60. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Relacja z 24.04.2022 r.

2022-04-25 07:01
publikacja
2022-04-25 07:01

Niedziela była sześćdziesiątym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. W Mariupolu Rosjanie kontynuują blokadę ukraińskich sił w okolicy zakładów Azowstal. Prowadzone są naloty, w tym przy wykorzystaniu samolotów dalekiego zasięgu. Siły przeciwnika wykorzystują kolej do logistycznego zabezpieczenia wojsk.

» Relację z soboty zapisaliśmy tutaj

Sztab generalny: Rosjanie atakują głównie we wschodniej strefie operacyjnej

Wojska rosyjskie atakują głównie we wschodniej strefie operacyjnej, chcąc ustanowić pełną kontrolę nad obwodami donieckim i ługańskim oraz zabezpieczyć drogę lądową na Krym - podał w niedzielę ukraiński sztab generalny w podsumowaniu sytuacji operacyjnej.

"Na kierunku słobodzkim (charkowskim) w rejonie kupiańskim gromadzona jest broń i sprzęt wojskowy. Rosyjscy okupanci nadal częściowo blokują miasto Charków, próbując zadawać straty jednostkom naszych wojsk i krytycznej infrastrukturze. Następuje intensyfikacja działań ofensywnych i szturmowych rosyjskich jednostek w rejonie miejscowości Paszkowe, Dowheńke i Wełyka Komyszuwacha. Działania podjęte przez wroga nie powiodły się; poniósł on straty i został zmuszony do odwrotu na wcześniej zajęte pozycje" - czytamy w komunikacie.

"Na kierunku donieckim i taurydzkim nieprzyjaciel buduje swój system dowodzenia i kontroli oraz obronę powietrzną. Prowadzi ostrzał pozycji naszych żołnierzy z moździerzy, artylerii i granatników na całej linii kontaktu. Na kierunku Siewierodoniecka wróg próbował przeprowadzić działania szturmowe w kierunku miejscowości Łyman i Jackiwka, ale bezskutecznie. Okupanci rosyjscy ustanowili kontrolę nad częścią wsi Zariczne. Wróg próbował zdobyć przyczółek w zachodniej, północno-zachodniej i wschodniej części Rubiżnego, ale nie udało mu się to. Zaczął posuwać się w stronę osad Orichowe i Nyżne" - poinformowało ukraińskie dowództwo.

Na kierunku Mariupola nadal prowadzili ostrzał i atakowali w rejonie kombinatu metalurgicznego Azowstal.

"Na kierunku wołyńskim i poleskim wróg nie prowadził aktywnych działań" - przekazał sztab.

Rada Bezpieczeństwa: wróg próbuje wywołać głód na południu kraju

Wojska rosyjskie usiłują spowodować kryzys żywnościowy w południowych regionach Ukrainy – oznajmiło w niedzielę Centrum Przeciw Dezinformacji ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa na Telegramie.

Centrum poinformowało, powołując się na ukraińską rzeczniczkę praw człowieka Ludmyłę Denisową, że strona rosyjska wywozi na Krym zboże skradzione ukraińskim rolnikom oraz zagrabione z silosu w Nowoołeksijiwce w obwodzie chersońskim.

„Potwierdzeniem tych informacji mogą być doniesienia od mieszkańców Sewastopola, że kilka dni temu zaczął działać morski terminal przeładunku zboża, którego zapasów na Krymie po prostu nie ma” – podało Centrum Przeciw Dezinformacji.

Powiadomiło ono również, że Rosjanie pozwalają rolnikom w obwodzie chersońskim na południu siać tylko zboże i słonecznik, i to wyłącznie pod warunkiem, że zgodzą się bezpłatnie oddawać 70 proc. przyszłego plonu okupantom. „Większość rolników odmówiła takiej współpracy” – podkreślono.

Rzeczniczka praw człowieka: jeńcy wojenni są przetrzymywani w łagrach w obwodzie rostowskim

Ukraińscy jeńcy wojenni są przetrzymywani w koloniach karnych w obwodzie rostowskim Rosji – poinformowała w niedzielę ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa na Telegramie.

Jak podkreśliła, kolonie te nie zostały przeprofilowane w obozy jenieckie, co stanowi naruszenie konwencji genewskiej z 1949 r. o traktowaniu jeńców wojennych.

Według podanych przez nią informacji, półtora miesiąca temu więźniów z dwóch kolonii karnych na południu Rosji w pobliżu granicy z Ukrainą przesiedlono do kolonii w Rostowie nad Donem i obecnie w obu - w Zwieriewie i w Kamieńcu Szachtyńskim – umieszczani są ukraińscy jeńcy wojenni.

Alarmy przeciwlotnicze prawie w całej Ukrainie

Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w niedzielę wieczorem na prawie całym terytorium Ukrainy – poinformował portal Suspilne, zamieszczając mapę obwodów, w których zabrzmiały syreny. Jedynym regionem, gdzie nie włączono alarmów, był obwód chersoński na południu, w pobliżu Krymu.

Wywiad wojskowy: rosyjskie wojska wprowadzają do obiegu ruble w okupowanej części obwodu charkowskiego

W okupowanej części obwodu charkowskiego rosyjskie wojska wprowadzają do obiegu ruble, nakłaniają mieszkańców do wyjazdów do Rosji w celu zakupu towarów i leków, a także instalują sprzęt rosyjskiego operatora komórkowego Megafon - przekazał w niedzielę na Facebooku wywiad wojskowy Ukrainy (HUR).

W ocenie ukraińskiej służby "miejscowa ludność w obwodzie charkowskim zadziwia Rosjan poziomem samoorganizacji". "W Rosji wszystko wyglądałoby inaczej, nikt nie zgłosiłby się na ochotnika do pomocy" - mieli stwierdzić żołnierze najeźdźcy, cytowani przez źródła wywiadu wojskowego.

"W obwodzie charkowskim rozwija się masowy ruch społeczny o charakterze wolontariatu. (...) Wolontariusze dostarczają żywność i niezbędne lekarstwa osobom o niskich dochodach, a także wodę pitną ludziom w podeszłym wieku. Mieszkańcy sami zbierają potrzebne fundusze i najczęściej odmawiają rosyjskiej +pomocy humanitarnej+. (...) Sytuacja pozostaje jednak napięta. 21-23 kwietnia rosyjscy żołnierze skonfiskowali na własny użytek generatory prądu należące do lokalnej ludności" - czytamy w komunikacie służby (https://tinyurl.com/ybtbstpw).

Wywiad wojskowy przekazał również doniesienia, że rosyjscy żołnierze i funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) próbują prowadzić działania dywersyjne. "Starają się zdemoralizować miejscową ludność, rozpowszechniając pogłoski, że +Ukraina odcięła osiedlom prąd+, a +Charków jest już prawie okupowany przez Rosjan+" - podano w niedzielnej informacji wywiadowczej.

Rosyjska armia kontroluje obecnie wschód i fragment północnej części obwodu charkowskiego. Najcięższe walki toczą się pod miasteczkiem Izium, w pobliżu granicy z obwodami ługańskim i donieckim. Celem działań najeźdźcy na osi Izium-Słowiańsk jest okrążenie ukraińskiego zgrupowania wojskowego w Donbasie w wyniku połączenia z rosyjskimi oddziałami operującymi w okolicach Donbasu i Gorłówki.

Rosyjskie czołgi z ukraińskimi flagami ostrzelały miejscowość w obwodzie chersońskim

Rosyjskie wojska zorganizowały prowokację w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy - czołgi najeźdźcy, oznaczone ukraińskimi flagami, ostrzelały miejscowość Hrozowe w okupowanej przez Rosjan części regionu - przekazało w niedzielę na Facebooku ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Południe".

"Celem wroga jest wytworzenie u miejscowej ludności błędnego przekonania, że ukraińskie wojska atakują miejscowości i ludność cywilną na terenach okupowanych przez siły rosyjskie. (...) Formacje ukraińskiej armii nie ostrzeliwują celów cywilnych" - poinformowano w komunikacie dowództwa.

W ocenie armii Ukrainy takie działania rosyjskich najeźdźców, to element przygotowań do tzw. referendum, poprzedzającego utworzenie w obwodzie chersońskim samozwańczej, podległej Moskwie "Chersońskiej Republiki Ludowej". "Rosjanie realizują w ten sposób operacje psychologiczne, które mają na celu wywołanie sprzeciwu ludności cywilnej wobec władz w Kijowie i poparcia dla +pseudorepublik+" - przekazało dowództwo południowego zgrupowania wojsk.

W komunikacie podano też informację, że na Morzu Czarnym znajduje się obecnie niemal 20 jednostek rosyjskiej floty, w tym okręty podwodne wyposażone w broń rakietową.

Kolaboranci grożą rolnikom „nacjonalizacją” ziemi

W zajętej przez siły rosyjskie borowskiej hromadzie w obwodzie charkowskim kolaboranci nakłaniają ludność do rozpoczęcia kampanii siewnej, grożąc „nacjonalizacją” ich ziemi – poinformowały władze hromady na Facebooku.

„Miejscowi przedsiębiorcy są nakłaniani do wznowienia działalności i współpracy z władzami okupacyjnymi. Okupanci i kolaboranci zreflektowali się też co do kampanii siewnej i usilnie zalecają szefom gospodarstw rolnych wysyłać ludzi w pole i wznawiać prace wiosenno-polowe” – podano.

Władze hromady podkreślają, że w wielu gospodarstwach sprzęt rolny został zniszczony lub wykradziony przez wojska rosyjskie, brakuje paliwa i materiału siewnego, a poza tym wyjście w pole jest niebezpieczne z powodu min i ostrzałów.

„Tym rolnikom, którzy nie godzą się na pracę w takich warunkach, jeden z miejscowych kolaborantów zagroził +nacjonalizacją+ ziemi i przekazaniem jej do użytkowania innym” – napisano.

Władze hromady podkreśliły ponadto, że na znacznej części jej terytorium nadal nie ma prądu z powodu uszkodzenia instalacji w Kupiańsku. Nie ma też wody, łączności komórkowej i internetu, a w niektórych miejscowościach również gazu.

Wiceminister obrony: ponad 80 proc. rannych ukraińskich żołnierzy powraca do służby

Ponad 80 proc. ukraińskich żołnierzy, którzy zostali ranni na polu walki, powraca później do służby - poinformowała w niedzielę na konferencji prasowej wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar, cytowana przez gazetę internetową Ukrainska Prawda.

"To wielkie zwycięstwo naszej medycyny wojskowej, ponieważ odsetek żołnierzy powracających do służby jest nadzwyczaj wysoki. Dobrze to świadczy o jakości leczenia i rehabilitacji" - oceniła Malar.

Według ukraińskiej polityk wojskowa służba zdrowia odgrywa niebagatelną rolę podczas rosyjskiej inwazji. "Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że medycy także są na froncie. Oni ponoszą odpowiedzialność za życie i zdrowie naszych rannych żołnierzy" - podkreśliła wiceminister.

Doniesienia o szczególnym bohaterstwie rannych ukraińskich wojskowych napłynęły wcześniej (11 kwietnia) z oblężonego Mariupola na południowym wschodzie kraju. "Prawie połowa naszej brygady to ranni. Ci, którym nie oderwało ręki lub nogi i mogą chodzić, wracają na pole walki" - relacjonowała wówczas na Facebooku 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej im. kontradmirała Mychajła Biłyńskiego, broniąca miasta przed rosyjskimi najeźdźcami.

Azow o sytuacji w Mariupolu: co trzy minuty spadają bomby lotnicze

Co trzy minuty spadają bomby lotnicze - relacjonuje w niedzielę sytuację w oblężonym przez Rosjan Mariupolu Swiatosław Pałamar, zastępca dowódcy pułku Azow, broniącego ukraińskiego miasta.

Pałamar, cytowany przez portal Ukraińska Prawda, powiedział, że w mieście nie ma zawieszenia broni, co trzy minuty spadają bomby lotnicze, a Rosjanie próbują szturmować ukraińskie pozycje.

Jak dodał, ukraińscy obrońcy "trzymają się resztkami sił". Ludzi trzeba ewakuować - wezwał i zaapelował do świata o pomoc.

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Pałamar podkreślił, że siły rosyjskie kontynuują atak mimo tego, że w niedzielę w Kościołach wschodnich obchodzona jest Wielkanoc. Poinformował, że Rosjanie zrzucają bomby lotnicze, stosuje artylerię okrętową, strzelają z armat, czołgów, a piechota próbuje podjąć szturm.

"W tym czasie, kiedy wrzucacie wielkanocne obrazki i cieszycie się rozejmem, w Mariupolu wróg zrzuca bomby na głowy niewinnych dzieci" - powiedział Pałamar.

Ukraiński pułk Azow opublikował w niedzielę, kiedy w Kościołach wschodnich obchodzona jest Wielkanoc, zdjęcia z lotu ptaka pokazujące zniszczone w wyniku rosyjskiej agresji miasto Mariupol. Czy Bogu wystarczy cudów na zmartwychwstanie Mariupola? - czytamy w komunikacie.

"Bóg patrzy na miasto Marii z góry. Na budynki, z których mieszkańców wyrwały wrogie pociski, niczym dzieci z matczynego łona. Na obrońców miasta, które nosi imię matki jego syna" - pisze broniący Mariupola Azow.

"Mówi się: Chrystus zmartwychwstał - zmartwychwstanie Ukraina. Bóg widzi Mariupol z góry. Czy wystarczy jego cudów na takie zmartwychwstanie?" - czytamy.

Sztab Generalny: Rosja straciła w inwazji na Ukrainę prawie 22 tys. żołnierzy

Wojsko rosyjskie straciło podczas dwóch miesięcy inwazji na Ukrainę około 21,8 tys. żołnierzy - oświadczył w niedzielę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Rosjanie stracili też 873 czołgi, 2238 pojazdów opancerzonych, 179 samolotów i 154 śmigłowce.

Według ukraińskiego sztabu straty obejmują też: 408 systemów artyleryjskich, 147 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 69 systemów przeciwlotniczych. Ponadto szacunki sztabu mówią o 1557 samochodach i 191 bezzałogowych statkach powietrznych (dronach).

Pozostałe dane nie zmieniły się od poprzedniego, sobotniego komunikatu i zgodnie z nimi Rosja straciła też osiem jednostek pływających, 76 cystern z paliwem i cztery mobilne systemy rakiet balistycznych krótkiego zasięgu.

Z powodu wojny zginęło 213 dzieci

Według oficjalnych danych przez zbrojną agresję Rosji przeciwko Ukrainie zginęło 213 dzieci, a 389 zostało rannych - poinformowało w niedzielę biuro prokuratora generalnego Ukrainy.

To dane według stanu z niedzieli rano - dwa miesiące po rozpoczęciu rosyjskiej agresji. Nie są to ostateczne szacunki - trwa ustalanie informacji w sprawie poszkodowanych dzieci na terytoriach, na których toczą się aktywne działania bojowe, oraz na terenie tymczasowo okupowanym przez Rosjan i uwolnionym z ich rąk - podkreślono.

Najwięcej dzieci ucierpiało w obwodach donieckim, kijowskim i charkowskim.

Sztab: Rosjanie rozlokowali wyrzutnie Iskanderów 60 km od granicy

Rosja rozlokowała w obwodzie biełgorodzkim, 60 km od ukraińskiej granicy, wyrzutnie pocisków Iskander - podaje w niedzielę Sztab Generalny sił zbrojnych Ukrainy.

Rosjanie zaktywizowali działania ofensywne i szturmowe w kierunku Siewierodoniecka, Kurachowki i Popasnej - czytamy w komunikacie sztabu.

W Mariupolu Rosjanie kontynuują blokadę ukraińskich sił w okolicy zakładów Azowstal. Prowadzone są naloty, w tym przy wykorzystaniu samolotów dalekiego zasięgu. Siły przeciwnika wykorzystują kolej do logistycznego zabezpieczenia wojsk - dodano.

W ciągu minionej doby ukraińskie siły zniszczyły siedemnaście celów powietrznych: dziewięć bezzałogowców, trzy samoloty i pięć pocisków manewrujących.

W obwodzie donieckim i ługańskim siły ukraińskie odparły 12 ataków rosyjskich. Zniszczono m.in. cztery czołgi, 15 wozów bojowych i pięć systemów artyleryjskich.

Оперативна інформація станом на 06.00 24.04.2022 щодо російського вторгнення Відео (речник Генерального Штабу Збройних...

Posted by Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine on Saturday, April 23, 2022

Siły zbrojne Ukrainy przywróciły kontrolę w ośmiu osadach w obwodzie chersońskim

Siły Zbrojne Ukrainy odzyskały kontrolę nad ośmioma osadami w obwodzie chersońskim poinformował w niedzielę Ukrinform cytując komunikat Dowództwa Operacyjnego „Południe” zamieszczony na Facebooku.

W rejonie Chersonia w przededniu fałszywego „referendum” wróg próbował atakować. Nieprzyjacielskie próby szturmu Ołeksandrywki i Tawriji zakończyły się niepowodzeniem. Nie powiodły się także próby zajęcia Mikołajówki. Ataki wroga zostały odparte ogniem artyleryjskim.Nasze jednostki odzyskały kontrolę nad ośmioma osadami w rejonie Chersonia ważnymi z punktu widzenia rozlokowania stanowisk obserwacyjnych” – informuje Dowództwo Operacyjne "Południe".

Ukraińskie jednostki w rejonie Kisielowki ostrzeliwały rosyjskich żołnierzy i sprzęt przygotowujących się do ofensywy. Nieprzyjaciel poniósł ciężkie straty i wycofał się w kierunku Czarnobajewki.

Łączne straty Rosjan to: 74 jednostki wojskowe i 13 jednostek sprzętu, w tym dwa czołgi, granatnik z napędem rakietowym, sześć jednostek sprzętu pancernego i inżynieryjnego, cztery rozpoznawcze drony UAV.

„Południe” przypomniało też, że w sobotę doszło do uderzenia rakietowego na Odessę ze strategicznego samolotu TU-95 Federacji Rosyjskiej.

Trzy z ośmiu pocisków zestrzeliły siły obrony powietrznej. Pozostałe trafiły w obiekty infrastruktury miejskiej, w tym wielokondygnacyjny budynek mieszkalny i cmentarz.

Obecnie wiadomo, że zginęło osiem osób, w tym jedno dziecko, a 18 osób zostało rannych.

W Czarnomorskiej Strefie Operacyjnej nieprzyjacielska grupa morska liczy około 20 jednostek, w tym okręty podwodne wyposażone w pociski manewrujące Calibre. Blokując żeglugę, kontrolując sytuację na powierzchni i prowadząc rozpoznanie lotnicze, nadal stwarzają zagrożenie uderzeniami rakietowymi prawie na całej Ukrainie, dodało „Południe”.

Wojska rosyjskie ostrzeliwały przez całą noc obwód ługański

W obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy przez całą noc trwał rosyjski ostrzał miejscowości niezajętych dotąd przez wojska rosyjskie. Trwają walki w Rubiżnem i Popasnej - poinformował w niedzielę szef obwodu Serhij Hajdaj.

Osiem osób zginęło w dokonanych przez wojska rosyjskie ostrzałach miejscowości w obwodzie ługańskim, na wschodzie Ukrainy - poinformował w niedzielę szef obwodu.

Nawiązując do ostrzałów, które Rosjanie prowadzili mimo rozpoczętej właśnie prawosławnej i grekokatolickiej Wielkanocy, Hajdaj napisał na Facebooku, że wróg "obchodził święto przez całą noc".

Pociski trafiły w obiekty mieszkalne w Siewierodoniecku, Lisiczańsku, Nowodrużesku, Rubiżnem i miejscowości Hirske. "Domy mieszkalne w całym obwodzie są masowo zniszczone. Liczba ofiar jest ustalana" - napisał szef obwodu.

Wojska rosyjskie zaktywizowały działania ofensywne w kierunku Siewierodoniecka i Popasnej i zbudowały most pontonowy przez rzekę Krasna w kierunku Siewierodoniecka. W Rubiżnem i Popasnej trwają walki - poinformował Hajdaj.

60. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Relacja z 24.04.2022 r.
60. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Relacja z 24.04.2022 r.
fot. Sebastian Castelier / / Shutterstock
Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki