.

Siły Zbrojne Ukrainy uderzyły w 10 celów powietrznych: strąciły jeden samolot i dziewięć operacyjno-taktycznych UAV Orlan-10.

Odparto 14 ataków wroga w obwodach donieckim i ługańskim. Zniszczono jedenaście czołgów, siedem systemów artyleryjskich, dwadzieścia osiem pojazdów opancerzonych i czternaście pojazdów.

Dyrektor OSW: Rosja modyfikuje cele taktyczne w wojnie z Ukrainą, ale jej cel strategiczny pozostaje niezmienny

Rosja modyfikuje cele taktyczne w wojnie z Ukrainą, ale jej cel strategiczny pozostaje niezmienny - jest nim zniszczenie Ukrainy, jej rozbicie i uniemożliwienie sprawnego funkcjonowania jako państwa - ocenił w rozmowie z PAP dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) dr Adam Eberhardt.

"W wymiarze taktycznym najważniejszym celem rosyjskich wojsk jest okrążenie ukraińskich sił w Donbasie. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, ponieważ przeciwnik przygotowywał się do wojny na tym kierunku operacyjnym przez osiem lat. Ukraińcy zbudowali na wschodzie solidne umocnienia. Utrudnienie dla najeźdźcy stanowią też przeszkody wodne - liczne rzeki, takie jak choćby Doniec Siewierski. Manewrowanie na tego typu terenie to duże wyzwanie" - zaznaczył Eberhardt.

Według dyrektora warszawskiego ośrodka kluczowe znaczenie ma też dla Kremla opanowanie obwodów chersońskiego i zaporoskiego na południu Ukrainy. "Rosjanie chcą tego dokonać jak najszybciej, stąd zapowiedź przeprowadzenia tzw. referendów i utworzenia »Chersońskiej Republiki Ludowej«. Następnie te tereny zostałyby prawdopodobnie anektowane przez Rosję" - przewiduje szef OSW.

W jego ocenie najeźdźcy zamierzają umocnić się na obszarach bezpośrednio przylegających do wybrzeża Morza Czarnego i odciąć Ukrainę od tego akwenu, co znacząco pogorszyłoby sytuację gospodarczą kraju. Opanowanie tych terenów pozwoliłoby też agresorowi ustanowić "korytarz lądowy" w kierunku okupowanego Krymu i stworzyć przyczółki do ewentualnego ataku na obwody mikołajowski i odeski.

"Rosjanie wysyłają sygnały, że chcieliby pozostać na południu na stałe. W Chersoniu narasta terror, a w mniejszych miejscowościach obwodu chersońskiego i zaporoskiego powoływane są - choć nie bez problemów - lokalne kolaboracyjne władze. Moskwa dba też jednak o wymiar symboliczny, co wskazuje na jej długofalowe zamiary. Warto zauważyć, że usuwane są tam ukraińskie flagi i inne emblematy państwowe, a w Heniczesku, co interesujące, odbudowano pomnik Lenina" - wskazał Eberhardt.

Analityk podkreślił, że wojna Ukrainy z Rosją może trwać nawet przez kilka lat, ale będzie toczyła się ze zmienną intensywnością. "Przewiduję, że konflikt przerodzi się w wojnę na wyczerpanie. Pytanie brzmi, kto wytrzyma dłużej - wyniszczana gospodarczo Ukraina, czy zmagająca się ze skutkami sankcji i problemami logistycznymi Rosja. Wiele zależy, z jednej strony, od tempa przekazywania Ukrainie kolejnych dostaw broni z Zachodu, a z drugiej - od możliwego ogłoszenia powszechnej mobilizacji przez Kreml" - zauważył dyrektor OSW.

W ocenie Eberhardta ewentualne opanowanie przez Rosję Donbasu, a także obwodów chersońskiego i zaporoskiego (rozumiane jako usankcjonowanie tam okupacyjnej władzy na mocy tzw. referendów - PAP) może zakończyć wojnę z Ukrainą. "Nie dałoby się wówczas wykluczyć uznania przez Moskwę, że na tym etapie cele interwencji zostały zrealizowane" - podkreślił rozmówca.

Według szefa warszawskiego ośrodka Rosja, mimo częstego odwoływania się do groźby użycia broni jądrowej, raczej nie zdecyduje się na taki krok. "Te pogróżki należy postrzegać jako próbę zastraszenia Zachodu. Użycie ładunków nuklearnych, nawet tych o charakterze taktycznym, wiąże się z trudnymi do przewidzenia konsekwencjami, z czego Rosjanie zdają sobie sprawę. W mojej ocenie prezydent Putin nie byłby skłonny do podjęcia aż tak dużego ryzyka" - podkreślił Eberhardt.

Ośrodek Studiów Wschodnich, założony w 1990 roku z inicjatywy Marka Karpia, jest jednym z wiodących think tanków w Europie Środkowej. Dr Adam Eberhardt kieruje OSW od 2016 roku.

MAEA: rosyjscy specjaliści od energetyki jądrowej wysłani do elektrowni w Zaporożu

Władze rosyjskie wysłały specjalistów z dziedziny energetyki jądrowej do ukraińskiej elektrowni atomowej w Zaporożu, poinformowała w piątek Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA), powołującej się na informacje władz ukraińskich.

Ośmiu przedstawicieli Rosenergoatomu, należącego do rosyjskiego koncernu państwowego Rosatom, domaga się od kierownictwa elektrowni codziennych raportów na temat "poufnych kwestii" związanych z funkcjonowaniem elektrowni jądrowej - wynika z informacji przekazanych przez stronę ukraińską.

W opublikowanym raporcie podsumowującym bezpieczeństwo jądrowe na Ukrainie dyrektor generalny Rafael Grossi stwierdził, że sytuacja w Zaporożu "nadal stanowi wyzwanie i wymaga ciągłej uwagi".

Elektrownia jądrowa w Zaporożu jest obsługiwana przez personel ukraiński, ale kontrolowana przez siły rosyjskie.

Na początku miesiąca Ukraina poinformowała MAEA, że "morale i stan emocjonalny" personelu w Zaporożu są "bardzo niskie".

Siły rosyjskie zajęły elektrownię czwartego marca. Dyrektor Grossi wielokrotnie wyrażał zaniepokojenie niezwykle stresującymi i trudnymi warunkami pracy załogi ukraińskich obiektów jądrowych w czasie konfliktu, zwłaszcza w Zaporożu i Czarnobylu, które rosyjskie wojsko kontrolowało przez pięć tygodni przed wycofaniem się 31 marca.

Jedna osoba zginęła w ostrzałach Charkowa

Jedna osoba zginęła w piątek w Charkowie na skutek ostrzałów wojsk rosyjskich - poinformowały w piątek władze obwodu charkowskiego na wschodzie Ukrainy. Siły rosyjskie nadal ostrzeliwują dzielnice mieszkalne Charkowa i inne miejscowości w regionie.

"W wyniku prowadzonych przez wroga ostrzałów dzielnic mieszkalnych miasta i obwodu, z artylerii i moździerzy, dwóch mieszkańców Charkowa zostało rannych" - głosi komunikat władz cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. W Charkowie zginął mieszkaniec rejonu (dzielnicy) szewczenkowskiego.

Kolejne trzy osoby zostały ranne w wyniku ostrzałów w hromadach (gminach): złoczowskiej, barwinkowskiej i łozowskiej.

Wcześniej w piątek szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow poinformował, że Charków był w ciągu ostatniej doby ostrzeliwany z artylerii i systemów rakietowych oraz że w mieście i obwodzie zginęło pięć osób, a 11 zostało rannych.

Władze: armia ukraińska zniszczyła ważny most wraz z rosyjskim transportem

Siły ukraińskie zdetonowały w obwodzie donieckim most kolejowy Liman-Rajhorodok na rzece Doniec, gdy na moście znajdował się rosyjski skład towarowy - podał w piątek portal Hromadske.

Portal opublikował wideo, na którym widać zawalony most i leżące w rzece wagony towarowe. Hromadske podkreśla, że zniszczenie mostu oznacza przerwanie połączenia kolejowego z miastem Liman, które jest teraz ośrodkiem walk w Donbasie.

Nie jest jasne, co znajdowało się w wagonach, czy było to np. paliwo, czy inne ładunki - podaje Hromadske.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał w piątek wieczorem, że Rosjanie, chcąc zapewnić dodatkowy przerzut w kierunku Iziumu, stawiają dodatkowe przeprawy mostowo-pontonowe przez Doniec.

Rajhorodok leży na północny wschód od Słowiańska - miasta, które jest jednym z kierunków natarcia wojsk rosyjskich w trwającej ofensywie w Donbasie. Wojska rosyjskie próbują nacierać z Iziumu w kierunku Słowiańska, jednak uzyskują w Donbasie niewielkie zdobycze terytorialne.

Zełenski: Rosjanie chcą uczynić z Donbasu terytorium bezludne

Okrucieństwo, z jakim wojska rosyjskie ostrzeliwują i bombardują Donbas, świadczy o tym, że celem Rosji jest przekształcenie tego terytorium w obszar całkowicie bezludny - ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nagraniu wideo opublikowanym w piątek wieczorem w serwisie Facebook.

"Na kierunku charkowskim jest ciężka sytuacja. Ale nasi wojskowi odnoszą ważne taktyczne sukcesy. W Donbasie okupanci robią wszystko, by zniszczyć jakiekolwiek życie na tym terytorium. Okrutne bombardowania i uderzenia w infrastrukturę i dzielnice mieszkalne świadczą o tym, że Rosja chce stworzyć tam terytorium bezludne. Dlatego obrona naszej ziemi, walka o naszych ludzi to dosłownie walka o życie" - oświadczył Zełenski.

"Jestem wdzięczny Stanom Zjednoczonym, prezydentowi (Joe) Bidenowi i Kongresowi (USA) za program analogiczny do słynnego Lend-Lease, który bardzo pomógł w walce z nazistami. Jestem pewien, że teraz Lend-Lease pomoże Ukrainie i całemu wolnemu światu pokonać ideologicznych następców nazistów, którzy rozpętali wojnę przeciwko nam. Lend-Lease i inne programy wsparcia Ukrainy to konkretny dowód na to, że wolność wciąż potrafi bronić się przed tyranią" - dodał prezydent Ukrainy.

"Welt": niemiecki rząd rozważa dostawę haubicoarmat Panzerhaubitze 2000 na Ukrainę

Rząd Niemiec bada możliwość dostarczenia Ukrainie samobieżnych haubicoarmat typu Panzerhaubitze 2000 z zapasów Bundeswehry, chce też zapewnić siłom ukraińskim szkolenie z tego sprzętu - informuje w piątek dziennik "Welt".

"Prowadzimy rozmowy z różnymi partnerami w celu skutecznego wsparcia Ukrainy, także w obszarze artylerii. Obecnie rozważane są różne opcje" – powiedziała w piątek rzeczniczka ministerstwa obrony.

Problem polegać może na tym, że tylko około 40 ze 119 posiadanych przez Bundeswehrę sztuk Panzerhaubitze 2000 jest obecnie gotowych do użycia. Jak pisze "Welt", wojsko jest w tej sytuacji krytycznie nastawione do wysłania nawet kilku haubic.

Dostawy haubic na Ukrainę będą prawdopodobnie zrealizowane za pośrednictwem Czech, rozmowy z Pragą w tej kwestii zaczęły się na początku tygodnia - dodaje "Welt" i przypomina, że wnioski eksportowe przemysłu obronnego, dotyczące wysłania transporterów opancerzonych Marder i czołgów Leopard, czekają nadal na rozpatrzenie w federalnej Radzie Bezpieczeństwa.

Pentagon: szkolimy żołnierzy ukraińskich z używania naszej broni, m.in. na terenie Niemiec

Szkolimy ukraińskich żołnierzy z używania amerykańskiej broni, która została przekazana Ukrainie przez USA - przekazał w piątek rzecznik Pentagonu John Kirby. Dodał, że takie szkolenia są prowadzone w "około trzech miejscach" poza Ukrainą, a jako jedno z nich wymienił Niemcy.

"Te działania opierają się na wstępnym treningu artyleryjskim, który siły ukraińskie już przeszły w innym miejscu, obejmują także szkolenia z używania radarów artyleryjskich i pojazdów opancerzonych, które znalazły się w ostatnio ogłoszonej partii pomocy zbrojeniowej" - powiedział Kirby na konferencji prasowej w Pentagonie.

Przekazał, że Niemcy są jednym z "około trzech" zlokalizowanych poza Ukrainą miejsc, w których prowadzone są szkolenia. Odmówił podania pozostałych.

Kirby dodał, że przeważająca większość szkoleń sił ukraińskich będzie prowadzona przez żołnierzy Gwardii Narodowej Florydy, którzy trenowali już ukraińskich wojskowych, ale opuścili Ukrainę w lutym, przed inwazją Rosji.

"Słyszeliśmy, że ponowne spotkanie gwardzistów z Florydy z ich ukraińskimi kolegami było bardzo emocjonujące, ponieważ wytworzyła się między nimi silna więź, gdy wspólnie mieszkali i pracowali, zanim tymczasowo rozstali się w lutym" - zaznaczył Kirby.

Wcześniej w piątek wysoki urzędnik Pentagonu, cytowany przez stację CNN pod warunkiem zachowania anonimowości, przekazał, że zakończyło się już szkolenie dwóch liczących po ok. 50 osób grup żołnierzy ukraińskich z posługiwania się systemami artyleryjskimi przekazywanymi przez USA Ukrainie. Instruktaż odbył się poza terytorium Ukrainy, a teraz przeszkoleni żołnierze mają wrócić do kraju, by przekazywać zdobytą wiedzę kolegom - dodał przedstawiciel resortu.

Na Ukrainę dotarła już "ponad połowa" z 90 haubic M777 kalibru 155 mm, które USA zobowiązały się przekazać temu krajowi - informował Kirby na konferencji prasowej w środę.

Rzecznik Pentagonu, pytany w piątek o postawę prezydenta Rosji Władimira Putina, odpowiedział, że charakteryzuje go "zdeprawowana, stosowana z zimną krwią brutalność (...) okrucieństwo wobec niewinnych ludzi, bezbronnych, cywilów, całkowity brak poszanowania dla życia ludzi, których zabija".

Dwie osoby zginęły w rosyjskich atakach w obwodzie donieckim

Dwie osoby cywilne zginęły, a cztery zostały ranne w piątek w rezultacie działań wojsk rosyjskich w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy - poinformował szef obwodu Pawło Kyryłenko na Telegramie.

"29 kwietnia Rosjanie zabili dwóch cywilów w obwodzie donieckim: we Wremiwce i w Szandryhołowem" - napisał Kyryłenko (https://t.me/pavlokyrylenko_donoda/3216). Nie wyjaśnił, jakiego rodzaju ataków dokonali Rosjanie. Dodał, że cztery inne osoby są ranne.

Przekazał także, że w obwodzie donieckim udzielono pomocy sześciu osobom, które zostały ranne w sąsiadującym obwodzie ługańskim.

Szef obwodu zapewnił, że wszyscy sprawcy odpowiedzą za dokonane czyny.

Media: w bazie wojsk rosyjskich powstały tablice dla "zdrajców" i "bohaterów"

W obozie polowym, w którym wojska rosyjskie stacjonują przy granicy ukraińskiej, powstały tablice przygotowane do zawieszenia portretów żołnierzy - "bohaterów" wojny z Ukrainą i "zdrajców", którzy odmawiają walki - powiadomił dziennikarz Rusłan Lewijew.

Lewijew, założyciel grupy dziennikarskiej Conflict Intelligence Team (CIT), opublikował w piątek zdjęcia tablic na swoim Twitterze.

Tablice - zdaniem Lewijewa - będą służyć do umieszczania fotografii żołnierzy Federacji Rosyjskiej. Na pierwszym zdjęciu widać tablicę o szarym tle, przypominającym kłęby dymu. Napis na niej głosi: "Oni zdradzili swych towarzyszy, uciekając z pola boju", pod spodem widnieje 15 pustych pól. Na tej tablicy - według dziennikarza - "będą wisieć portrety tych, którzy odmawiają pójścia na wojnę przeciwko Ukrainie".

Na drugim zdjęciu jest tablica z napisem: "Oni bohatersko wykonują zadania, broniąc swej ojczyzny". Tu również przewidziano 15 pól, prawdopodobnie na zdjęcia. Tablicę wykonano w kolorze czerwonym, jest na niej pięcioramienna gwiazda - symbol sił zbrojnych Rosji - i wizerunek żołnierza w wyposażeniu bojowym.

Lewijew nie podał, w jakim obozie ustawiono tablice. Na obu zdjęciach widać za tablicami duże brezentowe namioty.

Informacja pojawiła się w czasie, gdy oceny ukraińskie, brytyjskie i amerykańskie mówią o niskim morale żołnierzy rosyjskich biorących udział w inwazji na Ukrainę.

Conflict Intelligence Team (CIT) to założona w 2014 roku grupa opozycyjnych rosyjskich dziennikarzy i blogerów. Grupa ta opisuje aktywność wojskową Rosji, opierając się na informacjach z otwartych źródeł.

Źródło:PAP
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki